aparaty cyfrowe
  Forum Odpowiedz Rejestracja Szukaj
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli.
{+} moto gieda {+}

Pentax K-x - prośba o opinie

Forum: / Fotografia cyfrowa 2010 / Pentax K-x - prośba o opinie
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomo
Yogi(n)

Posted: 21 Sty 2010 10:48:27



bardziej się będzie frustrować, że to coś padło, to się samo wyładowało.
Po kolejne też trzeba się zagłębić w temat, który amatora w takiej
chwili
najmniej obchodzi.
Cóż, jeśli przeczytanie instrukcji obsługi jest zagłębianiem się w
temat, to może niech się zajmą czyms innym...

A w instrukcji jest napisane, że masz kupić BC-700 i eneloopy? Wątpię.


Przeczytaj, pogadamy...



Czarek

Posted: 21 Sty 2010 20:39:52




Ale cały czas pomijasz to, że kupując aparat ja dostanę ładowarkę i
akumulator, a Ty te sobie musisz dokupić. W tym wypadku wyjdziemy na
tosamo - bo Ty dołożysz 200zł do zestawu prądowego, a ja do drugiego
oryginalnego akumulatora.

Niektórzy już te akumulatorki i ładowarkę mają. Wtedy to nie problem.
Chociaż faktycznie nie obraził bym się, jakby te akumulatorki i
ładowarkę dodali.





Czarek

Posted: 21 Sty 2010 20:48:37




TO by była idealna sytuacja, ale rzeczywistość na to nie pozwoli. Jeden
producent chcę mieć zaawansowane ogniwa, inny mniej. Ktoś da procentowy
wskażnik naładowania, a ktoś każe za to dopłacać do wyższego modelu.
Wyobrażasz sobie jakie gromy by zebrał aparat bez takiego wskaźnika, a z
akumulatorem, który takie wskazanie oferuje?
Poza tym nie wiem czy koniecznie wyszłoby to nam na dobre. Firmy musiałyby
się jeszcze o tym dogadać, a to nie zawsze jest takie różowe. Niestety nie
ma na co liczyć w tym zakresie.



To faktycznie trudne. Może firmy produkujące akumulatory powinny
zaproponować
jakiś standard dla aparatów?


Akumulator to nie tylko obudowa.


Ale wiekszość jest bardzo podobnych, wręcz ta sama pojemność, ta sama
technologia, wymiary podobne, ale mechanicznie nie pasuje. Bo chodzi o
wyciagniecie kasy od klienta. Dlatego ja nie twierdzę, że powinien być 1
typ, ale kilka.





Czarek

Posted: 21 Sty 2010 21:07:00





A w instrukcji jest napisane, że masz kupić BC-700 i eneloopy? Wątpię.


Co znalazłem w instrukcji na temat zasilania (patrzyłem po łebkach):

str 14
W aparacie używane są baterie litowe typu AA, ładowane baterie Ni-MH
typu AA lub baterie alkaliczne typu AA

str 39
Dość sporo, tabelka co i jak w każdym razie nie zalecają baterii
litowych, tylko w sytuacjach awaryjnych.

str 41
opis wskaźnika, tabelka ile można zrobić w temp 23 C

litowe 1900
Ni-MH 640
Alkaliczne 210

przepisałem tylko dane bez lampy.

Mnie działają na razie dość stare, używane akumulatorki Ni-MH. Ładowarkę
mam bardzo starą, daje 100mA, może to im służy. Dokładniej sprawdzę, jak
się te wyczerpią i załaduje świeżo naładowany komplet.
W każdym razie, jak ktoś ma problemy proponuję KONIECZNIE ustawić w menu
typ zasilania. Pozycja AUTO raczej nie spełnia swojego zadania, no bo jak.







Czarek

Posted: 21 Sty 2010 21:13:41




Nawet jeśli to nie wiem czy to dobra wiadomość?

Na pewno nie dobra, chociaż dla mnie tak, bo trafiłem raczej dobry ;)

Sam jestem ciekaw jak będzie się sprawował, nie mam czasu teraz, żeby
przyspieszyc testy. Dokładnie sprawdzę jak ferie się zaczną.




Czarek

Posted: 22 Sty 2010 05:36:07





str 39
Dość sporo, tabelka co i jak w każdym razie nie zalecają baterii
litowych, tylko w sytuacjach awaryjnych.

Chciałem napisać alkalicznych, niestety późno było.






dominik

Posted: 26 Sty 2010 00:25:03



Ale cały czas pomijasz to, że kupując aparat ja dostanę ładowarkę i
akumulator, a Ty te sobie musisz dokupić. W tym wypadku wyjdziemy na
tosamo - bo Ty dołożysz 200zł do zestawu prądowego, a ja do drugiego
oryginalnego akumulatora.
Niektórzy już te akumulatorki i ładowarkę mają. Wtedy to nie problem.

Chociaż faktycznie nie obraził bym się, jakby te akumulatorki i
ładowarkę dodali.

Mało kto ma porządną ładowarkę i porządne akumulatory. Niestety. Do
ładowania bateryjek do autka dla dziecka byle chłam się nada.




dominik

Posted: 26 Sty 2010 00:43:59



Ależ Marku,
K10D i K20D to inne zupełnie body. Cięższe i większe, dodatkowo potrafisz
je trzymać porządnie i pewnie skuteczność jest większa.
Jeśli ktoś wypowiada sie na temat skuteczności stabilizacji a nie

przyłożył się do trzymania porządnie aparatu podczas jej sprawdzania, to
coś jest nie tak - z testujacym a nie ze stabilizacją...

To nie tak że testujący automatycznie przykładają się mniej. Po prostu są
mniej przyzwyczajeni do danego aparatu i z pewnością nie zrobią to jak Ty,
który po pierwsze używasz korpusu od lat, a po drugie ogólnie potrafisz
ocenić kiedy jakie środki musisz powziąć by uzyskać najlepsze efekty
(wdech, zupełnie nieruchoma postawa itd).
Uważam, że stabilizacja działa lepiej dla mniejszych drgań, tzn. o ile nie
wprowadzisz tej drugiej składowej to możesz osiągnąć naprawdę świetne
rezultaty. Sam nie do każdego zdjęcia tak się przykładam jak bym mógł, ale
jak chciałem to na szerokim kącie byłem w stanie uzyskać nieporuszone
kilka sekund.


Co do rozmiaru korpusu - na pewno istnieje pewien optymalny ciężar przy
którym dany użytkownik w danych warunkach uzyska najdłuższe czasy bez
poruszenia. Ale... spodziewam się, że te czasy będą wtedy najdłuższe
zarówno z jak i bez stabilizacji. Jeśli będziemy mierzyli skuteczność
stabilizacji jako stosunek najdłuższych czasów ze stabilizacją i bez
stabilizacji przy których uzyskujemy określony procent zdjęć o
akceptowalnej ostrości to spodziewam się niezbyt silnej zależności tak
zdefiniowanej skuteczności od masy korpusu.

No właśnie wątpię czy to tak prosta zależność. Podobnie wyżej mógłbym
powiedzieć, że skoro testujący nie przykłada się do zdjęć z stabilizacją i
bez to różnica w czasach da realny zysk stabilizacji. Ale jak wspominałem
wyżej tak niekoniecznie musi być.


Dużo też zresztą
zależy i od konkretnych warunków (raz się o tym doskonale przekonałem).
Zgadza się. Zrobienie miarodajnych testów jest sprawą trudną. Dlatego

bardziej wierzę opiniom posiadaczy aparatów danego systemu niż testerom
którzy w krótkim czasie musieli ocenić dzialanie sprzętu wypożyczonego
od producenta czy dystrybutora.

W jednym i drugim jest ziarno prawdy IMO. W drugim przypadku czasem jednak
przyćmione przez fanatyzm, więc na to trzeba brać zdecydowaną poprawkę.
Co do testów stabilizacji to doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że to
niezmiernie trudny temat i bez cudownej recepty na wynik. Dlatego też nie
przejmuję się pojedynczym testem i pojedynczą opinią. Jak natomiast w
kilku testach widać ogólnie słabą ocenę to jednak daje do myślenia. K-x
został w tym względzie ocenioniony bardzo słabo w każdym review którego
czytałem.


Jednak, to że ktoś innym modelem zrobi lepsze zdjęcie nie znaczy, że tym
konkretnym będzie rewelacyjnie. Jeśli niezorientowanej osobie wychodzi
działka na takim aparacie to coś w tym jest. Przyzwyczajonemu napewno
wyjdzie lepiej.
I wyjdzie lepiej zarówno na Sony, jak i na Canonie czy Pentaxie. Dlatego

osoba która na co dzień używa Canona a Pentaxa wzięła na chwilę do ręki
może odnieść mylne wrażenie, że w tym ostatnim stabilizacja działa
słabo. A testerzy prawdopodobnie najczęściej prywatnie używają Canona
lub Nikona...

Z całym szacunkiem, ale nie doszukiwałbym się tak delako idących wniosków.
Taki test to tylko jakiś sygnał, że jest lepiej lub gorzej. Te same osoby
testują kilka korpusów i kilka szkieł z stabilizacją więc można zestawić
wyniki i relatywnie coś porównać. Zapewne swojej marce testujący
podciągnie nie tylko przyzwyczajeniem, ale też i dumą, bo akurat używa
tego i tamtego. Jak producent dodatkowo zamydli oczy marketingowymi
bajaniami o super jakości nowego systemu to jeszcze tym bardziej ktoś się
sugerował będzie (no chyba że mu nie w smak to będzie to obalał na siłę).
No i jeszcze dochodzi czynnik $ przy niektórych review i serwisach.
Tak czy inaczej jak widać temat jest spory, ale jak ocena się powtarza w
kilku testach to trudno uznawać że wszystkie jakoś bardzo kłamią.




dominik

Posted: 26 Sty 2010 01:09:05



się jeszcze o tym dogadać, a to nie zawsze jest takie różowe. Niestety
nie ma na co liczyć w tym zakresie.
To faktycznie trudne. Może firmy produkujące akumulatory powinny

zaproponować jakiś standard dla aparatów?

