![]() |
|
| Forum Odpowiedz Rejestracja Szukaj | |
|
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli. {+} moto gieda {+} |
| Forum: / Fotografia cyfrowa 2010 / Pentax K-x - prośba o opinie |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomo |
| dominik
|
Posted: 20 Sty 2010 01:34:34 KX to wspaniały aparat (w swojej klasie). Ma dwie wady, pierwsza to brak
A bardzo słaba stabilizacja w body? A mocna ingerencja w pliki RAW? No i osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie na paluszki, ale jak ktoś lubi to niezbyt szczęśliwe źródło energii to jego sprawa. Poza tymi puszka jest całkiem niezła jak w swojej klasie, ale znów to co się dzieje ostatnio w temacie k-x to jakaś mega przesada. |
| KILu
|
Posted: 20 Sty 2010 06:25:31 A bardzo słaba stabilizacja w body?
Slaba w porownaniu do czego? A mocna ingerencja w pliki RAW?
Tzn? No i osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie
na paluszki, Dla mnie to cecha, a nie wada. W pewnych sytuacjach to wrecz zaleta - mozesz np wlozyc do puszki stare aku, ktorych Ci nie zal i isc fotografowac przy -15 stopniach. Poza tymi puszka jest całkiem niezła jak w swojej klasie, ale znów to co
się dzieje ostatnio w temacie k-x to jakaś mega przesada. A wiesz skad sie te peany biora (pomijajac fakt, ze sa uzasadnione:))? Zdecydowana wiekszosc potencjalnych nabywcow widzi tylko 2-3 systemy i cos takiego jak Pentax dla nich nie istnieje. Dlatego dobrze, ze o K-x jest glosno - w koncu pod niektorymi wzgledami zdecydowanie wybija sie on ponad konkurencje. |
| gebi
|
Posted: 20 Sty 2010 07:32:48 Użytkownik "dominik" napisał A bardzo słaba stabilizacja w body?
Jakoś nie chce mi się wierzyć (i testy użytkowników raczej tego nie potwierdzają) aby Pentax specjalnie zepsuł stabilizację w tym modelu. A że jest to już siódmy z kolei model Pentaksa (K100D, K10D, K100D Super, K20D, K-m, K-7), posiadający wbudowaną stabilizację, więc podejrzewałbym raczej, że stabilizacja (już dobra) została jeszcze poprawiona. Tak więc dopóki nie będę miał osobiście możliwości porównania dwóch korpusów ze stabilizacją, to zakładam raczej skacowanego testera ;-) A mocna ingerencja w pliki RAW?
Naczytałeś się chyba "Opacznych" :-) zresztą nawet oni napisali coś w rodzaju, że właściwie to nie widać na obrazie wyostrzania ale są różne rodzaje wyostrzania i na pewno są takie, których nie widać, ale muszą być, bo to niemożliwe, żeby K-x dawał lepszy obraz niż NikonD300s, a tak w ogóle to zasługa wrednych programistów, którzy zrobili to tak, że obraz jest odszumiony i ostry a mimo to nie traci szczegółów, a jest to niedopuszczalne bo kłóci się z polityką "Opacznych", dla których niedopuszczalne jest grzebanie w RAW-ach w amatorskich korpusach ;-))))))))))))) A tak na serio to oni nie nazwali tego mocną ingerencją No i osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie na
paluszki, ale jak ktoś lubi to niezbyt szczęśliwe źródło energii to jego sprawa. To już kwestia dyskutowana, jedni wolą to rozwiązanie, drudzy dedykowane zasilanie. Żadne rozwiązanie nie jest idealne. |
| dominik
|
Posted: 20 Sty 2010 17:41:33 A mocna ingerencja w pliki RAW?
Co dokładnie masz na myśli? Odszumianie? Można to wyłączyć lub ustawić jeden z 3 dostepnych poziomów. A poziom najniższy równa się wyłączonego czy w wysokich czułościach jednak go widać? Pliki RAW miały w swoim założeniu być możliwie najwierniejszym odwzorowaniem tego co na matrycy. Jak w A700 było przymusowe odszumianie (fakt że nieudolne) to wiele osób wymieniało to jako największą wadę, to czy nagle to przestaje obowiązywać? Tym bardziej że tam w teorii odszumiara miała mieć przewagę nad odszumianiem rawa. osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie na
paluszki, ale jak ktoś lubi to niezbyt szczęśliwe źródło energii to jego sprawa. Czemu "niezbyt szczęśliwe"? Bo paluszki się nadają może do latarki, ale nie do aparatu. Przyznaję jednak - to kwestia gustu - bo jak ktoś lubi takie nieefektywne i niewygodne źródło zasilania to jego sprawa. |
| dominik
|
Posted: 20 Sty 2010 18:08:01 A bardzo słaba stabilizacja w body?
Slaba w porownaniu do czego? W porównaniu do aparatów z stabilizacją w body. Najlepiej chyba wypada tu olympus E-3 i rzeczywista skuteczność sięga nawet czterech działek. A mocna ingerencja w pliki RAW?
Tzn? Tzn. że to nie są prawdziwe rawy. Ale wiem - oszukują w tym względzie wszyscy, jednak wybór powinien pozostać. No i osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie
na paluszki, Dla mnie to cecha, a nie wada. W pewnych sytuacjach to wrecz zaleta - mozesz np wlozyc do puszki stare aku, ktorych Ci nie zal i isc fotografowac przy -15 stopniach. Jest to owszem cecha, tak jak każdy element specyfikacji, ale zdecydowanie nie na plus w stosunku do dedykowanego akumulatora. Zauważ, że tylko w najtańszych budżetowych rozwiązaniach są paluszki. Nie bez powodu zresztą. Poza tymi puszka jest całkiem niezła jak w swojej klasie, ale znów to co
się dzieje ostatnio w temacie k-x to jakaś mega przesada. A wiesz skad sie te peany biora (pomijajac fakt, ze sa uzasadnione:))? Jak dla mnie k-x nie oferuje czegokolwiek szczególnie zachęcającego w swojej klasie. Owszem ma dobrą matrycę, ale też i nie jedyną taką. Zważywszy na pozycję producenta naprzeciw innym potrzeba mocnego argumentu by wejść w taki system i pentaks moim zdaniem go nie daje. Widzę za to jak bardzo chwalą k-x Ci, którzy wydali sporą sumę na k7 z niestety znacznie gorszą matrycę. Według mnie stąd te super opinie. Zdecydowana wiekszosc potencjalnych nabywcow widzi tylko 2-3 systemy i
cos takiego jak Pentax dla nich nie istnieje. Dlatego dobrze, ze o K-x jest glosno - w koncu pod niektorymi wzgledami zdecydowanie wybija sie on ponad konkurencje. Owszem - zdecydowana większość bierze pod uwagę to, że poza puszką jest cały system, a mity o tanich szkiełkach do pentaksa to pieśń starych czasów. Ja się wcale temu nie dziwię - sam jak myślałem o systemie, to dostępność optyki i rynek wtórny mnie po prostu od tego odciągnęły by poważnie myśleć o pentaksie. Drugą kwestią było - co kupić dalej. Czemu więc stawiasz pentaksa na równi z aparatami, które problemów tego typu nie mają? O aparacie rzeczywiście jest głośno, ale wszędzie widać te same nicki. Czasem jakiś redaktor gdzieś odkryje jedną opcję i będzie wychwalał pod niebiosa, ale to też krótkowzroczne podejście, bo na samym body system się nie kończy. |
| dominik
|
Posted: 20 Sty 2010 18:15:52 A bardzo słaba stabilizacja w body?
