aparaty cyfrowe
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli.
{+} moto giełda {+}

Walka z kretynstwem

Forum: / Fotografia cyfrowa 2010 / Walka z kretynstwem
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
Jakub Jewuła

Posted: 25 Sty 2010 16:26:13



Możesz sprzedawać i kupować dowolnie. Ale spróbuj coś pobudować :P
jak sobie wyobrażasz społeczeństwo w którym niema żadnych ograniczeń,
każdy robi co mu sie podoba? To jest kompletnie sprzeczne z ideą
życia społecznego.
Bardzo prosto - ograniczeniem Twojej wolnosci jest wolnosc innej
osoby.
czyli jednak...

a teraz zastanów sie co zrobisz gdy trafisz an kogoś kto ma w dupie twoją
wolność?

Od tego jest prawo - za naruszenie czyjejs wolnosci czapa.

q





Jakub Jewuła

Posted: 25 Sty 2010 16:26:50



ale podejrzewam ze nie chcielibyście mieszkać w Iranie czy w Innej
Korei? albo choćby w Chinach.
Za latwo ocenia sie z dystansu tysiecy kilometrow, szczegolnie na
podstawie tego co pokazuja w TV.
Mam sporo klientow, ktorzy bywaja w najdziwniejszych miejscach swiata
nie z tygodniowa wycieczka, tylko z buta z plecakiem. Np. dziewczyny
podruzujace po Iranie solo. Maja wrazenia ciut inne niz to co pokazuja
przekaziory.
ale oni tam nie musza mieszkać.


Zgadza sie - niektorzy chca :)

q





cichybartko

Posted: 25 Sty 2010 16:42:53



Są przeolbrzymie ograniczenia, a i tak nie chronią one przed
powstawaniem koszmarków architektonicznych i generalnie dalszemu
rujnowaniu zabudowy miejskiej.

http://images8.fotosik.pl/181/6dac0cd1cc309d67.jpg

Rozumiem że taka zabudowa powinna się charakteryzować wykończeniem z
chromu i szkła ;). Po proszę o linki do przykładów ciekawej architektury
dla mas :). Wiem że dziś można naprawdę zaszaleć w wykończaniu
budownictwa, ale już dziś ceny nawet tych przeciętnych mieszkań są
zupełnie nie adekwatne do zarobków.




JA

Posted: 25 Sty 2010 16:56:22




Zreszta, nic w tym dziwnego - intelektualnie reprezentowali poziom
neandertalczykow.

Większość faktcyznie. Ale - znów nie generalizowałbym - wyjątki były.
Niektórzy zdawali sobie dokładnie sprawę z nikczemności tego co czynią - a
jednak nadal robili swoje.
Podobnie, jak SS, NKWD, Szwadrony Śmierci i Serbowie (nie wszyscy

raczej mniejszość), końca ubiegłego wieku.
Tacy są po prostu ludzie jako gatunek. Warto (dla tych o mocnych
nerwach) obejrzeć film chyba Ziemianie.




JA

Posted: 25 Sty 2010 16:59:14




Ja w wojsku służyłem od stycznia 83 do lutego 85 w Warszawie (Żwirki i
Wigury). Moja jednostka trzymała warty przy obiektach MON. Obok
niektórych obiektów były strzeżone obiekty cywilne (ambasady), gdzie
warty trzymali zomowcy. Wiele razy miałem okazję z nimi rozmawiać i
większość było takich co poszli do ZOMO aby odsłużyć wojsko. Ale też
sporo było takich, którzy dopiero po przekroczeniu bramy dowiedzieli
się, że trafili do ZOMO. A byli i tacy, co dostali propozycję nie do
odrzucenia, dwa lata w ZOMO albo trzy lata w marynarce. Nie mam powodu
aby nie wierzyć tym ludziom. To byli moi rówieśnicy i jechaliśmy prawie
na tym samym wózku. Jak się wtedy mówiło - wszyscy byliśmy w syfie.