Firmy produkujące akumulatory i tak będą produkować swoje zamienniki. Im
to też na rękę, że nie kupisz kilku i będziesz miał spokój, tylko do
każdego urządzenia osobno. Poza tym nawet jak przepłacasz za oryginał czy
kupujesz w zestawie, to ktośtam na produkcji akumulatorka zarabia.


Akumulator to nie tylko obudowa.
Ale wiekszość jest bardzo podobnych, wręcz ta sama pojemność, ta sama

technologia, wymiary podobne, ale mechanicznie nie pasuje. Bo chodzi o
wyciagniecie kasy od klienta. Dlatego ja nie twierdzę, że powinien być 1
typ, ale kilka.

Owszem jest, ale:
+ trzeba by się dogadać
+ podzielić $
+ znosić ograniczenia standardu
+ znosić konkurencję

Tak jak jest będzie bardzo długo i nie ma co marzyć o zmianie. Niestety
fakty są brutalne. Żeby coś się zmieniło w kierunku standardu musiałoby
coś zmienić się w samych warunkach dla akumulatorów. Np. jak się okaże, że
nowe ogniwa alkoholowe będą znacznie wydajniejsze, ale i znacznie droższe
to wtedy jest jakaś szansa na unifikacje (właściwie tak samo dla
ładowarki). Jak tylko jednak zejdzie to do poziomu dzisiejszych cen -
zaraz namnoży się różnych dziwolągów.

Zresztą czasem myślę że to dobrze:
+ producent za swój akumulator odpowiada
+ producent robi wszelkie pomiary i miarki do swojego oryginalnego ogniwa
+ producent zapewnia, że z takim ogniwem aparat pracuje bezproblemowo
+ producent najczęściej dołącza zgodną i optymalną ładowarkę
+ producent zapewnia że akumulator pasuje do danego urządzenia

Ci co klepią zamienniki nie spełniają conajmniej pierwszych czterech
punktów. Sprytniejsi dają mgliste zapewnienia o połowie z tych. Jak chcesz
spać spokojnie - musisz kupić drogi oryginał.





dominik

Posted: 26 Sty 2010 01:45:34



Nie rozmawiamy o iso1600 tylko wyższych czułościach i fakcie odszumiania
plików RAW.
Dokładnie chodzi o *prawdopodobne* jakies odszumianie przy wlaczonym

ISO 1600 lub wyzszym.

Akurat charakter obrazu na wysokich czułościach bez odszumiania jest
doskonale znany.


RAW miał być formatem możliwie surowym, bez obróbki (lepszej czy gorszej).
Nie prawda. Kazdy producent ma swoj wlasny standard plikow RAW. To

optyczni wymyslili sobie, ze raw ma byc surowy (cokolwiek to znaczy).

Oczywiście, że nie.
Gdzie ja Ci pisałem coś o optycznych?
RAW sam w sobie znaczy "surowy" lub "czysty". Jeśli coś po zcyfrowieniu
działało to mógłbyś to zrobić na komputerze. Nikt jeszcze nie zrobił i nie
zrobi algorytmu do uzupełniania detali na zdjęciu, za to szereg algorytmów
potrafi zdjęcie popsuć. Nie wiesz też czy chcę sobie wywołać z szumem
mniejszym czy większym. Dlatego właśnie jest RAW.
Zaznaczam jednak że nie jestem przeciwny jakimś dodatkowym technologiom,
jak np. idei którą wprowadzało sony przy exmorze. Tyle że im to zupełnie
nie wyszło i na szczęście w wielu aparatach można po prostu wyłączyć.
Takie techniki wymagają jednak słowa wyjaśnienia.


Wiesz mnie nie interesuje to czy odszumianie jest lekkie po chromie czy po
lumie, jak zostają po tym szczegóły itd. Jeśli to jest RAW i "high ISO
noise reduction" jest ustawione na "off" to odszumiania być nie powinno.
Masz prawo do wlasnej opinii nawet jesli nie ma w tym sensu ;)


Co za głupoty wypisujesz?
Wytłumacz czy dla Ciebie off znaczy wyłączony czy rozszerzasz to np. na
"prawie wyłączony"?


Nie powiedziałbym ani słowa, gdyby była tam opcja, nazwana lekkie
odszumianie. Ale tak nie jest, w menu jest kłamstwo, a zmiany lądują w
RAW.
Moim zdaniem to sa sprawy zwiazane z kwestiami technicznymi badace

wynikiem tego wyscigu na wartosc ISO.

To że jest to wyścig na iso to doskonale wiem.
Ale mimo wszystko jestem za tym by nazywać rzeczy po imieniu. Jeśli
odszumianie jest, to niech to będzie nazwane wedle stanu rzeczy.


Powtarzam milion razy - chodzi o to że skłamano w menu aparatu. W opisie
nie można napisać, że aparat nie pozwala na wyłączenie odszumiania plików
RAW, bo w menu niby opcja jest, za to zwrócenie uwagi na to powoduje jak
widać święte oburzenie.
Wystarczy porownac zdjecie z wlaczonym i analogiczne z wylaczonym aby

zobaczyc roznice co sugeruje, ze dana funkcja faktycznie jest dwustanowa
czyli wlaczonona/wylaczona. Gdzie jest wiec klamstwo?

Nieprawda - porównujesz stopień odszumiania, a nie faktyczną obecność lub
nie działania takiego algorytmu.


Tu chodzi o to, ze
to co domniemywaja optyczni dzieje sie na innym etapie niz soft w
puszce.

Wybacz - ale chyba nie wiesz jak działa ustalanie czułości.
Matryca nie ma czegokolwiek do rzeczy dla konkretnej czułości.


IMO w ukladzie matrycy wlasnie.

Jeśli takie coś by zachodziło to:
+ minus za brak możliwości wyłączenia tego
+ minus za brak informacji o tym

...ale jak wspominałem to nie tak. Zresztą CMOS jest matrycą cyfrowąm i
"waga" jest pod każdym pikselem. Jeśli nie byłoby jakichś zmian - szum
rósł by proporcjonalnie.




Marek Wyszomirski

Posted: 26 Sty 2010 06:43:16





K10D i K20D to inne zupełnie body. Cięższe i większe, dodatkowo
potrafisz

je trzymać porządnie i pewnie skuteczność jest większa.
Jeśli ktoś wypowiada sie na temat skuteczności stabilizacji a nie
przyłożył się do trzymania porządnie aparatu podczas jej sprawdzania, to
coś jest nie tak - z testujacym a nie ze stabilizacją...

To nie tak że testujący automatycznie przykładają się mniej. Po prostu są
mniej przyzwyczajeni do danego aparatu i z pewnością nie zrobią to jak Ty,
który po pierwsze używasz korpusu od lat, a po drugie ogólnie potrafisz
ocenić kiedy jakie środki musisz powziąć by uzyskać najlepsze efekty
(wdech, zupełnie nieruchoma postawa itd).

Sęk w tym, że jeśli testujący ma na co dzień np. Canona to jest
przyzwyczajony do ergonomii (w tym rónież sposobu trzymania) właśnie tego
aparatu. I wtedy automatycznie podczs testów Canona mu sie trzyma i
obsługuje lepiej - co ma wpływ na wyniki testu.

[...]
Co do rozmiaru korpusu - na pewno istnieje pewien optymalny ciężar przy
którym dany użytkownik w danych warunkach uzyska najdłuższe czasy bez
poruszenia. Ale... spodziewam się, że te czasy będą wtedy najdłuższe
zarówno z jak i bez stabilizacji. Jeśli będziemy mierzyli skuteczność
stabilizacji jako stosunek najdłuższych czasów ze stabilizacją i bez
stabilizacji przy których uzyskujemy określony procent zdjęć o
akceptowalnej ostrości to spodziewam się niezbyt silnej zależności tak
zdefiniowanej skuteczności od masy korpusu.

No właśnie wątpię czy to tak prosta zależność. [...]

Nie wiem, czy prosta. Spodziewam się tylko, że niezbyt silna. I zauważ, ze
spodziewanie nie oznacza pewności.

[...]
Dużo też zresztą
zależy i od konkretnych warunków (raz się o tym doskonale przekonałem).
Zgadza się. Zrobienie miarodajnych testów jest sprawą trudną. Dlatego
bardziej wierzę opiniom posiadaczy aparatów danego systemu niż testerom
którzy w krótkim czasie musieli ocenić dzialanie sprzętu wypożyczonego
od producenta czy dystrybutora.

W jednym i drugim jest ziarno prawdy IMO. W drugim przypadku czasem jednak
przyćmione przez fanatyzm, więc na to trzeba brać zdecydowaną poprawkę.
Co do testów stabilizacji to doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że to
niezmiernie trudny temat i bez cudownej recepty na wynik. Dlatego też nie
przejmuję się pojedynczym testem i pojedynczą opinią. Jak natomiast w
kilku testach widać ogólnie słabą ocenę to jednak daje do myślenia. K-x
został w tym względzie ocenioniony bardzo słabo w każdym review którego
czytałem.

Na stabilizację w K10D i K20D też w testach psioczono. Miałem obie te puszki

i wiem z włąsnego doświadczenia że uzyskuję wyniki znacznie lepsze niż
opisywane przez testerów. Czy mam z tego wyciągać wniosek, ze jestem
fanatykiem?;-)




dominik

Posted: 27 Sty 2010 20:08:52



ocenić kiedy jakie środki musisz powziąć by uzyskać najlepsze efekty
(wdech, zupełnie nieruchoma postawa itd).
Sęk w tym, że jeśli testujący ma na co dzień np. Canona to jest

przyzwyczajony do ergonomii (w tym rónież sposobu trzymania) właśnie tego
aparatu. I wtedy automatycznie podczs testów Canona mu sie trzyma i
obsługuje lepiej - co ma wpływ na wyniki testu.