Stabilizacje sa przereklamowane i ta nie dziala gorzej niz inne. No ciekawe stwierdzenie, jakoś jednak mając dwa body wyraźnie czuję, które stabilizuje gorzej. Pentaks w swoich budżetowych puszkach zawsze wypadał w tym względzie słabo i tu też się nie spisał. Lepiej było nawet w olkach e-5xx. A mocna ingerencja w pliki RAW?
To ze przy ISO 3200 i 6400 wlacza sie lekkie odszumianie? Szczegolow nie tracimy, obraz jest znosny na 3200, w puszkach z tej kategorii cenowej 3200 to juz masakra. Ale to znaczy tylko tyle, że to nie jest już prawdziwy RAW i nie możesz go zestawić z innymi puszkami, które zdjęć jakkolwiek nie odszumiają. Aparat na wysokich czułościach zachowuje się w wiadomy sposób, ale dla mnie zdrada polega na braku możliwości samodzielnego decydowania. Gorzej że to się dzieje w pentaksie, gdzie wydawałoby się, że użytkownicy są najbardziej świadomi z wszystkich, tymczasem dostali mocno podrobione rawy i.. się cieszą? |
| tatizek
|
Posted: 20 Sty 2010 19:07:33 A bardzo słaba stabilizacja w body?
Slaba w porownaniu do czego? W porównaniu do aparatów z stabilizacją w body. Najlepiej chyba wypada tu olympus E-3 i rzeczywista skuteczność sięga nawet czterech działek. Jeśli porównujesz to rób to rzetelnie, E-3 to topowy model Olympusa za 4900zł a K-x to najniższa półka Pentaxa za 1900zł. Nie chcę przez to powiedzieć, że stabilizacja Pentaxa jest świetna bo pewnie bez problemu można znaleźć coś z lepszą stabilizacją innej firmy ale na tym poziomie cenowym. No i osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie
na paluszki, Dla mnie to cecha, a nie wada. W pewnych sytuacjach to wrecz zaleta - mozesz np wlozyc do puszki stare aku, ktorych Ci nie zal i isc fotografowac przy -15 stopniach. Jest to owszem cecha, tak jak każdy element specyfikacji, ale zdecydowanie nie na plus w stosunku do dedykowanego akumulatora. Zauważ, że tylko w najtańszych budżetowych rozwiązaniach są paluszki. Nie bez powodu zresztą. A na przykład dla mnie paluszki to rozwiązanie mające ZNACZNIE więcej plusów niż minusów. Poza tym niejeden dedykowany aku ma w środku akumulatorki AA tyle, że na pewno nie będa to eneloopy ;) Poza tym powody dla których, jak twierdzisz, tylko budżetowe rozwiązania są na paluszkach wcale nie muszą wynikać z tego, że są one gorsze technicznie. Jak ktoś kupił topowe body za 8000zł to bez problemu dokupi FIRMOWE, dedykowane aku za 500zł. I FIRMA jest na tym 300zł - 400 zł do przodu, bo takie aku robi im Chinol za 30 zł. A budżetowy aparat będzie jeszcze tańszy w ofercie, jeśli zamiast dedykowanego aku za 50-100zł będzie na paluszki, które mogą ale wcale nie muszą być w komplecie. Prawdopodobieństwo, że budżetowy nabywca kupi drugie dedykowane aku za chocby 100zł jest prawie zerowe bo weźmie od Chinola za 25zł. Pozdrawiam, Tatizek |
| dominik
|
Posted: 20 Sty 2010 19:13:40 A bardzo słaba stabilizacja w body? A mocna ingerencja w pliki RAW?
To są rzeczy, które mogłyby dyskwalifikować puszkę z *wyższej półki* a nie model low-end na litość boską... Czy uważasz, że słaba stabilizacja w body nie dyskwalifikuje produktu w systemie gdzie to jedyna stabilizacja? Przy obiektywach niektórym można puścić przez palce, że gdzieśtam są słabsze, ale w puszce masz to zawsze i modułu sobie nie wymienić. Jedyne co to możesz dociążyć body coby było bardziej bezwładne. W porównaniu do konkurentów z tej
samej klasy puszek - która ma lepszą stabilizację w body i oprogramowanie, które nie odszumia z automatu RAW przy wysokim ISO? Chociażby moje sony A100 nie ingeruje w rawy i skuteczność stabilizacji sięga 3EV. Ale to nie chodziło o brak ingerencji - ale o uczciwe nazwanie odszumiania. W opcjach widzę high iso reduction i opcję off. Jak sam widzisz sugeruje brak wspomagania, a tak nie jest. To znaczy też tyle, że z konkurencyjnej puszki, która nie kłamie w tym względzie mogę zrobić zdjęcie i też trochę odszumić. Po za tym to jest już czepialstwo bo o ile wiem to w tej chwili już na
etapie matrycy mamy do czynienia z jakimś tam odszumianiem ;) Tak - niestety coraz to częściej brak możliwości świadomego wyboru stopnia odszumiania. Tu dodatkowo Off nazywa się ingerencją, której wedle nazwy to nie ma. Swoją
drogą wydaje mi się, że bazujesz na recenzji optycznych, którzy tego argumentu musieli użyc aby jakoś wyjaśnić jak to możliwe, że taki low-endowy pentax wypluwa z siebie zdjęcia o takiej jakości jak z dużo wyżej pozycjonowanej puszki nikona, czylo d300 ;) No i właśnie pokazujesz tu ten bunt przeciw krzywdzeniu k-x. Test na optycznych widziałem, ale od dawna mam ich w nosie i wniosków nie czytam, a tym bardziej tak bezsensownych. Za to oglądam sample i jeszcze raz podkreślam że dziwi mnie, że odszumiane rawy, gdy aparat twierdzi, że tego nie robi tyle osób obraca w zaletę. za 10 lat będziemy robić zdjęcia na cztery razy wyższym iso, ale tak samo gładkim i tylko dlatego, że producenci optymistycznie przeliczą sobie czas, przysłonę, dobiorą deko zawyżone iso i jeszcze odszumią je, ale aparat będzie wypadał świetnie w zestawieniach z starszymi, choć będzie to sprawa oszustwa, a nie realnie lepszej technologii. Jak by pentaks uczciwie nazwał rawy odszumianymi - nie byłoby tej dyskusji. Wtedy można by sobie mówić o silniku do JPG i jego jakości, a rawy traktować jako tak samo przerobione. No i osobiście dla mnie rzecz nie do zaakceptowania - czyli zasilanie
na paluszki, ale jak ktoś lubi to niezbyt szczęśliwe źródło energii to jego sprawa. Hmm... Kwestia dyskusyjna bo dla mnie jest to zaleta bo po pierwsze mogę używać 4 eneloopów, które są lepsze niż 3/4 dedykowanych akumulatorów, Nie są lepsze i jeśli tak uważasz to pewnie tylko dlatego, że nie bierzesz pod uwagę tego, że np akumulator dedykowany jest mniejszy, a sprawdzić enelopami nie możesz - bo ich w takim akurat nie podepniesz. Fajność eneloopów polega niskim samorozładowaniu, ale problem nie dotyczy baterii li-ion przecież. Tam samo dedykowane akumulatory mogą być mniejsze lub większe i dają dodatkowe opcje jak pomiar naładowania. Paluszki są też najczęściej w czterech sztukach i to też potrafi wkurzać. nie mówiąć już o cenie. Za drugi komplet enelopów zapłacę 40 zł a za