Nie będę się spierał, bo wiedzy wszelakiej w temacie nie posiadłem, ale
jak mi dawali bilet, to wiedziałem, że idę do armii, a nie do milicji.
Jednostka Wojskowa (JW 3510). Oczywiście nie wiedziałem co to za
wojsko, bo to tajemnica, ale jednak JW.



JA

Posted: 25 Sty 2010 17:05:37




Na ogół po prostu poborowy nie chciał iść do wojska, tylko do milicji,
w celu odpracowania wojska.
Nie przesadzaj, poborowy nie chciał iść do milicji, a do wojska musiał.

Inaczej miał do wyboru więzienie lub świrowanie chorób.
Jak poszedł do więzienia, to i tak musiał iść do wojska, nie było

alternatywy. Wojsko, albo odroczenie lub zwolnienie ze służby. Wyboru
więzienie-wojsko nie było.
Trzeba było wyrazić chęć trafienia do MO w celu odpracowania wojska. I
to przed otrzymaniem biletu z wojska. Wtedy MSW informowało o tym MON.
Myślał, że będzie tzw. krawężnikiem - pamiętacie ich? Nawet nie mieli
pistoletów, tylko mundur, pałka, gaz i kajdanki. Chodziło toto parami.
Niektórzy pewnie trafiali do ZOMO ale na 100% nie było możliwości, żeby
człowiek chciał iść do wojska a trafiał do ZOMO. Jeżeli sie taki cud
zdażył, to bardzo bym chciał poznać szczegóły. Konkretnie jak MSW
przydzielało, tego nie wiem - może nawet te krawężniki bywały po prostu
ZOMOwcami na luźniejszej służbie, w ich struktury nie wnikałem.
Poźniejsze dorabianie legendy, żeby zmniejszyć środowiskowy obciach, to
już inna sprawa.
To już były czasy, gdy mocno interesowałem się jak dobrze trafić lub
lepiej nie trafić w ogóle do WP i co nieco wiem na ten temat. Nawet mam
w rodzinie przypadek człowieka, który najpierw wolał do milicji ale
potem się rozmyślił. Wojsko go nie oddało ale żeby się "talent" nie
zmarnował, to trafił do WSW, czyli ówczesnej żandarmerii. Też nie miał
lekko, bo i służba była parszywa a i munduru z odpowiednimi symbolami
również nie lubili.
Dokładnie.

MSW i MON to dwie zupełnie inne służby mundurowe. W czasie stanu
wojennego był to jedyny okres gdy armia i milicja pełniły razem służbę,
bardzo szybko się okazało, że pasy zbyt często szły w ruch. Kto nie wie
o czym piszę ten nie wie w ogóle o co chodzi.




Maciek

Posted: 25 Sty 2010 19:34:43



Użytkownik JA napisał:

Na ogół po prostu poborowy nie chciał iść do wojska, tylko do milicji,
w celu odpracowania wojska.

Nie przesadzaj, poborowy nie chciał iść do milicji, a do wojska musiał.

To właśnie o tym piszę - poborowy nie chciał do wojska, to miał
alternatywę - MO. Mógł ale nie musiał. To był jego wybór. Może
delikatnie sugerowany ale wolny. Jeżeli szedł do wojska, to MO (w
jakiejkolwiek postaci) mu nie groziło. Jeżeli nie zdecydował sie na MO,
to do wojska (jak piszesz) musiał. Tego nie neguję. I na 100% nie
trafiał nagle i niespodziewanie do MO, ZOMO, czy gdzieś tam, mając w
kieszeni bilet z WKU. Jeżeli trafiał do MO, to znaczy, że chciał, bądź
jak inni piszą dał sie zasugerować ale nie było przymusu.