Ale w canonie nie testuje stabilizacji w puszce :)
Zresztą jak ma D3x lub jedynkę to ma się to nijak do jakiegokolwiek
amatorskiego body :)
Ale mniejsza o to, w części rację masz :)


No właśnie wątpię czy to tak prosta zależność. [...]
Nie wiem, czy prosta. Spodziewam się tylko, że niezbyt silna. I zauważ, ze

spodziewanie nie oznacza pewności.

Sęk w tym, że takich czynników jest sporo i w sumie mogą dawać dodatkowo
całkiem duży błąd.


kilku testach widać ogólnie słabą ocenę to jednak daje do myślenia. K-x
został w tym względzie ocenioniony bardzo słabo w każdym review którego
czytałem.
Na stabilizację w K10D i K20D też w testach psioczono. Miałem obie te puszki

i wiem z włąsnego doświadczenia że uzyskuję wyniki znacznie lepsze niż
opisywane przez testerów. Czy mam z tego wyciągać wniosek, ze jestem
fanatykiem?;-)

Spokojnie :) nie ma co się na siłę przypisywać do grupy prawdziwych
fanatyków :)
Myślę że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Kto wie jak relatywnie inne
wyniki uzyskiwałbyś w innych aparatach? :)
Zresztą jak wiesz nie ma idealnego testu. Są za to testy zrobione w
podobnych warunkach. Te się troszkę nadają do wyciągania wniosków
"lepiej/gorzej" :)




dominik

Posted: 27 Sty 2010 20:34:35



optyczni wymyslili sobie, ze raw ma byc surowy (cokolwiek to znaczy).
Oczywiście, że nie.
Gdzie ja Ci pisałem coś o optycznych?
RAW sam w sobie znaczy "surowy" lub "czysty".
To Twoja własna opinia?


To nie jest opinia tylko fakt. Poczytaj sobie np. wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/RAW

A szczególnie to to: "W odróżnieniu od zapisu w formacie JPEG albo TIFF,
plik RAW nie zawiera bowiem obrazu przetworzonego (wywołanego) przez
oprogramowanie aparatu, lecz „surowe” (ang. raw) dane z matrycy
światłoczułej. Przeniesienie obróbki obrazu z aparatu do komputera pozwala
na zastosowanie oprogramowania o większych możliwościach w stosunku do
funkcji dostępnych w aparacie."


Moim zdaniem mamy tyle koncepcji jaki powinień
być RAW ile rodzajów rawów.

Nieprawda. RAW w założeniach miał być nieprzetworzony. JPG może być
zmieniany do woli.


Jedynym jako takim standardem jest DNG.

DNG to nieudana próba adobe wciśnięcia się w temat. Jak coś ma być
uniwersalne to wiadomo jak to skończy.
Oczywiście ktoś może sobie konwertować do DNG i być szczęśliwym, że ma z
kilku aparatów jeden format. Z tego co pamiętam jednak DNG jest formatem
stratnym (o ile w danych nie wrzucisz oryginału, ale wtedy jest zupełnie
bezsensowne to).


Masz prawo do wlasnej opinii nawet jesli nie ma w tym sensu ;)
Co za głupoty wypisujesz?
Wytłumacz czy dla Ciebie off znaczy wyłączony czy rozszerzasz to np. na
"prawie wyłączony"?
Tłumaczyłem - to co ustawiasz na off jest wyłączone.


To? Znaczy co dokładnie? Odszumianie? Bo jak o nim mowa to NIE JEST.


W testach
optycznych wyszło, że tam się dzieje coś jeszcze co jest najwyraźniej
niezależne od odszumiania jakie wykonuje soft aparatu.

Wybacz, ale nie rozmawiamy o teście opacznych. Mam to w nosie.
Rozmawiamy o zachowaniu na wysokich czułościach tego aparatu. Czy
potrafisz udowodnić że odszumianie jest wyłączone?


To że jest to wyścig na iso to doskonale wiem.
Ale mimo wszystko jestem za tym by nazywać rzeczy po imieniu. Jeśli
odszumianie jest, to niech to będzie nazwane wedle stanu rzeczy.
Z tego punktu widzenia chyba nie ma ani jednego nowoczenego aparatu, w

tym segmencie, w którym odszumiania nie ma bo to się dzieje już w
układzie matryc.

Czemu sobie wciskasz na siłę zupełnie nieuzasadniony pogląd o odszumianiu
na matrycy? Skąd Ci się bierze takie myślenie? Potrafisz podać jeden
sensowny argument, że to się dzieje rzeczywiście przed odczytem danych z
matrycy?
Po drugie - w tym segmencie brak możliwości wyłączania odszumiania nie
jest niczym szczególnym - ot kolejny czynnik do odróżniania aparatów.
Tyle, że pentaks nazywa wyłączonym to czego nie wyłącza. Nigdy nie będę za
takimi kłamstwami.


Wystarczy porownac zdjecie z wlaczonym i analogiczne z wylaczonym aby
zobaczyc roznice co sugeruje, ze dana funkcja faktycznie jest dwustanowa
czyli wlaczonona/wylaczona. Gdzie jest wiec klamstwo?
Nieprawda - porównujesz stopień odszumiania, a nie faktyczną obecność lub
nie działania takiego algorytmu.
Zrozum: algorytm, ktory wylaczyles nie dziala. Dzieje sie cos innego.


Ty zrozum, że nie masz podstaw do tego by przekonać kogokolwiek że
odszumianie dzieje się przed odczytaniem danych z matrycy. Exmor
zadebiutował z super opcją odszumiania przed odczytem danych i okazało się
to niebywałą klapą, bo efekty były jakie wiele osób nazywa sobie monetem.
Po prostu żałosne. Zrobienie odszumiania w analogowej części matrycy
byłoby niebywale drogie i bezsensowne. Dlatego robi się to znacznie lepiej
w sofcie. Pentaks nie jest tu wyjątkiem. I widać to w efektach.


Wybacz - ale chyba nie wiesz jak działa ustalanie czułości.
Matryca nie ma czegokolwiek do rzeczy dla konkretnej czułości.
Popatrz na matrycę jak na bardzo skomplikowany zestaw ukladow

elektronicznych z wlasnym, wewnetrznym, oprogramowaniem a nie tylko
element swiatłoczuły.

Tak właśnie, miliony układów elektronicznych, zrobione w niebywale
precyzyjnym procesie technologicznym oraz wsadzone na koniec do puszki
entry level. Wybacz, ale z której choinki się urywasz twierdząc, że tak
wygląda rzeczywistość? Po to tam jest CMOS, żeby był prosty i tani.




bofh@nano.pl

Posted: 28 Sty 2010 04:11:29




Moim zdaniem mamy tyle koncepcji jaki powinień
być RAW ile rodzajów rawów.
Nieprawda. RAW w założeniach miał być nieprzetworzony. JPG może być
zmieniany do woli.

Jak w takim razie wytłumaczysz, ze co producent (a często i co aparat) to

inny standard zapisu? Z tego co wiem, nawet jeśli kilku producentów aparatów
stosuje matryce od tego samego dostawcy Sony, Nikon, Pentax) - standardy
plików RAW są różne.


NEF z Nikona jest stosowany i w D5000,D90,D300 z matrycą CMOS, i w D60,
D3000, D70, D80 z matrycą CCD. Nikon oszukuje? Daje tą samą matrycę
wszędzie, bo z każdego aparatu jest NEF? RAW zawiera nie sam obraz z
matrycy. W przypadku Nikona obraz jest też bezstratnie kompresowany.
Zapisywane są do niego też inne informacje. RAW jak sama nazwa wskazuje
powinien zawierać surowe dane, co oprócz tego zawiera to bonus.

wer




Marek Wyszomirski

Posted: 28 Sty 2010 08:15:47





[...] NEF z Nikona jest stosowany i w D5000,D90,D300 z matrycą CMOS, i w
D60, D3000, D70, D80 z matrycą CCD. Nikon oszukuje? Daje tą samą matrycę
wszędzie, bo z każdego aparatu jest NEF? RAW zawiera nie sam obraz z
matrycy. W przypadku Nikona obraz jest też bezstratnie kompresowany.
Zapisywane są do niego też inne informacje. RAW jak sama nazwa wskazuje
powinien zawierać surowe dane, co oprócz tego zawiera to bonus.
[....]

I problem właśnie w tym zdefiniowaniu surowości. W przypadku prostych matryc
CCD sprawa była prosta - sygnał analogowy który był wyprowadzany z danej
komórki matrycy był digitalizowany i te zdigitalizowane wartości były
zapisywane w pliku RAW. W przypadku matryc C-MOS zdigitalizowane sygnały
poddawane są obróbce już w samej matrycy - jeśli jest to tylko korekcja
różnic czułości poszczególnych komórek matrycy - raczej nie ma problemu z
uznaniem tego nadal za dane surowe, ale... co zrobić jeśli elektronika
zintegrowana w chipie z matrycą przeprowadza na zdigitalizowanym sygnale
dalsze operacje? A podejrzewam, że wraz z postepem technologii coraz więcej
operacji na obrazie będzie przeprowadzanych bezpośrednio w matrycy - bo
umożliwi to obniżenie kosztów produkcji.





gebi

Posted: 28 Sty 2010 08:24:11



Wtedy to jest RAW, ale działa to odszumianie na poziomie iso 100 jak i iso
6400 i dopiero tam widać rosnące efekty tej techniki. W pentaksie z wątku
szum nie rośnie proporcjonalnie, tylko przy danej czułości charakter
zdjęcia się zmienia. To jest jawna ingenrencja softem.
Dla mnie nie jest to żaden, powtarzam żaden dowód na to, że jest to realizowane

przez oprogramowanie aparatu. Jeśli założymy, że matryca wyprodukowana przez
Sony ingeruje w obraz, to kto jej zabroni realizować odszumianie dopiero od
jakiegoś progu, bądź nawet stopniując je w zakresach ISO 100-200 - brak,
400-1600 - odszumianie minimalne, 3200-6400 - większe!
Jeśli odszumianie zrealizowane na najniższym poziomie miałoby dawać lepsze
rezultaty, bądź lepsze w połączeniu z późniejszym drobnym tuningiem w
oprogramowaniu aparatu to czemu nie? Czułości najniższe zostawiamy bez żadnej
ingerencji bo chcemy tam uzyskiwać najwięcej szczegółow, a przy ISO 6400
włączamy odszumianie, bo zależy nam na tym, żeby zdjęcie po prostu zrobić i żeby
do czegoś się nadawało.





dominik

Posted: 29 Sty 2010 00:31:17



I problem właśnie w tym zdefiniowaniu surowości. W przypadku prostych
matryc CCD sprawa była prosta - sygnał analogowy który był wyprowadzany
z danej komórki matrycy był digitalizowany i te zdigitalizowane wartości
były zapisywane w pliku RAW. W przypadku matryc C-MOS zdigitalizowane
sygnały poddawane są obróbce już w samej matrycy

O nie, dla jasności - nikt nie udowodnił tego, że to zły producent matryc
robi te psikusy.