drugi, zapasowy dedykowany akku o parametrach tego oryginalnego zapłacę więcej. O cenie? Nie żartuj. Po pierwsze w zestawie z aparatem nie dostajesz ładowarki i akumulatorów - musisz sobie dokupić. Dobra ładowarka to jakieś 150zł + jeszcze akumulatorki. Na start wychodzi bardzo drogo. Owszem bywają markowe, dedykowane, drogie akumulatory, najczęściej jako nowości, ale szybko szereg firm potrafi perfekcyjnie je podrobić i cenowo wychodzi nie tak znów strasznie. Biorąc pod uwagę to wyżej - napewno. Dodatkowo np w zimie, kiedy planuję używać aparatu na mrozie,
ładuję do niego baterie AA litowe i nie muszę się martwić zasilaniem. I dedykowanego akumulatora na mrozie to niby nigdy nie użyjesz? Poza tymi puszka jest całkiem niezła jak w swojej klasie, ale znów to co
się dzieje ostatnio w temacie k-x to jakaś mega przesada. W swojej klasie jest to debeściak po prostu ;) Dla mnie to przeciętny aparat, a jedyne czym się naprawdę wyróżnia to kolory obudowy, ale to akurat mnie nie interesuje. Sorry, że nie podzielam Twojego optymizmu, ale niestety obiektywnie patrząc świat nie jest tak bardzo różowy. |
| dominik
|
Posted: 20 Sty 2010 19:19:31 Hmmmm, trochę sobie tę teorię dorobiłeś do założeń. Na alkalicznych robi
200-300 zdjęć. Na eneloopach - cztery razy więcej. Na litowych - 1600-1900. Czy cztery złote za litową bateryjkę to koszmarna cena, to już kwestia indywidualnej oceny, ale skoro kogoś stać na aparat za 2 kPLN, to pewnie stać go i na komplet baterii za 16 złotych... No właśnie psychika ludzi jest taka, że myślą o cyfrze jako lekarstwie na konieczność dopłat. To dlatego robią po kilka tysięcy zdjęć - bo po prostu niby nie kosztuje to. Z przymusem kupna baterii czar pryska. Część kupi conajwyżej badziewne akumulatory i ładowarkę za kilka złotych i tym bardziej się będzie frustrować, że to coś padło, to się samo wyładowało. Po kolejne też trzeba się zagłębić w temat, który amatora w takiej chwili najmniej obchodzi. |
| Marek Wyszomirski
|
Posted: 20 Sty 2010 20:14:04 A bardzo słaba stabilizacja w body?
Slaba w porownaniu do czego? W porównaniu do aparatów z stabilizacją w body. Najlepiej chyba wypada tu olympus E-3 i rzeczywista skuteczność sięga nawet czterech działek. [...] Nie sprawdzałem, jak jest w KX, ale miałem K10D, teraz mam K20D i włączenie stabilizacji umożliwia mi ok. 10x wydłużenie czasu ekspozycji. To gdzieś tak pomedzy 3 a 4 działakami - dużo lepiej niż pisali optyczni w testach tych aparatów. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby w KX Pentax popsuł stabilizację. |
| Marek Wyszomirski
|
Posted: 20 Sty 2010 20:18:56 [...]
A na przykład dla mnie paluszki to rozwiązanie mające ZNACZNIE więcej plusów niż minusów. Poza tym niejeden dedykowany aku ma w środku akumulatorki AA tyle, że na pewno nie będa to eneloopy ;) [...] Może i nie jeden, ale mimo wszystko to raczej rzadko spotykane rozwiązanie. Zazwyczaj w dedykowanych akumulatorkach stosuje się ogniwa litowo-jonowe - a to zupełnie inna technologia niż NiMH stosowana w akumulatorkach AA. |
| Czarek
|
Posted: 20 Sty 2010 20:23:21 Jest to owszem cecha, tak jak każdy element specyfikacji, ale zdecydowanie
nie na plus w stosunku do dedykowanego akumulatora. Zauważ, że tylko w najtańszych budżetowych rozwiązaniach są paluszki. Nie bez powodu zresztą. Niechby były akumulatory dowolne, ale jednakowe we wszystkich puszkach. Oczywiście mogło by być 3 typy, zależne jaka pojemność jest potrzebna, do małych aparatów mniejsze, do dużych większe. Ale tu jest przegięcie, podobne modele tego samego producenta mają inne akumulatory i ładowarki. Bierzesz 2 aparaty, musisz zabrać 2 ładowarki. To jest chora sytuacja. Producent aparatu nie powinien tworzyć nowej obudowy do akumulatora, ale zastosować akumulator popularny na rynku. Dlatego ja wolę te paluszki, kupiłem właśnie Pentaksa kx (białego!!!) i sobie chwalę. Akumulatorki z Fuja 6500FD można używać. W sytuacji awaryjnej w kiosku kupię baterie. Nie wiem jak to się sprawdzi w Pentaksie, ale Fuji działał na bateriach naprawdę długo. |
| KILu
|
Posted: 20 Sty 2010 22:03:00 Pentaks w swoich budżetowych puszkach zawsze
wypadał w tym względzie słabo i tu też się nie spisał. Lepiej było nawet w olkach e-5xx. Oj, nie bylo, co mowie jako uzytkownik systemu Pentaksa oraz posiadacz Oly E-510. Poczatkowo mialem wrecz wrazenie, ze stabilizacja w Olku jest walnieta - jej skutecznosc byla dramatycznie slaba. W Pentaksie jest wyraznie lepiej. Gorzej że to się dzieje w pentaksie, gdzie wydawałoby się, że
użytkownicy są najbardziej świadomi z wszystkich, tymczasem dostali mocno podrobione rawy i.. się cieszą? Co dowodzi, ze te RAW-y sa podrobione? W jakims Nikonie zastosowano te sama i wg recenzentow to tam odszumianie stanowi problem. |
| Yogi(n)
|
Posted: 20 Sty 2010 22:03:28 No właśnie psychika ludzi jest taka, że myślą o cyfrze jako lekarstwie na konieczność dopłat. To dlatego robią po kilka tysięcy zdjęć - bo po prostu niby nie kosztuje to. Z przymusem kupna baterii czar pryska. Część kupi conajwyżej badziewne akumulatory i ładowarkę za kilka złotych i tym bardziej się będzie frustrować, że to coś padło, to się samo wyładowało. Po kolejne też trzeba się zagłębić w temat, który amatora w takiej chwili najmniej obchodzi. Cóż, jeśli przeczytanie instrukcji obsługi jest zagłębianiem się w temat, to może niech się zajmą czyms innym... |
| KILu
|
Posted: 20 Sty 2010 22:04:00 Pentaks w swoich budżetowych puszkach zawsze
wypadał w tym względzie słabo i tu też się nie spisał. Lepiej było nawet w olkach e-5xx. Oj, nie bylo, co mowie jako uzytkownik systemu Pentaksa oraz posiadacz Oly E-510. Poczatkowo mialem wrecz wrazenie, ze stabilizacja w Olku jest walnieta - jej skutecznosc byla dramatycznie slaba. W Pentaksie jest wyraznie lepiej. Gorzej że to się dzieje w pentaksie, gdzie wydawałoby się, że
użytkownicy są najbardziej świadomi z wszystkich, tymczasem dostali mocno podrobione rawy i.. się cieszą? Co dowodzi, ze te RAW-y sa podrobione? W jakims Nikonie zastosowano te sama matryce i wg recenzentow to tam odszumianie stanowi problem. -- KILu |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 05:17:11 najbardziej świadomi z wszystkich, tymczasem dostali mocno podrobione rawy