Maciek




Jacek_P

Posted: 25 Sty 2010 19:34:56



"Yogi(n)" napisal:
(McCarthy). I może powinniśmy byli tak właśnie zrobić. "Łatwiej obmyć ręce z
krwie, niźli babrać się w tym gie" ;-) I nam taki McCarthy przydałby sie po
prostu...

Zabijmy wszystkich! Bog rozpozna swoich...

Wiesz, zaczynam jednak domniemywac dwa warianty:
a) albo jestes w wieku burzy i naporu,
b) albo jestes dzialaczem jakiejs mlodziezowki partyjnej i cwiczysz demagogie
przed wyborami.

Bo normalnego czlowieka o takie podejscie nie podejrzewam.
Ta postawa jest za bardzo psychopatyczna, smierdzi na kilometr
takimi mordercami jak Eichmann, Dzierzynski lub Guevara...




Marek Dyjor

Posted: 25 Sty 2010 20:36:18



Dnia Sun, 24 Jan 2010 21:36:32 +0100, Yogi(n) napisał(a):



System szwajcarski nie jest demokracją bezpośrednią, zawiera tylko
pewne jej elementy. Władzą ustawodawczą dalej jest parlament.

Ale demokracja bezpośrednia funkcjonuje na poziomie parafii,
osiedla, gminy i kantonu. Większość Szwajcarów (doskonała większość,
to znaczy 90%) nie ma pojęcia jak nazywa się minister od czegoś tam,
ale wymienia na jednym oddechu wszystkich lokalnych wybranych przez
siebie urzędasów/ważniaków. Dodam, że pensja ministra jest wyższa
niż dieta parlamentarna, ale niższa niż pensja nauczyciela szkoły
średniej.

Już abstrachując od Szwajcarów, wizja polskiej odmiany "demokracji
bezpośredniej w parafii" budzi we mnie przerażenie. Stolica w Toruniu
i te sprawy....

Bardziej jednak serio, bez poważniejszej zmiany mentalności ludzi w
Polsce nie widzę żeby to mogło u nas działać, nawet jeśli przy
pięciokrotnie większej ludności w Polsce mogłoby to być technicznie
realne.

i tu dochodzimy do sedna sprawy, jakość rządów odzwierciedla dokładnie
jakość obywateli.





085

Posted: 25 Sty 2010 20:54:46




ktora w dodatku nie daje sie latwo pacyfikowac sila, w przeciwienstwie
np. do pielegniarek, na ktorych wyzyli sie damscy bokserzy z policji.

nie wyjezdzaj tu z damskim bokserem, bo sie osmieszasz - funkcjonariusz
dostaje rozkaz i musi go wykonac - postaw sie na miejscu "kraweznika" -
myslisz ze gliniarzom sprawia przyjemnosc przesuwanie kobiet ? myslisz ze
oni nie widza tego, ze ci z ktorymi walcza tez sa niedoplacani tak jak oni ?
pomijam juz fakt, ze sporo pielegniarek jest zamezna z policjantami.

inna sprawa, ze tak jak wole kupic polski serek niz niemiecki, to dziczy
demolujacej stolice (ani jakiekolwiek inne miasto) nie zniose.

a jeszcze inna sprawa, ze te wszystkie gornicze ruchawki sa inspirowane
przez zwiacholi, ktorzy posylajac gornikow na Bogu ducha winnych
policjantow, zbijaja kapital polityczny - i nie tylko polityczny.

za mlodu darlem ryja na manifestacjach, dostalem raz czy drugi od policjanta
po ciele - nie mam powodu do uwielbiania tej firmy - ale W POLICJANTA NIE
RZUCA SIE KAMIENIAMI - i tyle.

zul





Yogi(n)

Posted: 25 Sty 2010 20:59:17



Zabijmy wszystkich! Bog rozpozna swoich...