- jeśli jest to tylko
korekcja różnic czułości poszczególnych komórek matrycy - raczej nie ma
problemu z uznaniem tego nadal za dane surowe, ale... co zrobić jeśli
elektronika zintegrowana w chipie z matrycą przeprowadza na
zdigitalizowanym sygnale dalsze operacje?

Czemu nie łatwiej takiego sygnału przekazać do specjalnego i bardzo
rozbudowanego procesora? Przecież sobie o wiele lepiej poradzi, a cyfrowe
już nie ma dodatku szumu.


A podejrzewam, że wraz z
postepem technologii coraz więcej operacji na obrazie będzie
przeprowadzanych bezpośrednio w matrycy - bo umożliwi to obniżenie
kosztów produkcji.

Dokładniej to gdzie będzie zysk w koszcie produkcji, że jakąś funkcjonalną
część wyniesiemy z głównego CPU do pomniejszego w matrycy? Zupełnie nie
rozumiem. Chcesz powiedzieć, że takie sony zmierza do przymusowego
obdzielania wszystkich bionzem?




dominik

Posted: 29 Sty 2010 00:26:39



Ale jednak wciąż jest podział na to co się dzieje przed ADC, a po. To
drugie się daje sterować bo jest programowe. To pierwsze może w
ograniczonym zakresie, ale producenci możliwie unikają procesu analogowego
i nie dziwię się im.
A ja się dziwię, dlaczego zakładasz, że dzieje się to tylko w części

analogowej.

Dla jasności nie zakładam, że odszumiać można tylko w części analogowej.
Właśnie raczej bardziej prawdopodobne wydaje mi się możliwie największe
przeniesienie takich algorytmów w część cyfrową. Ale... Mając sygnał w
czystej postaci cyfrowej (bez obróbki), na komputerze możemy dowolnie
sterować sobie tym procesem, współczynnikami itd. Taki RAW ma największy
sens.


Chip matrycy może zawierać też wbudowany cyfrowy procesor obrazu
który załątwia wstępną obróbkę jeszcze przed wysłaniem obrazu poza układ
matrycy.

Im prostszy procesor tym efekty niestety gorsze, dlatego wątpię by tak
było. Sony się przejechało na takim odszumianiu przy A700 - efekt był
gorszy niż nie odszumiać i zwalić to na soft. Po aktualizacji aparat
zaczął lepiej odszumiać i całe maziajki znikły. Wydawało mi się, że tak
jak twierdzili odszumianie jest w części analogowej - ale jednak nie. Nie
tylko okazało się to wyłączalne, ale też i dało się naprawić softem.

Producent matrycy gratis nie da w matrycę super procka do bardzo
skomplikowanych operacji. Nie ma na to szans przy cenach jakie spodziewają
się uzyskać producenci aparatów.


I w takiej sytuacji to producent matrycy decyduje, czy i w jakim
zakresie na sposób tej obróbki będzie miał wpływ producent aparatu.

Czemu znów zwalasz winę na tajemniczego producenta matryc? Jakie są ku
temu przesłanki, poza tym, że off wbrew nazwie nie odszumia? Czemu święcie
wierzysz w nazwę?


Podobnie jak pana obok zapytam - skąd przekonanie że to się zrobiło na
matrycy samo przed zdigitalizowaniem informacji?
A skąd Twoje przekonanie ze przed zdigitalizowaniem? Może sie to robić w

matrycy już po zdigitalizowaniu.

Dla jasności - nie twierdzę że nastapiło przed. Wręcz przeciwnie. Twierdzę
jedynie że przed byłoby uzasadnione. Czyli to co w teorii było głoszone
przy exmorze - odszumianie przed próbkowaniem i kwantyzacją powinno dawać
lepsze efekty. Powinno by wymagałoby skomplikowanego do tego układu, a ten
znów może popsuć. Prosty nie odszumi z całą pewnością.

Dlatego moje pytanie pozostaje aktualne, ale może je przeformatuję: skąd
przekonanie że to odszumianie zaszło w matrycy? Co na to wskazuje? Bo
dziwnie się póki co bronicie "co złego to nie pentaks".


Poprzez efekty można czasem powiedzieć o włączonym odszumianiu. Przy braku
dowodów na odszumianie można jedynie przyznać: że nic nie wskazuje na to,
że jakieś operacje się odbywały.
Zgadza się. Czyli - albo było odszumianie, albo nie wiadomo, czy było. Bo z

technicznego punktu widzenia wykonanie wstępnej obróbki już w samej matrycy
wydaje się mieć sens.

Abstrahując od realności tego stwierdzenia - jaki sens?
Bo według mnie raczej będzie mieć szereg wad. Zresztą powiedz mi jak sobie
wyobrażasz matrycę w takim aparacie? Że pobieranie obrazu jest zupełnie
niezależne? Że matryca ma zaimplementowane tylko takie operacje jak
zwolnij obraz, pobierz obraz i producent aparatu jest zupełnie bezradny?
Szczerze - wątpię.


Co więcej - nie będę zaskoczony, jeśli postęp pójdzie
w tym kierunku, aby coraz większa część elektroniki aparatu była integrowana
z matrycą. Może kiedyś doczekamy sie nawet sytuacji, gdy jedynym chipem w
aparacie będzie zintegrowany chip zawierajacy w sobie matrycę - i bedzie z
niego wychodził juz gotowy plik jpg czy jakiegoś innego formatu zdjęcia.

Żeby tak było to musiałby być procesor pokroju bionza, exspeeda czy
digica. To ten układ wykonuje najważniejsze operacje. Również to on
potrafi zrobić całkiem niezłe odszumianie. Cośtam niewiele może mu
pomagać, ale nie spodziewałbym się tu rewolucji. Tymczasem każdy z
producentów projektuje układ dla siebie. Idzie na to niebywała liczba
środków. Produkcja takiego układu też nie jest tania.

Co do Twojej wizji to pozostaję pesymistycznie nastawiony do tego. To jak
byś powiedział, że jakiś z producentów zaczął integrować kółka do silnika,
bo przecież silnik będzie w samochodzie. Nie sprowadzałbym roli
producentów samochodów do sklepania karoserii. Takie coś nigdy nie wyjdzie
najlepiej.


Jak wspominałem wyżej - na etapie cyfrowym nie różni się to czymkolwiek od
innego, ale wciąż wątpię, że "co złego to nie pentaks". Matryca raczej
jakiegoś swojego procesora nie ma.
Tu właśnie nie byłbym przekonany. Włożenie w matrycę C-MOS procesora nie

wydaje się być jakimś znaczącym problemem.

A koszt? to nie problem?


Nawet jak by był, to skąd ma wiedzieć
kiedy i dlaczego działa tylko na wysokich czułościach?
Skąd taka wątpliwość? Czyzbyś zakładał, że transmisja informacji między

aparatem i matrycą jest jednokierunkowa???

A jakie zakładasz operacje poza prostym sterowaniem.
Moim zdaniem matryca jest wciąż tylko matrycą, a producenci sprzętu różnie
się dopinają do niej. To co tu w k-x raczej napewno zostało zrobione przez
główny CPU. Zapewne ta sama matryca jest w A500 i tam to wygląda inaczej.
Cały czas jednak wydaje mi się że bronicie bardzo słabego założenia - że
off znaczy nieodszumiać. Jak by to ktoś przejmował się kłamstwem.




dominik

Posted: 29 Sty 2010 01:18:34



To nie jest opinia tylko fakt. Poczytaj sobie np. wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/RAW
Hmm... Gdybyś uważnie czytał to zauważłbyś, że wcześniej sam do tego

hasła w Wiki linkowałem.

Primo - nie w odpowiedzi na moją wiadomość w tej gałęzi wątku.
Secundo - tak czy inaczej jak uznać wiki za autorytet to wypisałeś bzdury,
czyli nie przeczytałeś tego do czego linkowałeś?


na zastosowanie oprogramowania o większych możliwościach w stosunku do
funkcji dostępnych w aparacie."
Sęk w tym, że obecnie w samej matrycy następuje już ingerencja do

surówki, którą są czyste impulsy elektryczne.

Udowodnij to, wyjaśnij powody dlaczego tak by się miało to dziać.


Nieprawda. RAW w założeniach miał być nieprzetworzony. JPG może być
zmieniany do woli.
Popełniasz duży błąd logiczny bo sama matryca jest właśnie

przetwornikiem, którego sensem istnienia jest właśnie przetwarzanie.
Idąc tropem Twoich słów: nieprzetworzonym czym?

Widzę, że nie masz argumentów i szukasz na siłę słówek, które mizernie
będą miały dowodzić jakichś dziwnych racji. Dla Twojej informacji chodziło
o stratne przetwarzanie cyfrowe. Odszumianie jest tego najlepszym
przykładem - daje przyjemniejszy obraz, ale za cenę kłamstwa w
szczegółach. Nikt nie ma za to za złe przetwarzania bezstratnego innymi
słowy jak skopiujesz informacje z matrycy na kartę to jest ok. Jak
odszumisz i wyplujesz jpg - to inna gadana.


Tłumaczyłem - to co ustawiasz na off jest wyłączone.
To? Znaczy co dokładnie? Odszumianie? Bo jak o nim mowa to NIE JEST.
Przecież jest wyłączone.