i.. się cieszą? Nie wiem czy mocno bo ja roznicy nie widze, na optycznych zauwazyli. W kazdym razie mozna wylaczyc calkowicie odszumianie przy wysokich iso (wybiera sie tez prog wlaczenia) jak tez przy dlugich czasach. Jesteś tego pewny? Bo to że jest opcja o całkowicie wyłączonych odszumianiach to ja wiem, tyle, że nie oznacza ona że rawy nie są odszumiane. I to jest kłamstwo za które wstyd, jak wiele osób broni. Ja mam
wylaczone odszumianie, zdjecia robie glownie na ISO AUTO 200-1600 i ingerencji nie ma i szumow tez nie, Nie rozmawiamy o iso1600 tylko wyższych czułościach i fakcie odszumiania plików RAW. trzeba byc onanista by ich szukac na
cropach, bo zdjecia sa niezle. RAW miał być formatem możliwie surowym, bez obróbki (lepszej czy gorszej). Odszumiać sobie można w swojej ulubionej wywoływaczce i osobiście to robię bardzo często, ale równie dobrze jak chcę to mogę tego nie robić. Podobno jest odszumianie lekkie na 3200 nawet
przy wylaczonym, ale jest nieduze i trudno doszukac sie w testach utraty szczegolow. Wiesz mnie nie interesuje to czy odszumianie jest lekkie po chromie czy po lumie, jak zostają po tym szczegóły itd. Jeśli to jest RAW i "high ISO noise reduction" jest ustawione na "off" to odszumiania być nie powinno. Nie powiedziałbym ani słowa, gdyby była tam opcja, nazwana lekkie odszumianie. Ale tak nie jest, w menu jest kłamstwo, a zmiany lądują w RAW. Wszelkie portale porównujące wycinki z RAW teraz o kant tyłka - bo nigdzie ktokolwiek nie porównywał szumu do pary z detalami w zależności od czułości i stopnia odszumiania. Jesli wiec jej nie ma to o co chodzi? Jesli spojrzec na wykres
szumow to przejscie jest subtelne i minimalne pomiedzy 1600-3200, az pokusze sie pewnego razu i sam sprawdze. Teraz mi sie nie chce ;) Powtarzam milion razy - chodzi o to że skłamano w menu aparatu. W opisie nie można napisać, że aparat nie pozwala na wyłączenie odszumiania plików RAW, bo w menu niby opcja jest, za to zwrócenie uwagi na to powoduje jak widać święte oburzenie. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 05:32:39 Pentaks w swoich budżetowych puszkach zawsze
wypadał w tym względzie słabo i tu też się nie spisał. Lepiej było nawet w olkach e-5xx. Oj, nie bylo, co mowie jako uzytkownik systemu Pentaksa oraz posiadacz Oly E-510. Poczatkowo mialem wrecz wrazenie, ze stabilizacja w Olku jest walnieta - jej skutecznosc byla dramatycznie slaba. W Pentaksie jest wyraznie lepiej. W obu było cienko po prostu i Twoje wrażenia mogły wynikać nawet z lepszego dopasowania chwytu w pentaksie. W każdym razie skuteczność IS na poziomie 1EV to bardzo słabo, bo budżetowe puszki sięgają nawet 3EV (mam tu na myśli starego A100), a najlepsze dają skuteczność nawet ponad 4EV (i tu wymienię E-3 oraz niewiele za nim w tyle A700). Pewnie po przyzwyczajeniu się do puszki troszkę ta skuteczność wzrośnie. Jednak dalej jestem zdania, że pentaks nie zrobił znaczącego postępu w tym względzie od piewszego body z stabilizacją (K-100d). Przy K-7 pojawiły się jakieś ciekawostki, ale tu temat stoi niestety. Gorzej że to się dzieje w pentaksie, gdzie wydawałoby się, że
użytkownicy są najbardziej świadomi z wszystkich, tymczasem dostali mocno podrobione rawy i.. się cieszą? Co dowodzi, ze te RAW-y sa podrobione? W jakims Nikonie zastosowano te sama matryce i wg recenzentow to tam odszumianie stanowi problem. Ale nie gadamy teraz o nikonie. Tą samą matrycę ma pewnie D90 ew. jeszcze D300s. Z sonych pewnie A500 i może coś jeszcze (a co to nie wiem bo się gubię w tych modelach już). W sonych uczciwie napisane jest, że odszumiania nie wyłączysz, uczciwie też mówią, że niby takie odszumianie działa jeszcze analogowo (i że to niby lepiej). Każdy kto spojrzy czy to na nikona czy tanie sony ma świadomość, że puszka jest ekonomiczna, że z powodów marketingowych są takie i inne opcje, a jak komuś coś brakuje to niech kupi sobie droższą. A teraz popatrz - pentaks wypuszcza body, dorabia mu przymusowe odszumianie i jednocześnie daje pozory, że można to sobie wyłączyć. Użytkownicy za to się cieszą jak szaleni i porównują wycinki z "wyłączonym" odszumianiem z innymi wycinkami dając sobie zupełnie spaprany obraz możliwości. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 05:49:44 Pliki RAW miały w swoim założeniu być możliwie najwierniejszym
odwzorowaniem tego co na matrycy. Jak w A700 było przymusowe odszumianie (fakt że nieudolne) to wiele osób wymieniało to jako największą wadę, to czy nagle to przestaje obowiązywać? Tym bardziej że tam w teorii odszumiara miała mieć przewagę nad odszumianiem rawa. Sam zauważyłeś, że w A700 było nieudolne. Tymczasem o Kiksie piszą, że obraz jest mało zaszumiony - więc pewnie odszumiany i _jednocześnie_ ma wysoką rozdzielczość - pewnie wyostrzony. Więc co prawda obrazek jest bardzo dobry, ale się nie liczy bo namalowali go programiści. No sam powiedz co o tym sądzić... Uważam że w kiksie odszumianie nie wnosi jakichś nieładnych artefaktów, tak jak to robił A700. Kiedyś dawno temu jak sony pokazywało te papiery o exmorze i jak działa odszumiara to pomyślałem, że założenia są bardzo dobre i rzeczywiście takie odszumianie może dawać lepsze rezultaty właśnie z tego powodu, że działa przed zrawowaniem sygnału. Obserwując deko podgryzione sample na iso1600 nie można było jednak stwierdzić jak by było bez tego odszumiania i czy z rawa byłoby "lepiej" (tzn. pomijając artefakty). Rzeczywistość jednak okazała się inna - dzisiejsze odszumiarki znacznie lepiej radzą sobie z zdjęciami niż to co niby sony robiło analogowo. Na szczęście zdecydowali wypuścić nowy soft, gdzie silnik do jpg jest o wiele lepszy, a odszumiania jakiegokolwiek można się pozbyć. I teraz gdybym miał takie odszumianie jak w kiksie w A700 to pewnie by było włączone. Przy takich czułościach i tak odszumiam, sam sobie to dobierająć. Ale piętno dla producenta tyczy się rzekomej możliwości wyłączenia odszumiania, gdy jednak to nie jest prawdą. Taki A200 też odszumia zdjęcia w RAW, puszka jest tania i jakoś tam zrozumiałe, jest że jak chcesz więcej "władzy" to kup droższą. Tyle że nikt porównując wycinki nie miał wątpliwości, że odszumianie jest. Tutaj święte oburzenie, bo tak trudno przyznać, że ten aparat na wysokich czułościach poważnie grzebie w RAW. I jedyny plus, że nie przegięli jak kiedyś sony. Bo paluszki się nadają może do latarki, ale nie do aparatu. Przyznaję
jednak - to kwestia gustu - bo jak ktoś lubi takie nieefektywne i niewygodne źródło zasilania to jego sprawa. W czym ~1000 zdjęć z AA jest gorsze od ~1000 zdjęć z dedykowanym akumulatorem? Czy może chodzi Ci o to, że te 40zł za AA to więcej niż 80zł za dedyka? A co do niewygody trzeba się zgodzić. Wiesz, zawsze masz do czynienia z dwoma kierunkami w technologii - albo zróbmy coś uniwersalnego albo zróbmy coś idealnie dopasowanego do potrzeb. Jak wspominałem - jeśli ktoś lubi paluszki to jego sprawa, ja sam ich nie znoszę w wielu cechach. Uważam, że to jest dobre do prostych urządzeń, ale nie do zaawansowanego sprzętu, gdzie raczej wymagasz parametrów ekstremalnych. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 06:09:11 W porównaniu do aparatów z stabilizacją w body. Najlepiej chyba wypada tu
olympus E-3 i rzeczywista skuteczność sięga nawet czterech działek. Jeśli porównujesz to rób to rzetelnie, E-3 to topowy model Olympusa za 4900zł a K-x to najniższa półka Pentaxa za 1900zł. Nie chcę przez to powiedzieć, że stabilizacja Pentaxa jest świetna bo pewnie bez problemu można znaleźć coś z lepszą stabilizacją innej firmy ale na tym poziomie cenowym. Ależ napisałem tylko, że w porównaniu do w mojej opinii najlepszego aparatu z stabilizacją to wypada słabo. Jak chcesz porównania do budżetowego to proszę: sony A100 - skuteczność około trzech działek przysłony. W stabilizacji w body miało być o tyle fajnie, że z wszystkim + często lepiej od IS w szkłach. Przeciętne szkło ma skuteczność stabilizacji około dwóch działek przysłony, przeciętna puszka podobnie. Najlepsze puszki i najlepsze szkła mają ok. 4EV skuteczności. Ten pentaks wydaje się być poniżej nawet tej przeciętnej. Oczywiście rzetelnego testu nie zrobię tego i nie ujmę w słupki, ale martwi mnie, że nie widać progresu w tym temacie. Jest to owszem cecha, tak jak każdy element specyfikacji, ale
zdecydowanie nie na plus w stosunku do dedykowanego akumulatora. Zauważ, że tylko w najtańszych budżetowych rozwiązaniach są paluszki. Nie bez powodu zresztą. A na przykład dla mnie paluszki to rozwiązanie mające ZNACZNIE więcej plusów niż minusów. Dla Ciebie. Poza tym niejeden dedykowany aku ma w środku
akumulatorki AA tyle, że na pewno nie będa to eneloopy ;) To jest możliwe, ale z pewnością nie ma miejsca w jakimkolwiek zaawansowanym aparacie wiodących dzisiaj firm. Te mniej zaawansowane za to mają raczej znacznie mniejsze akumulatory, a tylko najbardziej budżetowe są właśnie na paluszki. Poza tym powody dla których, jak twierdzisz, tylko budżetowe rozwiązania
są na paluszkach wcale nie muszą wynikać z tego, że są one gorsze technicznie. Budżetowość rozwiązania polega na tym, że do zestawu nie musisz dokładać ładowarki i akumulatorów. Przy cenie kiksa jest to jakieś 10% wartości zestawu. To jest taki koszt, który możesz przerzucić na klienta. Dziwi mnie jak niektórzy się z tego cieszą. Jak ktoś kupił topowe body za 8000zł to bez problemu dokupi
FIRMOWE, dedykowane aku za 500zł. I FIRMA jest na tym 300zł - 400 zł do przodu, bo takie aku robi im Chinol za 30 zł. Pokaż mi który akumulator, do której lustrzanki kosztuje 500zł? Do mojej w chwili premiery wyszły akumulatorki po jakieś 200zł/sztuka. Chwilkę potem były zamienniki po 50zł. Co ciekawe te akumulatory działają zarówno na nowej lustrzance jak i na starej hybrydzie (akurat też sony). Ogólnie producent stara się ograniczyć przepływ akumulatorów, ale nie powstrzyma tego jakkolwiek by się starał. Ale cały czas pomijasz to, że kupując aparat ja dostanę ładowarkę i akumulator, a Ty te sobie musisz dokupić. W tym wypadku wyjdziemy na tosamo - bo Ty dołożysz 200zł do zestawu prądowego, a ja do drugiego oryginalnego akumulatora. Ewentualnie mogę kupić cztery zamienniki zamiast tego. A budżetowy aparat będzie jeszcze tańszy w ofercie, jeśli zamiast
dedykowanego aku za 50-100zł będzie na paluszki, które mogą ale wcale nie muszą być w komplecie. To że będzie lub nie to kwestia marketingu i raczej nie masz racji w tym temacie. Kiks kosztuje 2kzł i wiadomo jakie ma źródło zasilania. Za 888zł bywało body A200, które miało w zestawie i akumulator i ładowarkę. Dokładnie tę samą co dają np z A900. Prawdopodobieństwo, że budżetowy nabywca kupi
drugie dedykowane aku za chocby 100zł jest prawie zerowe bo weźmie od Chinola za 25zł. Jego sprawa. Tak samo prawdopodobieństwo, że nabywca świeżego kiksa kupi eneloopy i BC-900. Raczej będzie tak, że poleci po ładowarkę za 40zł i kupi zestaw akumulatorków za 10zł (po 2,5zł sztuka). To będzie dopiero źródło frustracji. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 06:15:48 W porównaniu do aparatów z stabilizacją w body. Najlepiej chyba wypada tu
olympus E-3 i rzeczywista skuteczność sięga nawet czterech działek. Nie sprawdzałem, jak jest w KX, ale miałem K10D, teraz mam K20D i włączenie stabilizacji umożliwia mi ok. 10x wydłużenie czasu ekspozycji. To gdzieś tak pomedzy 3 a 4 działakami - dużo lepiej niż pisali optyczni w testach tych aparatów. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby w KX Pentax popsuł stabilizację. Ależ Marku, K10D i K20D to inne zupełnie body. Cięższe i większe, dodatkowo potrafisz je trzymać porządnie i pewnie skuteczność jest większa. Dużo też zresztą zależy i od konkretnych warunków (raz się o tym doskonale przekonałem). Jednak, to że ktoś innym modelem zrobi lepsze zdjęcie nie znaczy, że tym konkretnym będzie rewelacyjnie. Jeśli niezorientowanej osobie wychodzi działka na takim aparacie to coś w tym jest. Przyzwyczajonemu napewno wyjdzie lepiej. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 06:26:24 Niechby były akumulatory dowolne, ale jednakowe we wszystkich puszkach.