Lubisz się przedrzeźniać?


Wybacz, ale nie rozmawiamy o teście opacznych. Mam to w nosie.
Rozmawiamy o zachowaniu na wysokich czułościach tego aparatu. Czy
potrafisz udowodnić że odszumianie jest wyłączone?
Wysokie czułości to sztuczki programistów od sprzętowych układów z

któych zbudowane są matryce, siłą więc rzeczy jakieś odszumianie
występuje zawsze i wszędzie.

Nie, to jest kompletna bzdura. Odpowiedz na pytanie wyżej, a nie wymiguj
się złymi programistami od elektroniki (!).


Czemu sobie wciskasz na siłę zupełnie nieuzasadniony pogląd o odszumianiu
na matrycy? Skąd Ci się bierze takie myślenie? Potrafisz podać jeden
sensowny argument, że to się dzieje rzeczywiście przed odczytem danych z
matrycy?
Czy Ty w ogóle masz pojęcie jak działa matryca?


Czy Ty potrafisz odpowiedzieć na jasno postawione pytanie zamiast odbijać
piłeczki?


Więc

Co więc? Postawiłeś sobie jakąś tezę zadając odszczepione od odpowiedzi
pytanie?


zrozum wreszcie, że
nowoczesne matryce to skomplikowane układy, w których zawsze działa
jakieś oprogramowanie, które steruje całym procesem przekładania
sygnałów analogowych na cyfrowe...

Matryca CMOS jest matrycą cyfrową (w przeciwieństwie do analogowej CCD).
Możesz sobie wybrać piksel z którego czytasz. Pojedynczy piksel.


Skoro więc odszumianie w
oprogramowaniu apararu zostaje wyłączone

Zostaje przestawiona opcja na "off" a po japońsku jakiś krzaczek. To może
znaczyć cokolwiek. Wredny programista (tym razem pentaksa) mógł zrobić
waruneczek if(iso1600) denoise(*image, 0.01)
Zrozum w końcu, że obrona napisu w menu jest wyjątkowo chybioną strategią.
Na codzień piszę oprogramowanie i czasem w jakichś aplikacjach widzę takie
kwiatki zostawione przez ludzie, że nic tylko wysyłać do "daily what the
fuck".


i jednocześnie widać ślady
działania jakiegoś odszumiania to wniosek jest prosty - widzimy efekt
działania właśnie tego oprogramowania w układzie przetwornika...

Poczytaj sobie o implikacji, a dokładniej co wychodzi z fałszywego
poprzednika.. cokolwiek.


Wiem, wiem, w Sony A550 jest taka sama matryca

To k-x ma 14Mpix? Od kiedy mu dwa dourosło?


i tam tego nie widać...

Zarówno w A450, A500 i A550 nie można zupełnie wyłączyć odszumiania. Takie
coś umożliwia tylko A700 (w sofcie v4), A900 i A850.


Bo zapewne matryca Sony w aparacie Sony ma wbudowany lepszy soft niz ten
w matrycy Sony zastosowanej w Pentaxie.

Spisek cyklistów.


Po drugie - w tym segmencie brak możliwości wyłączania odszumiania nie
jest niczym szczególnym - ot kolejny czynnik do odróżniania aparatów.
Tyle, że pentaks nazywa wyłączonym to czego nie wyłącza. Nigdy nie będę za
takimi kłamstwami.
No i tu się nie zgadzamy bo moim zdaniem kłamstwa żadnego nie ma.


Usiłujesz przybrać strategię, że nie ma kłamstwa bo nie ma odszumiania,
nie ma kłamstwa bo to nie pentaks odszumia, czy nie ma kłamstwa bo w tym
segmencie off może znaczyć wszystko?


Po prostu żałosne. Zrobienie odszumiania w analogowej części matrycy
byłoby niebywale drogie i bezsensowne. Dlatego robi się to znacznie lepiej
w sofcie. Pentaks nie jest tu wyjątkiem. I widać to w efektach.
Hmm... Źródłem zakłóceń, które nazywamy szumem jest właśnie przetwornik

analogowo-cyfrowy.

Nie tylko. Przyjrzyj się układom BSI, tam się okazało, że zmiana struktury
(niezależna od ADC) zmieniła stosunek SNR o 8dB. Czarny krzem ma jeszcze
lepszą pochłanialność światła. ADC w przypadku CMOS jest kalibrowany przy
zdjęciach jednolitych powierzchni bo pod każdym pikselem jest różna "waga".


Nie wiem dokładnie co konkrtnie i na jakim etapie
robi oprogramowanie w układzie przetwornika zastosowanego w takich
matrycach

Nie wiesz nawet wiele więcej.
Wytłumacz mi prostą rzecz - wspominałem że waga jest pod każdym pikselem,
tzn. jeden piksel nawet w optymalnych warunkach zbiera lepiej, inny
gorzej. Producenci żeby jakoś z tym żyć wprowadzili mapy pikseli, gdzie
każdemu przypisali jak mierzy ta "waga". Twój układ (który dodatkowo
sterujesz oprogramowaniem) będzie tak bardzo prosty, a jednocześnie
cudowny, że mimo braku tej informacji sobie poradzi z odszumianiem, czy
uważasz, że to nic dla matrycy mieć dodatkową pamięć wielkości tejże
matrycy i w locie pluć danymi po kompensacji + dodatkowo przetworzonymi
ciekawymi algorymtami do odszumiania?


ale jestem na 100% pewny, że są tam zaszyte sprzętowe
algorytmy do usuwania takich zakłóceń.

Dopiero co miało to być oprogramowanie. Ten prosty układ miał być przecież
sterowany instrukcjami jakiegoś języka.


Tak właśnie, miliony układów elektronicznych, zrobione w niebywale
precyzyjnym procesie technologicznym oraz wsadzone na koniec do puszki
entry level. Wybacz, ale z której choinki się urywasz twierdząc, że tak
wygląda rzeczywistość? Po to tam jest CMOS, żeby był prosty i tani.
To nie była by pierwsze urządzenie elektroniczne w którym entry level od

high level odróżnia wyłącznie zastosowane oprogramowanie sterujace...

No bo zły producent matryc programuje je dla aparatów różnych klas, np z
odszumianiem albo bez albo jeszcze z tym czy tamtym. Do D300 algorytmik od
profesjonalisty, do k-x od przedszkolaka? :)




dominik

Posted: 29 Sty 2010 19:42:18



No bo zły producent matryc programuje je dla aparatów różnych klas, np z
odszumianiem albo bez albo jeszcze z tym czy tamtym. Do D300 algorytmik od
profesjonalisty, do k-x od przedszkolaka? :)
Biznes is biznes ;P


Czy możesz odpowiedzieć na pytania, które wyciąłeś, a nie dorzucać byle
głupotę tylko po to żeby mieć ostatnie słowo?




dominik

Posted: 29 Sty 2010 19:44:32



czystej postaci cyfrowej (bez obróbki), na komputerze możemy dowolnie
sterować sobie tym procesem, współczynnikami itd. Taki RAW ma największy
sens.
Czy Twój aparat pozwala Ci wyeksportować do komputera charakterystykę

szumu poszczególnych pikseli? Nie ciemną klatkę dla kilku minut, ale
właśnie charakterystykę jak to sobie szumi w krótkich czasach.

Ani mój, ani zdaje się jakikolwiek tego nie pozwala. Owszem chciałbym mieć
taką opcję, ale wątpię czy by się pojawiła no i czy z takimi danymi można
wiele więcej zrobić niż to co właśnie robi aparat.
Za to Gotfrydowi pisałem jakie by były marketingowe szkody w tym zakresie.




Marek Wyszomirski

Posted: 29 Sty 2010 20:05:19




Ale jednak wciąż jest podział na to co się dzieje przed ADC, a po. To
drugie się daje sterować bo jest programowe. To pierwsze może w
ograniczonym zakresie, ale producenci możliwie unikają procesu
analogowego

i nie dziwię się im.
A ja się dziwię, dlaczego zakładasz, że dzieje się to tylko w części
analogowej.

Dla jasności nie zakładam, że odszumiać można tylko w części analogowej.
Właśnie raczej bardziej prawdopodobne wydaje mi się możliwie największe
przeniesienie takich algorytmów w część cyfrową. Ale... Mając sygnał w
czystej postaci cyfrowej (bez obróbki), na komputerze możemy dowolnie
sterować sobie tym procesem, współczynnikami itd. Taki RAW ma największy
sens.

Zakładajać, że komputer dostaje komplet informacji z matrycy - a czy

dostaje? Czy obrabiając sygnał bezpośrednio w matrycy nie jesteśmy w stanie
pewnych procesów zrobić lepiej? W przypadku obrobki poza matrycą wąskim
gardłem jest konieczność przetransmitowania sygnału z matrycy do procesora
aparatu - co trwa dosć długo i wymusza ograniczenie ilości przesyłanych
danych. Wstępna obróbka sygnalu bezpośrednio w matrycy pozwala na ominięcie
tego wąskiego gardła. Można np. rozważyc wielokrotne odczytywanie danych z
tych samych komórek matrycy podczas ekspozycji z ewentualnym wykorzytsaniem
wartości sczytancych w pocżatkowej fazie ekspozycji do sterowania
parametarmi pracy matrycy w jej końcowej fazie. Można próbować podczas
filmowania odczytywać dane z różnych punktów matrycy w różnych momentach
czasu - byc moze umożliwiłoby to poprawę płynności rejestrowanego obrazu.
Nie twierdzę, ze właśnie coś takiego jest robione we współczesnych
matrycach, ale widzę takie możliwości - i jest bardzo prawdopodobne, ze w
przyszłości takie możliwosci będa wykorzystywane.

Chip matrycy może zawierać też wbudowany cyfrowy procesor obrazu
który załątwia wstępną obróbkę jeszcze przed wysłaniem obrazu poza układ
matrycy.