Oczywiście mogło by być 3 typy, zależne jaka pojemność jest potrzebna, do małych aparatów mniejsze, do dużych większe. TO by była idealna sytuacja, ale rzeczywistość na to nie pozwoli. Jeden producent chcę mieć zaawansowane ogniwa, inny mniej. Ktoś da procentowy wskażnik naładowania, a ktoś każe za to dopłacać do wyższego modelu. Wyobrażasz sobie jakie gromy by zebrał aparat bez takiego wskaźnika, a z akumulatorem, który takie wskazanie oferuje? Poza tym nie wiem czy koniecznie wyszłoby to nam na dobre. Firmy musiałyby się jeszcze o tym dogadać, a to nie zawsze jest takie różowe. Niestety nie ma na co liczyć w tym zakresie. Ale tu jest przegięcie,
podobne modele tego samego producenta mają inne akumulatory i ładowarki. Bierzesz 2 aparaty, musisz zabrać 2 ładowarki. To jest chora sytuacja. Chore to jest coś innego i dam Ci przykład na to. Mam dwa telefony z miniusb. Do obu jest ładowarka zwykła i samochodowa. I co? Tylko konkretny telefon się ładuje w swojej ładowarce, w drugiej - tylko udaje. To jest dopiero chore, bo nie dość że musisz nosić po dwie ładowarki, to jeszcze pilnować żeby właściwą podłączyć. Inna sytuacja - kieszenie na dysk - mam trzy z czego dwie na takie same zasilacze i jedną na inne. I teraz te co mają te same zasilacze mają inne wtyczki. Trzeci zasilacz jest zupełnie inny, ale wtyczkę ma taką jak jeden z tych dwóch. I tak: tam gdzie zasilacz by pasował - trzeba i tak mieć konkretny, z konkretną końcówką. Za to tam gdzie pasuje wtyczka prąd jest całkiem inny i trzeba pilnować się, żeby sobie dysku nie puścić z dymem. To jest dopiero chore. Producent aparatu nie powinien tworzyć nowej obudowy do akumulatora, ale
zastosować akumulator popularny na rynku. Akumulator to nie tylko obudowa. Dlatego ja wolę te paluszki, kupiłem właśnie Pentaksa kx (białego!!!) i
sobie chwalę. Akumulatorki z Fuja 6500FD można używać. W sytuacji awaryjnej w kiosku kupię baterie. Nie wiem jak to się sprawdzi w Pentaksie, ale Fuji działał na bateriach naprawdę długo. Widzisz, wolisz paluszki, a ja bym chętnie pozbył się ich z lamp błyskowych nawet. Dla mnie to rozwiązanie ma samo wady w stosunku do dedyków. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 06:29:17 bardziej się będzie frustrować, że to coś padło, to się samo wyładowało.
Po kolejne też trzeba się zagłębić w temat, który amatora w takiej chwili najmniej obchodzi. Cóż, jeśli przeczytanie instrukcji obsługi jest zagłębianiem się w temat, to może niech się zajmą czyms innym... A w instrukcji jest napisane, że masz kupić BC-700 i eneloopy? Wątpię. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 06:36:17 pojemności według napisu 2000 mAh, made in China, napis Digital czyli
praktycznie firma Krzak. Początkowo pokazywał czerwony pusty wskaźnik naładowania, ale działał. Pobawiłem się trochę, porobiłem pare zdjęć i zmieniłem w menu typ zasilania z auto na Ni-MH. Wtedy wskaźnik zrobił się pomarańczowy i pokazał połowę. Szlag by mnie chyba trafił na miejscu jakby wkładając zestaw trzeba było w menu przełączać co tam włożyłeś. Wyobraź sobie, że do aparatu dostałem akumulator i ładowarkę. Wkładasz - działa, przez cały czas pokazuje procentowo ile dokładnie zostało prądu. Po wyładowaniu wkładasz do ładowarki i dioda pokazuje że już naładowane. Zakładasz i znów. I tak: + nie musze się zastanawiać jaki typ akumulatorów, dlaczego ten, czy lepiej z większą pojemnością czy takie co się nie rozładowują same + ładowanie trwa krócej niż najlepsza ładowarka do paluszków + sama ładowarka po prostu działa + nie ma tematu odświeżania akumulatorów, rozładowania w ładowarce itd. + nie musze szperać w instrukcji, nie musze zastanawiać się nad ładowarką To po prostu działa. Dzisiaj wgrałem soft (to robiłem na
litowych), nie widzę zmian. Na oko cyknąłem z 50 zdjęć, ale aparat był włączony długo, bo zapoznaje się z menu. Te akumulatorki mają co najmniej 2 lata, pracowały już w innym aparacie. Na pewno nie są to porządne akumulatorki. Ładowane były wyłącznie zwykłą ładowarką na czas, prądem 100 mA (mierzyłem). Jak się wyczerpią, to dokładnie przetestuje na świerzo naładowanym komplecie GP 2500 mAh, też używanym. Na razie nie widzę problemów, moze po prostu trafiają się wadliwe egzemplarze kx? Nawet jeśli to nie wiem czy to dobra wiadomość? |
| Marek Wyszomirski
|
Posted: 21 Sty 2010 06:40:33 [...]
W obu było cienko po prostu i Twoje wrażenia mogły wynikać nawet z lepszego dopasowania chwytu w pentaksie. W każdym razie skuteczność IS na poziomie 1EV to bardzo słabo, bo budżetowe puszki sięgają nawet 3EV (mam tu na myśli starego A100), a najlepsze dają skuteczność nawet ponad 4EV (i tu wymienię E-3 oraz niewiele za nim w tyle A700). Pewnie po przyzwyczajeniu się do puszki troszkę ta skuteczność wzrośnie. Jednak dalej jestem zdania, że pentaks nie zrobił znaczącego postępu w tym względzie od piewszego body z stabilizacją (K-100d). Przy K-7 pojawiły się jakieś ciekawostki, ale tu temat stoi niestety. [...] Nie pojmuję jednego zjawiska. Używam lustzranek cyfrowych Pentaxa od 6 lat, w tym od ponad 3 lat ze stabilizacją (przedtem K10D, obecnie K20D). W obu tych puszkach stabilizacja daje mi zysk 3EV lub trochę więcej (wiem, bo sam to wielokrotnie sprawdzałem). A osoby, które nigdy Pentaxa nie miały uparcie twierdzą, ze stabilizacja w Pentaxach jest słaba i daje około 1EV lub mniej... |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 07:24:39 Nie pojmuję jednego zjawiska. Używam lustzranek cyfrowych Pentaxa od 6 lat,
w tym od ponad 3 lat ze stabilizacją (przedtem K10D, obecnie K20D). W obu tych puszkach stabilizacja daje mi zysk 3EV lub trochę więcej (wiem, bo sam to wielokrotnie sprawdzałem). A osoby, które nigdy Pentaxa nie miały uparcie twierdzą, ze stabilizacja w Pentaxach jest słaba i daje około 1EV lub mniej... Ależ Ci to łatwo wytłumaczę: Po pierwsze nie rozmawiamy ani o K10D, ani o K20D, a samo pentaks nie znaczy tego samego. Dodatkowo - fizykalia tych aparatów się znacząco różnią, a to jest nie bez znaczenia (rozmiar, wada). Po drugie - stabilizacja nie znaczy zawsze dokładnie tego samego. Jak trzymasz aparat to masz do czynienia z małymi drganiami wynikającymi z trzymania aparatu i większymi wynikającymi z ruchów rąk. Stabilizacja pewnie radzi sobie z konkretnymi lepiej, a Ty sam jesteś w stanie lepiej utrzymać aparat bez chwiania się. Po trzecie - czynnik relatywności. Jak ktoś wytestował 10 aparatów to jest bardziej wiarygodny niż ktoś kto używa jednego cały czas. Chodzi jednak o to, że jak na jednym wychodzi mu lepiej, a na innym gorzej to możesz porównać oba te do siebie. Inna osoba może stwierdzić zupełnie inaczej, ale pewnie też będzie relatywnie do siebie podobnie. Tym samym jak Ty dostaniesz moją alfę to stwierdzisz że stabilizacja jest o kant tyłka. Po czwarte - nie bez znaczenia jest grip, lampa itd. Te elementy raczej dodają efektywności bo aparat jest bardziej bezwładny. Po ostatnie - Twój test może się mocno różnić. Bo inne parametry, inna odległość, czy inne kryteria odbioru. To też nie bez znaczenia po prostu. W detalach może tkwić spory błąd. Oczywiście pewnie 3EV jest u Ciebie normą. Dla osoby potrafiącej trzymać aparat i będącej do niego przyzwyczajonej to nie szokuje. Ale tu mowa o innym aparacie, kimś kto ma go tylko na testy itd. Pewnie się mniej przykłada, ale interpretować można tylko wynik relatywnie do innych podobnych testów. |
| dominik
|
Posted: 21 Sty 2010 07:33:01 Widze ze znow sie rozpoczely wojny systemowe :)
Zastanów się dlaczego. K-x to entry level, ale z wszystkich prostych lustrzanek ta jest chyba
najmniej ograniczona. Pomijam ze AF dziala na prawde swietnie, stabilizacja jak w kazdym innym aparacie (wiecej jak 2EV nie da), Nieprawda - conajmniej kilka aparatów ma tę stabilizację znacznie lepszą, a w testach wychodzi k-x pod tym względem wyjątkowo słabo. Niestety. bardzo niskie szumy, do
1600 mozna spokojnie robic zdjecia, wyzej tez jest znosnie i duzo lepiej jak u konkurencji z tej polki cenowej, a nawet 2 razy drozszych. A co znaczy lepiej? Bo rawy są odszumiane agresywniej? To nie jest lepiej tylko nieporównywalnie. Co wiecej
aparat jest bardzo maly, pomimo tego ze uzywa 4AA. AA to akurat wada. Problemy z zasilaniem to
juz mit, sam panikowalem na starcie, moje 2 roczne aku slabo sobie radzily, choc bez ekranu i lampy dziala dlugo, natomiast po zakupie Eneloopow zaczal dzialac swietnie, a po zmianie firmware nie ma sie juz do czego przyczepiac, nawet na 10 stopniowym mrozie mam pelny wskaznik po zrobieniu kilkuset zdjec i lekkim doswietlaniu lampa niektorych ujec. Pentax nie ograniczyl tego body tak jak robia to inne firmy, gdzie modele entry level roznia sie obudowa i firmwarem. Brak możliwości wyłączenia odszumiania, które ląduje w RAW to jednak ograniczenie. Jesli chodzi o obiektywy to jest jak jest, sa drogie,pewnie dlatego ze
dystrybucja w Polsce jest do niczego. Na allegro stalki osiagaja astronomiczne ceny. Sa dobre obiektywy i bardzo drogie, kazdy by chcial miec 31/1.8 bo to szklo idealne, z drugiej strony niewypal 16-50, widocznie problemy z produkcja w Wietnamie. Sam Kit 18-55, 50-200, 55-300 to swietne i niedrogie obiektywy, zwlasza 1 i 3. Bija konkurencje. No właśnie tak było dawniej, ale teraz canon i sony wypuścili nowe kity i tak super naprzeciw to nie jest. Do wyboru masz mase
Tamronow i Sigm, sporo ludzi w kazdym systemie siedzi na tamronie 17-50/2.8, po co szukac lepszego. Obiektywy do pentaksa firm niezależnych wychodzą niestety później (do sony też). Często bez dodatków (bez HSM). Ja osobiscie chcialbym kupic FA 35/2.0 tylko juz nie
produkuja (dlaczego, byl swietny) na allegro raz na miesiac sie pokazuje i osiaga 1000+, uzywany. Ale dla posiadacza K-x wymienione Kity i tamron, Sigma 70-300, Samyangi (maja styki pod Pentaxa, fisz jest cudny) to swietna propozycja cenowa i jakosciowa. Isc i robic zdjecia :) :D |
| Marek Wyszomirski
|
Posted: 21 Sty 2010 08:24:24 W porównaniu do aparatów z stabilizacją w body. Najlepiej chyba wypada
tu olympus E-3 i rzeczywista skuteczność sięga nawet czterech działek. Nie sprawdzałem, jak jest w KX, ale miałem K10D, teraz mam K20D i włączenie stabilizacji umożliwia mi ok. 10x wydłużenie czasu ekspozycji. To gdzieś tak pomedzy 3 a 4 działakami - dużo lepiej niż pisali optyczni w testach tych aparatów. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby w KX Pentax popsuł stabilizację. Ależ Marku, K10D i K20D to inne zupełnie body. Cięższe i większe, dodatkowo potrafisz je trzymać porządnie i pewnie skuteczność jest większa. Jeśli ktoś wypowiada sie na temat skuteczności stabilizacji a nie przyłożył się do trzymania porządnie aparatu podczas jej sprawdzania, to coś jest nie tak - z testujacym a nie ze stabilizacją... Co do rozmiaru korpusu - na pewno istnieje pewien optymalny ciężar przy którym dany użytkownik w danych warunkach uzyska najdłuższe czasy bez poruszenia. Ale... spodziewam się, że te czasy będą wtedy najdłuższe zarówno z jak i bez stabilizacji. Jeśli będziemy mierzyli skuteczność stabilizacji jako stosunek najdłuższych czasów ze stabilizacją i bez stabilizacji przy których uzyskujemy określony procent zdjęć o akceptowalnej ostrości to spodziewam się niezbyt silnej zależności tak zdefiniowanej skuteczności od masy korpusu. Dużo też zresztą