Im prostszy procesor tym efekty niestety gorsze, dlatego wątpię by tak
było. Sony się przejechało na takim odszumianiu przy A700 - efekt był
gorszy niż nie odszumiać i zwalić to na soft. Po aktualizacji aparat
zaczął lepiej odszumiać i całe maziajki znikły. Wydawało mi się, że tak
jak twierdzili odszumianie jest w części analogowej - ale jednak nie. Nie
tylko okazało się to wyłączalne, ale też i dało się naprawić softem.

Producent matrycy gratis nie da w matrycę super procka do bardzo
skomplikowanych operacji. Nie ma na to szans przy cenach jakie spodziewają
się uzyskać producenci aparatów.


Procesor specjalizowany do określonej czynnosci (np. realizujący tylko
algorytm redukcji szumów i poprawy dynamiki) może być znacznie prostszy od
uniwersalnego procesora obrazu.



I w takiej sytuacji to producent matrycy decyduje, czy i w jakim
zakresie na sposób tej obróbki będzie miał wpływ producent aparatu.

Czemu znów zwalasz winę na tajemniczego producenta matryc? Jakie są ku
temu przesłanki, poza tym, że off wbrew nazwie nie odszumia? Czemu święcie
wierzysz w nazwę?

Ależ to nie ma nic wspólnego z wiara w taką czy inną nazwę producenta. Twój

tok myślenia jest taki:
1-producent aparatu umożliwia w jego menu wyłaczenie odszumiania.
2-na obrazach zuzyskanych podczas testow rozdzielczość pozioma i pionowa są
różne - jedna z możliwych pzryczyn jest jakieś cyfrowe odszumianie przez
procesor aparatu.
3- wyciągasz wniosek że producent kłamie.
Ja natomiast nie zakałdam z góry kłamstwa, tylko zastanawiam sie, czy
sugeruj ę, ze możliwe też są inne przyczyny różnic w rozdzielczosci - np.
jakaś obróbka sygnału bezpośrednio w matrycy - zwłąszcza, ze widzę
potencjalne zalety techniczne wstępnej obróbki sygnału w takim miejscu.

[...]
Dlatego moje pytanie pozostaje aktualne, ale może je przeformatuję: skąd
przekonanie że to odszumianie zaszło w matrycy? Co na to wskazuje? Bo
dziwnie się póki co bronicie "co złego to nie pentaks".

Ależ ja nikogo nie próbuję ani bronic ani oskarzać. Twierdzę tylko, ze nie

ma dowodów na to, że przyczyną różnic w rozdzielczości jest odszumianie
pzrez procesor aparatu - moga istnieć też inne pzryczyny, np. obróbka w
matrycy. A może... filtr antyaliasingowy? Może on jest z jakichś względów
anizotropowy?


Poprzez efekty można czasem powiedzieć o włączonym odszumianiu. Przy
braku

dowodów na odszumianie można jedynie przyznać: że nic nie wskazuje na
to,

że jakieś operacje się odbywały.
Zgadza się. Czyli - albo było odszumianie, albo nie wiadomo, czy było.
Bo z

technicznego punktu widzenia wykonanie wstępnej obróbki już w samej
matrycy

wydaje się mieć sens.

Abstrahując od realności tego stwierdzenia - jaki sens?

Umożliwia zbieranie i wykorzystanie większej liczby danych niż przesyłane do
procesora aparatu. A ilość danych przesyłanych do procesora jest ograniczona
możliwą do uzyskania szybkością transmisji i czasem dostępnym na przesłanie.

Bo według mnie raczej będzie mieć szereg wad. Zresztą powiedz mi jak sobie
wyobrażasz matrycę w takim aparacie? Że pobieranie obrazu jest zupełnie
niezależne? Że matryca ma zaimplementowane tylko takie operacje jak
zwolnij obraz, pobierz obraz i producent aparatu jest zupełnie bezradny?
Szczerze - wątpię.


Co więcej - nie będę zaskoczony, jeśli postęp pójdzie
w tym kierunku, aby coraz większa część elektroniki aparatu była
integrowana

z matrycą. Może kiedyś doczekamy sie nawet sytuacji, gdy jedynym chipem
w

aparacie będzie zintegrowany chip zawierajacy w sobie matrycę - i bedzie
z

niego wychodził juz gotowy plik jpg czy jakiegoś innego formatu zdjęcia.

Żeby tak było to musiałby być procesor pokroju bionza, exspeeda czy
digica. To ten układ wykonuje najważniejsze operacje. Również to on
potrafi zrobić całkiem niezłe odszumianie.

I poza odszumianiem musi wykonywać całkiem sporo innych operacji. Jest to
zatem procesor dość dużym stopniu uniwersalności. Narzędzie ściśle
wyspecjalizowane do danej czynnopści może zazwyczaj być znacznie prostsze od
urządzenia wyspecjalizowanego.

Cośtam niewiele może mu
pomagać, ale nie spodziewałbym się tu rewolucji. Tymczasem każdy z
producentów projektuje układ dla siebie. Idzie na to niebywała liczba
środków. Produkcja takiego układu też nie jest tania.

Co do Twojej wizji to pozostaję pesymistycznie nastawiony do tego. To jak
byś powiedział, że jakiś z producentów zaczął integrować kółka do silnika,
bo przecież silnik będzie w samochodzie. Nie sprowadzałbym roli
producentów samochodów do sklepania karoserii. Takie coś nigdy nie wyjdzie
najlepiej.

Aż kółka to może nie, ale przypadki integracji i w samochodzie daje sie
zauwazyć. Kiedyś np. silnik, skrzynia biegów i układ różnicowy stanowiły
odrębne podzespoły, obecnie w samochodach osobowych najczęściej są
zintegrowane w jeden blok napędowy.

[...]
Tu właśnie nie byłbym przekonany. Włożenie w matrycę C-MOS procesora nie
wydaje się być jakimś znaczącym problemem.

A koszt? to nie problem?

Zależy od wielkości etgo kosztu. W pzrypadku satrych matryc CCD technologia

wykonania matrycy różniła się dość znacznie od używanej do wykonywania
procesorów - to powodowało, ze integracja matrycy z procesorem byłąby bardzo
kosztowna. W pzrypadku matrycy C-MOS bariery technologicznej nie ma -
wystarczy na maskach uzytych w procesie wytwarzanai matrycy dodać trochę
dodatkowych elementów - to nie musi powodować drastycznego wzrostu kosztów.


Nawet jak by był, to skąd ma wiedzieć
kiedy i dlaczego działa tylko na wysokich czułościach?
Skąd taka wątpliwość? Czyzbyś zakładał, że transmisja informacji między
aparatem i matrycą jest jednokierunkowa???

A jakie zakładasz operacje poza prostym sterowaniem.

Czyżbyś uważał, ze przekazanie do matrycy informacji o ustawionej czułości
jest problemem o znacznie wyższej trudnosci niż proste sterowanie?

Moim zdaniem matryca jest wciąż tylko matrycą, a producenci sprzętu różnie
się dopinają do niej. To co tu w k-x raczej napewno zostało zrobione przez
główny CPU. Zapewne ta sama matryca jest w A500 i tam to wygląda inaczej.
Cały czas jednak wydaje mi się że bronicie bardzo słabego założenia - że
off znaczy nieodszumiać. Jak by to ktoś przejmował się kłamstwem.
[...]

Ja to widzę inaczej - Ty zakładasz, ze przy off procesor aparatu nadal
odszumia. Ja tego bynajmniej pewny nie jestem.




Marek Wyszomirski

Posted: 29 Sty 2010 20:14:46





I problem właśnie w tym zdefiniowaniu surowości. W przypadku prostych
matryc CCD sprawa była prosta - sygnał analogowy który był wyprowadzany
z danej komórki matrycy był digitalizowany i te zdigitalizowane wartości
były zapisywane w pliku RAW. W przypadku matryc C-MOS zdigitalizowane
sygnały poddawane są obróbce już w samej matrycy

O nie, dla jasności - nikt nie udowodnił tego, że to zły producent matryc
robi te psikusy.

A gdzie jest robiona korekcja różnic czułości poszczególnych komorek

matrycy? Bo mam wrażenie, że już w samej matrycy (jeśli się mylę - to
sorry).


- jeśli jest to tylko
korekcja różnic czułości poszczególnych komórek matrycy - raczej nie ma
problemu z uznaniem tego nadal za dane surowe, ale... co zrobić jeśli
elektronika zintegrowana w chipie z matrycą przeprowadza na
zdigitalizowanym sygnale dalsze operacje?

Czemu nie łatwiej takiego sygnału przekazać do specjalnego i bardzo
rozbudowanego procesora? Przecież sobie o wiele lepiej poradzi, a cyfrowe
już nie ma dodatku szumu.

Np. dla ograniczenia ilości informacji przesyłanych miedzy matrycą a

procesorem.


A podejrzewam, że wraz z
postepem technologii coraz więcej operacji na obrazie będzie
przeprowadzanych bezpośrednio w matrycy - bo umożliwi to obniżenie
kosztów produkcji.

Dokładniej to gdzie będzie zysk w koszcie produkcji, że jakąś funkcjonalną
część wyniesiemy z głównego CPU do pomniejszego w matrycy? Zupełnie nie
rozumiem. Chcesz powiedzieć, że takie sony zmierza do przymusowego
obdzielania wszystkich bionzem?
[...]

Największy zysk będzie wtedy, gdy głónego CPU w ogóle nie będzie - załe
styerowanie aparatem pzrejmie jeden chip zintegrowany z matrycą. Coś tak,
jak z ewolucją kalkulatorów - te pierwsze zawiarły kilkadziesiat układó
scalonych i jeszcze trochę elementów dyskretnych, we współczesnych - cała
elektronika to jeden chip sterujący wyświetlaczem LCD i klawiaturą.




dominik

Posted: 29 Sty 2010 21:38:35



Czy możesz odpowiedzieć na pytania, które wyciąłeś, a nie dorzucać byle
głupotę tylko po to żeby mieć ostatnie słowo?
Twoje pytania uznałem za głupie i dlatego je totalnie olałem. Tyle.


Raczej nie dość, że nie potrafisz odpowiedzieć, to jeszcze przyznać się do
oczywistych głupot, które palnąłeś.

Jak chcesz być poważnie traktowany to przedstaw ARGUMENTY, a nie mgliste
tłumaczenia i inwektywy. Postawiłem Ci jasne pytania, żebyś albo
przedstawił sensowny kontrargument albo zauważył absurd swojego myślenia.
Wybacz wredność i sarkazm, ale jest zupełnie zamierzony środek dyskusji.




dominik

Posted: 29 Sty 2010 23:39:29



O nie, dla jasności - nikt nie udowodnił tego, że to zły producent matryc
robi te psikusy.
A gdzie jest robiona korekcja różnic czułości poszczególnych komorek

matrycy? Bo mam wrażenie, że już w samej matrycy (jeśli się mylę - to
sorry).

Nigdy nie widziałem aby takie operacje były robione na matrycy. Przed
głównym procesorem czasem jest dodatkowy układ, który wstępnie przerabia
dane wejściowe i może tam się to dziać, ale to jest i tak niezależne od
samej matrycy. Układy, które widziałem (zdjęcia pod mikroskopami itd) nie
zawierały nic poza adc i kontrolerami do zczytywania danych z nich. Jestem
niemalże pewny, że operacja o której mówimy odbywa się dalej i przy
lepszych środkach.


Czemu nie łatwiej takiego sygnału przekazać do specjalnego i bardzo
rozbudowanego procesora? Przecież sobie o wiele lepiej poradzi, a cyfrowe
już nie ma dodatku szumu.
Np. dla ograniczenia ilości informacji przesyłanych miedzy matrycą a

procesorem.

Ale co chcesz ograniczać? Przecież do procesora to i tak musi wjechać.


Dokładniej to gdzie będzie zysk w koszcie produkcji, że jakąś funkcjonalną
część wyniesiemy z głównego CPU do pomniejszego w matrycy? Zupełnie nie
rozumiem. Chcesz powiedzieć, że takie sony zmierza do przymusowego
obdzielania wszystkich bionzem?
Największy zysk będzie wtedy, gdy głónego CPU w ogóle nie będzie - załe

styerowanie aparatem pzrejmie jeden chip zintegrowany z matrycą.

Uważasz, że możliwe jest żeby jakiś producent produkował aparaty, które
inni będą tylko obierać w obydowy i wgrywać im style menu? Bardzo w to
wątpię. Rozbierz jakiś aparat i zobaczysz - pół żółtego świata się na
niego składa przy produkcji. Układów, pamięci, kontrollerów i całej gamy
innych elementów od zatrzęsienia.
To o czym mówisz pewnie mogłoby mieć zalety, ale opracowanie i produkcja
tego elementu byłaby raczej zabójcza. Jeśli zrobienie matrycy nie zawsze
się udaje, podobnie z wieloma innymi elementami - przy awarii jednego cały
"aparat" byłby do wyrzucenia. Wątpię też że funkcjonalnie by było to
rozsądnie podzielone.


Coś tak,
jak z ewolucją kalkulatorów - te pierwsze zawiarły kilkadziesiat układó
scalonych i jeszcze trochę elementów dyskretnych, we współczesnych - cała
elektronika to jeden chip sterujący wyświetlaczem LCD i klawiaturą.

Kalkulator nie jest w dzisiejszym świecie wyzwaniem. Nawet taki bardzo
zaawansowany i tak jest rzędy wielkości prostszy niż aparat. Zupełnie nie
ten rząd przesyłanych danych i nie te technologię. Co do faktu to masz
rację, ale jeśli kiedykolwiek by do tego doszło o czym piszesz - to
porównując do kalkulatorów jesteśmy na etapie glinianych tabliczek.




dominik

Posted: 30 Sty 2010 12:36:49



Jak chcesz być poważnie traktowany to przedstaw ARGUMENTY, a nie mgliste
tłumaczenia i inwektywy.
Inwektyw *jeszcze* nie było.


FYI inwektywy nie muszą być pisane wprost rzeczownikiem.

Czy w końcu jesteś w stanie podać te jakże ważne argumenty w dyskusji i
odpowiedzieć na tamte pytania?




dominik

Posted: 30 Sty 2010 16:53:34



przeniesienie takich algorytmów w część cyfrową. Ale... Mając sygnał w
czystej postaci cyfrowej (bez obróbki), na komputerze możemy dowolnie
sterować sobie tym procesem, współczynnikami itd. Taki RAW ma największy
sens.
Zakładajać, że komputer dostaje komplet informacji z matrycy - a czy

dostaje?

Nie dostaje, co więcej powiedziałbym że w każdym przypadku nawet.


Czy obrabiając sygnał bezpośrednio w matrycy nie jesteśmy w stanie
pewnych procesów zrobić lepiej?

Jeśli to jest po zcyfrowieniu sygnału to najlepiej jest go zapisać wraz z
kompletem dodatkowych dane, które pozwolą na spokojną obróbkę na komputerze.
Ja nie przeczę, że odszumianie jest w każdym aparacie. Niektóre jednak
posuwają się w tym względzie stanowczo zbyt daleko. Pojawiają się
artefakty na wysokich czułościach które jasno na to wskazują.


W przypadku obrobki poza matrycą wąskim
gardłem jest konieczność przetransmitowania sygnału z matrycy do procesora
aparatu - co trwa dosć długo i wymusza ograniczenie ilości przesyłanych
danych. Wstępna obróbka sygnalu bezpośrednio w matrycy pozwala na ominięcie
tego wąskiego gardła.

Wstępna obróbka, tzn. jaka? Jaka, że nagle robi się o wiele mniej tych
danych do przesyłania?


Można np. rozważyc wielokrotne odczytywanie danych z
tych samych komórek matrycy podczas ekspozycji z ewentualnym wykorzytsaniem
wartości sczytancych w pocżatkowej fazie ekspozycji do sterowania
parametarmi pracy matrycy w jej końcowej fazie. Można próbować podczas
filmowania odczytywać dane z różnych punktów matrycy w różnych momentach
czasu - byc moze umożliwiłoby to poprawę płynności rejestrowanego obrazu.
Nie twierdzę, ze właśnie coś takiego jest robione we współczesnych
matrycach, ale widzę takie możliwości - i jest bardzo prawdopodobne, ze w
przyszłości takie możliwosci będa wykorzystywane.

Z tego co wiem to jest na to patent i nie każdy wobec tego to może w ogóle
robić. Robi podobno nikon, ale trudno tu chyba nam udowodnić (w sieci
sporo informacji na ten temat). W takim wypadku rzeczywiście by było mniej
informacji przesyłanych do procesora, ale to są cały czas dane, które nie
podlegają obróbce algorytmem "upiękniającym". Główny szum pochodzi nie z
zczytywania danych, nie z kwantyzacji czy mnożenia, ale z samego piksela
do którego światło wpada wraz z dodatkiem owego szumu. W takim wypadku, a
nawet jeszcze w wypadku kompensacji ciągle mamy do czynienia z operacjami
zmierzającymi do odtworzenia prawdziwej informacji. Innymi słowy nie
pojawia się korelacja pomiędzy poszczególnymi składowymi kanałów, pomiędzy
leżącymi obok siebie pikselami.
Odszumianie stratne to zupełnie inny proces. To jest operacja, która z
gotowego zbioru danych robi obraz czystszy, ale za to nierzeczywisty.
Trzeba by było się zastanowić czy w przypadku kolejnego zczytywania danych
z matrycy i kompensacji przed/po tym mamy informacji więcej dla algorytmu
odszumiającego czy mniej. Moim zdaniem odszumianie odbywa się na samym
końcu tego procesu - na gotowym obrazie. Odszumianie tablicy z wartościami
do kompensacji pikseli nie ma sensu. Odszumianie czegoś co jest
nieskompensowane tak samo. Podobnie też zczytując kolejny raz dane z
matrycy chyba chodzi o to by pozbyć się szumy związanego z samym odczytem
o tu tak samo - gdyby było to problemem to czytałoby się te informacje i
sto razy by uzyskać iso zylion czyste w zamian za dłuższe oczekiwanie.
Cały czas jednak powtarzam - szum z którym mamy głównie do czynienia to
szum z samego piksela. Po kompensacji, po setnym zczytaniu - cały czas
zostanie. I teraz: gdzie cokolwiek może mieć przewagę odszumiając coś
wcześniejszego.

Tak BTW: firmy zajmujące się reverse-engeeneringiem rozgrzebały kiedyś
matryce 5D i 5D II. Były bardzo zdziwione widząc, że te dwa aparaty dzieli
tyle czasu, natomiast technologicznie ich matryce są poza upakowaniem
identyczne. W tym czasie pojawiło się szereg ciekawych usprawnień oraz
technik produkcji, które dają rozmaity zysk (chociażby osławione BSI, ale
nie tylko). Wniosek z tego płynął bardzo ciekawy - najwidoczniej jawna
poprawa jakości aparatu czysto wiązała się tylko i wyłącznie z procesorem.
W tym canonie w drodze do digica z matrycy jest potężny układ Texas
Instruments - byćmoże on zajmuje się wstepnymi operacjami na danych z
matrycy. Potwierdza to jednak moje wnioski - że to nie sama matryca robi
te operacje. Przy matrycy są conajmwyżej ADC i kontrollery, które pomagają
możliwie szybko i skutecznie zczytać te dane i przesłać je dalej.


Producent matrycy gratis nie da w matrycę super procka do bardzo
skomplikowanych operacji. Nie ma na to szans przy cenach jakie spodziewają
się uzyskać producenci aparatów.
Procesor specjalizowany do określonej czynnosci (np. realizujący tylko

algorytm redukcji szumów i poprawy dynamiki) może być znacznie prostszy od
uniwersalnego procesora obrazu.

I pewnie jest, ale przy dzisiejszych wymaganiach co do przepustowości to z
całą pewnością nie będzie to mini scalaczek.
Zresztą tak jak wspominałem - nie mogłem gdziekolwiek znaleźć przypadku o
którym pisałeś - czyli że procesor taki jest zintegrowany w matrycę.