zależy i od konkretnych warunków (raz się o tym doskonale przekonałem). Zgadza się. Zrobienie miarodajnych testów jest sprawą trudną. Dlatego bardziej wierzę opiniom posiadaczy aparatów danego systemu niż testerom którzy w krótkim czasie musieli ocenić dzialanie sprzętu wypożyczonego od producenta czy dystrybutora. Jednak, to że ktoś innym modelem zrobi lepsze zdjęcie nie znaczy, że tym
konkretnym będzie rewelacyjnie. Jeśli niezorientowanej osobie wychodzi działka na takim aparacie to coś w tym jest. Przyzwyczajonemu napewno wyjdzie lepiej. I wyjdzie lepiej zarówno na Sony, jak i na Canonie czy Pentaxie. Dlatego osoba która na co dzień używa Canona a Pentaxa wzięła na chwilę do ręki może odnieść mylne wrażenie, że w tym ostatnim stabilizacja działa słabo. A testerzy prawdopodobnie najczęściej prywatnie używają Canona lub Nikona... |
| gebi
|
Posted: 21 Sty 2010 08:37:50 Pentaks w swoich budżetowych puszkach zawsze
wypadał w tym względzie słabo i tu też się nie spisał. Lepiej było nawet w olkach e-5xx. Oj, nie bylo, co mowie jako uzytkownik systemu Pentaksa oraz posiadacz Oly E-510. Poczatkowo mialem wrecz wrazenie, ze stabilizacja w Olku jest walnieta - jej skutecznosc byla dramatycznie slaba. W Pentaksie jest wyraznie lepiej. W obu było cienko po prostu i Twoje wrażenia mogły wynikać nawet z lepszego dopasowania chwytu w pentaksie. W każdym razie skuteczność IS na poziomie 1EV to bardzo słabo, bo budżetowe puszki sięgają nawet 3EV (mam tu na myśli starego A100), a najlepsze dają skuteczność nawet ponad 4EV (i tu wymienię E-3 oraz niewiele za nim w tyle A700). Pewnie po przyzwyczajeniu się do puszki troszkę ta skuteczność wzrośnie. Jednak dalej jestem zdania, że pentaks nie zrobił znaczącego postępu w tym względzie od piewszego body z stabilizacją (K-100d). Przy K-7 pojawiły się jakieś ciekawostki, ale tu temat stoi niestety. A tak z ciekawości, czy możesz napisać (bo chyba to przeoczyłem) na czym się opierasz porównując efekty stabilizacji poza swoim przekonaniem? :-) Serio pytam. |
| gebi
|
Posted: 21 Sty 2010 08:45:50 pojemności według napisu 2000 mAh, made in China, napis Digital czyli
praktycznie firma Krzak. Początkowo pokazywał czerwony pusty wskaźnik naładowania, ale działał. Pobawiłem się trochę, porobiłem pare zdjęć i zmieniłem w menu typ zasilania z auto na Ni-MH. Wtedy wskaźnik zrobił się pomarańczowy i pokazał połowę. Szlag by mnie chyba trafił na miejscu jakby wkładając zestaw trzeba było w menu przełączać co tam włożyłeś. Nie denerwuje Cię to, że musisz przestawiać ISO w aparacie? A może cały czas jedziesz na auto? Nie popadajmy w paranoję, jak raz sobie przestawisz na typ akumulatorków których używasz to możesz o tym zapomnieć. Ile razy będziesz później korzystać z baterii? Taka specyfika tego typu zasilania i można to zaakceptować albo wybrać coś na zasilanie dedykowane. Naprawdę nie masz większych problemów w życiu niż denerwowanie się tym, że musisz przestawić jedną z dziesiątek czy setek funkcji w menu? :-) |
| Marek Wyszomirski
|
Posted: 21 Sty 2010 09:04:41 [...]
Nie pojmuję jednego zjawiska. Używam lustzranek cyfrowych Pentaxa od 6
lat, w tym od ponad 3 lat ze stabilizacją (przedtem K10D, obecnie K20D). W obu tych puszkach stabilizacja daje mi zysk 3EV lub trochę więcej (wiem, bo sam to wielokrotnie sprawdzałem). A osoby, które nigdy Pentaxa nie miały uparcie twierdzą, ze stabilizacja w Pentaxach jest słaba i daje około 1EV lub mniej... Ależ Ci to łatwo wytłumaczę: Po pierwsze nie rozmawiamy ani o K10D, ani o K20D, a samo pentaks nie znaczy tego samego. Tyle, że na temat K10D i K20D też krążyły plotki, że skuteczność ich stabilizacji jest kiepska. Dodatkowo - fizykalia tych aparatów się znacząco
różnią, a to jest nie bez znaczenia (rozmiar, wada). Ciężar ma pewnie jakieś znaczenie, ale nie demonizowałbym go. Przy zbyt lekkim aparacie czasy możliwe do utrzymania bez poruszenia będą krótsze - zarówno ze stabilizacją jak i bez. Zapewne zmiana ciężaru aparatu w jakiś sposób stosunek tych czasów zmieni, ale nie spodziewam się zmian drastycznych. Po drugie - stabilizacja nie znaczy zawsze dokładnie tego samego. Jak
trzymasz aparat to masz do czynienia z małymi drganiami wynikającymi z trzymania aparatu i większymi wynikającymi z ruchów rąk. Stabilizacja pewnie radzi sobie z konkretnymi lepiej, a Ty sam jesteś w stanie lepiej utrzymać aparat bez chwiania się. Czegoś nie rozumiem - po włączeniu stabilizacji ja sam mniej się chwieję??? Po trzecie - czynnik relatywności. Jak ktoś wytestował 10 aparatów to jest
bardziej wiarygodny niż ktoś kto używa jednego cały czas. Chodzi jednak o to, że jak na jednym wychodzi mu lepiej, a na innym gorzej to możesz porównać oba te do siebie. Inna osoba może stwierdzić zupełnie inaczej, ale pewnie też będzie relatywnie do siebie podobnie. Tym samym jak Ty dostaniesz moją alfę to stwierdzisz że stabilizacja jest o kant tyłka. Jest to całkiem prawdopodobne. Ale - jeśli ja nie bedę zyskiwał na niej więcej niż np. 1EV, a od Ciebie i innych doświadczonych użytkowników Alfy bedę wiedział że stabilizacja daje Wam np. 3EV, to czy uprawnia mnie to do wygłaszania stwierdzeń, ze skutecznośc tej stabilizacji nie przekracza 1EV? Po czwarte - nie bez znaczenia jest grip, lampa itd. Te elementy raczej
dodają efektywności bo aparat jest bardziej bezwładny. Jak już pisąłem - wydłużają zarówno czasy bez jak i ze stabilizacją. Po ostatnie - Twój test może się mocno różnić. Bo inne parametry, inna
odległość, czy inne kryteria odbioru. To też nie bez znaczenia po prostu. W detalach może tkwić spory błąd. [...] Zgadza się - detale mogą poważnie wpływać na osiągane wyniki. Dlatego podkreślam, ze obiektywne przetestowanie stabilizacji jest zagadnieniem trudnym. Nie zmienia to jednak faktu, ze jeśli ja uzyskuję w swojej codziennej praktyce wyniki zdecydowanie inne od podawanych w testach to jest do dla mnie podstawą wątpliwości co do jakosci tych testów i wiarygodności rezultatów. |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Aparaty cyfrowe - cyfrwki, w ostatnich latach szturmem podbiy nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznacze, jak ciko wybra wymarzony aparat, wie nie jeden.
Dyskusja o aparatach, jakie wybra a z jakich zrezygnowa. Co zrobi by zdjcia mona byo nazwa perekami, co zrobi gdy co nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowied, wystarczy poszuka... Czas adowania strony (sek.): 0.857 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatnoci infobi multilan virtuti militari ogoszenia dzieroniowski webarticles
|