Czemu znów zwalasz winę na tajemniczego producenta matryc? Jakie są ku
temu przesłanki, poza tym, że off wbrew nazwie nie odszumia? Czemu święcie
wierzysz w nazwę?
Ależ to nie ma nic wspólnego z wiara w taką czy inną nazwę producenta. Twój

tok myślenia jest taki:
1-producent aparatu umożliwia w jego menu wyłaczenie odszumiania.
2-na obrazach zuzyskanych podczas testow rozdzielczość pozioma i pionowa są
różne - jedna z możliwych pzryczyn jest jakieś cyfrowe odszumianie przez
procesor aparatu.

Stop.
Dlaczego uważasz, że to jest mój wniosek, po którym twierdzę, że zdjęcia
są odszumiane? Akurat zupełnie nie dlatego i naprawdę nie odnosiłem się
wprost do testu opacznych.


3- wyciągasz wniosek że producent kłamie.

Nie, oglądam zdjęcia na wysokich iso i są jawnie odszumiane, Stąd wniosek,
że jednak coś jest na rzeczy. Poza tym aby się o tym przekonać nie
potrzeba ani dobrego oka, ani doświadczenia. Narzędzia do autokorelacji
dają wynik od razu.


Ja natomiast nie zakałdam z góry kłamstwa, tylko zastanawiam sie, czy
sugeruj ę, ze możliwe też są inne przyczyny różnic w rozdzielczosci - np.
jakaś obróbka sygnału bezpośrednio w matrycy - zwłąszcza, ze widzę
potencjalne zalety techniczne wstępnej obróbki sygnału w takim miejscu.

Ale też opcja off absolutnie nie znaczy, że odszumiania po pierwsze nie
ma, a po drugie, że to rzeczywiście jest "OFF".


Dlatego moje pytanie pozostaje aktualne, ale może je przeformatuję: skąd
przekonanie że to odszumianie zaszło w matrycy? Co na to wskazuje? Bo
dziwnie się póki co bronicie "co złego to nie pentaks".
Ależ ja nikogo nie próbuję ani bronic ani oskarzać. Twierdzę tylko, ze nie

ma dowodów na to, że przyczyną różnic w rozdzielczości jest odszumianie
pzrez procesor aparatu - moga istnieć też inne pzryczyny, np. obróbka w
matrycy. A może... filtr antyaliasingowy? Może on jest z jakichś względów
anizotropowy?

...jeszcze raz - nie piszę o różnicach w rozdzielczościach. Czemu się
odwołujecie ciągle do testu optycznych?


Abstrahując od realności tego stwierdzenia - jaki sens?
Umożliwia zbieranie i wykorzystanie większej liczby danych niż przesyłane do

procesora aparatu. A ilość danych przesyłanych do procesora jest ograniczona
możliwą do uzyskania szybkością transmisji i czasem dostępnym na przesłanie.

Powiedz w takim razie jakich danych więcej i dlaczego to więcej danych
przełoży się na lepsze efekty.


Żeby tak było to musiałby być procesor pokroju bionza, exspeeda czy
digica. To ten układ wykonuje najważniejsze operacje. Również to on
potrafi zrobić całkiem niezłe odszumianie.
I poza odszumianiem musi wykonywać całkiem sporo innych operacji. Jest to

zatem procesor dość dużym stopniu uniwersalności. Narzędzie ściśle
wyspecjalizowane do danej czynnopści może zazwyczaj być znacznie prostsze od
urządzenia wyspecjalizowanego.

Zobacz jak to wygląda np w SX1:
http://img43.imageshack.us/img43/7177/canonblogimage1.png

Chip w środku zajmuje się wstępną obróbką obrazu - zbiera dane z matrycy i
śle je do digica. Pewnie robi operacje o jakich rozmawiamy, bo ten aparat
nawet nie daje możliwości wyłączania czegokolwiek, ale jak widzisz układ
tego typu w przypadku tak małej matrycy jest nawet znacznie większy od
samej matrycy.
Bądź pewien że jest specjalizowany.


Co do Twojej wizji to pozostaję pesymistycznie nastawiony do tego. To jak
byś powiedział, że jakiś z producentów zaczął integrować kółka do silnika,
bo przecież silnik będzie w samochodzie. Nie sprowadzałbym roli
producentów samochodów do sklepania karoserii. Takie coś nigdy nie wyjdzie
najlepiej.
Aż kółka to może nie, ale przypadki integracji i w samochodzie daje sie

zauwazyć. Kiedyś np. silnik, skrzynia biegów i układ różnicowy stanowiły
odrębne podzespoły, obecnie w samochodach osobowych najczęściej są
zintegrowane w jeden blok napędowy.

A pamiętasz jak mówiłeś, że pentaks robił wszystko by projektując
elektronikę aparatu uzyskać możliwie najlepsze rezultaty by nie wpływała
na siebie pod względem szumu i interferencji? Tym bardziej nie widzę
powodu żeby wkładać to wprost w matrycę.


A koszt? to nie problem?
Zależy od wielkości etgo kosztu. W pzrypadku satrych matryc CCD technologia

wykonania matrycy różniła się dość znacznie od używanej do wykonywania
procesorów - to powodowało, ze integracja matrycy z procesorem byłąby bardzo
kosztowna. W pzrypadku matrycy C-MOS bariery technologicznej nie ma -
wystarczy na maskach uzytych w procesie wytwarzanai matrycy dodać trochę
dodatkowych elementów - to nie musi powodować drastycznego wzrostu kosztów.

Tylko wciąż nie widze uzasadnienia do tego. Mogę sobie za to wyobrazić, że
te elementy lepiej oddzielić. Wciąż też nie mogę znaleźć matrycy która by
była tak zintegrowana z procesorem. Na matrycy już są kontrolery do
przesyłu danych, adc itd. Sony wypuszcza papiery o swoich matrycach -
jeszcze nie spotkałem się by pisali że włożyli tam coś więcej niż do
zczytywania danych, a co jak co oni to by się akurat napewno pochwalili.


A jakie zakładasz operacje poza prostym sterowaniem.
Czyżbyś uważał, ze przekazanie do matrycy informacji o ustawionej czułości

jest problemem o znacznie wyższej trudnosci niż proste sterowanie?

Nie widzę przeszkód by takie informacje przekazywać tam, ale też i
niekoniecznie matryca musi rozróżniać zdjęcia z różną czułością.


Cały czas jednak wydaje mi się że bronicie bardzo słabego założenia - że
off znaczy nieodszumiać. Jak by to ktoś przejmował się kłamstwem.
Ja to widzę inaczej - Ty zakładasz, ze przy off procesor aparatu nadal

odszumia. Ja tego bynajmniej pewny nie jestem.

Widać to niestety w efektach na obrazie. Pentaks nie robi tego agresywnie
ale jednak robi. Wszystko to sprawie tylko tyle, że trudno uznać obraz z
niego za porównywalny do innych aparatów. Można tylko powiedzieć o tym czy
ogólnie balans pomiędzy szumem, detalem i rozdzielczością jest ok.




Marek Wyszomirski

Posted: 30 Sty 2010 18:22:00



Napisałem:

Nie wszystko musi wjechać - jak już pisałem powyżej - wykonanie poza
matrycą

kompensacji różnic czułości poszczególnych komórek bez degradacji jakosci
sygnału wymaga zwiększenia ilości bitó pzretwornika A/C w matrycy - a
każdy

dodatkwoy bit to dwukrotne zwiększenie ilości informacji. [...]

i palnąłem głupstwo - zwiększenie jak najbardziej tak, ale nie dwukrotne.
Niniejszym zatem podpisuję samokrytykę i wnosze o wprowadzenie stosownej
autokorekty do protokołu:-)

Pozdrawiam!





dominik

Posted: 31 Sty 2010 17:03:03



Ani mój, ani zdaje się jakikolwiek tego nie pozwala. Owszem chciałbym mieć
taką opcję, ale wątpię czy by się pojawiła no i czy z takimi danymi można
wiele więcej zrobić niż to co właśnie robi aparat.
Za to Gotfrydowi pisałem jakie by były marketingowe szkody w tym zakresie.
No to już mamy powód dla którego odszumiony RAW może mieć większy sens niż

prosty zrzut odczytów: aparat ma możliwość wykorzystania dodatkowych
informacji przy odszumianiu.

Tak jak Marka - zapytam o szczegóły - jakich informacji, jak chcesz je
wykorzystać i z jakiego powodu chcesz to koniecznie zrobić w RAW?




dominik

Posted: 31 Sty 2010 17:50:54



Tak jak Marka - zapytam o szczegóły - jakich informacji, jak chcesz je
wykorzystać i z jakiego powodu chcesz to koniecznie zrobić w RAW?
Informacji wymienionych w moim pierwszym poście, wykorzystanych jak w moim

pierwszym poście, koniecznie z RAW z powodu w Twoim poprzednim poście.

Powtórz więc proszę, bo wcale tam tak jasno tego nie napisałeś, chyba że
masz na myśli zupełnie inną wiadomość.




<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowied

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wycz BB code


Zanim wylesz jak wiadomo z polskimi znakami, upewnij si czy kodowanie znakw w twojej przegldarce to ISO-8859-2
 » Login  » Haso 
 

Aparaty cyfrowe - cyfrwki, w ostatnich latach szturmem podbiy nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznacze, jak ciko wybra wymarzony aparat, wie nie jeden. Dyskusja o aparatach, jakie wybra a z jakich zrezygnowa. Co zrobi by zdjcia mona byo nazwa perekami, co zrobi gdy co nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowied, wystarczy poszuka...

Czas adowania strony (sek.): 0.763
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatnoci
infobi multilan virtuti militari ogoszenia dzieroniowski webarticles

Online: Odwiedzajcy - 1
+ - 0
Najwicej odwiedzajcych: 16 [30 Pa 2009 14:29:15]
Odwiedzajcy - 16 / + - 0


  Ogloszenia drobne Yachting Poland ustawy szka kontaktowe przegldarki internetowe Smycze Kluszkowce smycz do roweru Kluszkowce