Zabijcie. Mnie wystarczą "wasi" ;-)

Wiesz, zaczynam jednak domniemywac dwa warianty:
a) albo jestes w wieku burzy i naporu,

Bzdura.

b) albo jestes dzialaczem jakiejs mlodziezowki partyjnej i cwiczysz
demagogie
przed wyborami.

Bzdura^2.

Bo normalnego czlowieka o takie podejscie nie podejrzewam.

Ale - jakie podejście? Czy jesteś pewien, że przeczytałeś ze zrozumieniem?
Jeśłi tak, to widocznie jestem nienormalny.

Ta postawa jest za bardzo psychopatyczna, smierdzi na kilometr
takimi mordercami jak Eichmann, Dzierzynski lub Guevara...

Ba! W swej tolerancji i wielkoduszności zapomniałeś jedynie wymienić Pol
Pota i Ataturka! Ale ale... Czy Twoja postawa jest w tym momencie zgodna z
tym, co próbujesz głosić? Czy nie jest przypadkiem psychopatyczna i
śmierdząca? Porównujesz nieznaną sobie osobę, do - co prawda,pomniejszych,
ale zawsze - morderców z powodu jej poglądów? Nazywasz ją psychopatyczną?

Brawo! To pierwszy krok do osiągnięcia porozumienia między nami ;-)




Yogi(n)

Posted: 25 Sty 2010 22:33:06



Nie popieram Yogina w jego dość radykalnym podejściu do tematu, ale jak na
początku sugerował konfiskata majątku, zabronienie pełnienia funkcji w
aparacie państwa byłoby jak najbardziej na miejscu.

Ale ja cały czas postuluję tylko tyle. Zresztą, nawet nie to - wyrażam żal,
że tego nie zrobiono i to nie z chęci zemsty czy odwetu, a z powodu braku
oczyszczenia przestrzeni społecznej, z powodu zaniechania pokazania
paluchem - to jest złe, to będzie piętnowane, a sprawiedliwość dopadnie
niegodziwca, nawet w symbolicznej formie. Przynajmniej tyle należało zrobić.
A dyskusja o wieszaniu jest czysto akademicka, nie pokrywa sie z moimi
poglądami. To raczej podpucha dla czytających, powiedzmy delikatnie, z
mniejszym zrozumieniem ;-)

Poza tym, z racji wykonywanego zawodu miałem i nadal często mam do czynienia
z przedstawicielami "tamtej strony". Faceci, których pamiętam z tamtych
czasów, o niekórych wiem coś, czym nie chcieliby się dziś podzielić z resztą
świata (nie mówie o tych z wierchuszki i telewizji, a o takich z sąsiedztwa)
dziś prowadzą dochodowe interesy - a wiem jak zaczynali (lepiej niż na łóżku
polowym z ruskim towarem), dyrektorują urzędom, zusom czy choćby ośrodkom
wczasowym. Konkurować z nimi nie ma szans ktoś spoza tamtego układu, a
jeśli, to tylko poprzez własną, podobną proweniencję. Czy tak powinno być w
wolnym kraju? Dlaczego spośród moich kilkunastu dobrych kolegów/znajomych
tylko dwóch zrobiło prawdziwą karierę (w znaczeniu sukcesu finansowego - i
nie mówię np. o podwójnej czy potrójnej średniej krajowej, bo to akurat nie
jest nieosiągalne) i dziwnym zbiegiem okoliczności nie byli ani
najbystrzejsi ani najlepiej wykształceni, za to jeden był synem wiceministra
w rządzie Rakowskiego a drugi ściśle spokrewniony z jednym z czerwonych
marszałków Sejmu?
Nie narzekam na swoje życie, wiedzie mi się nieźle i nie twierdzę, że w
Polsce nic sie nie zmieniło. Uważam jednak, że zmieniło się stanowczo za
mało, nie w tym kierunku,w którym powinno, i nie fundamentalnie - a
wystarczyło tak niewiele zrobić, żeby było zupałnie inaczej.




Jakub Jewuła

Posted: 26 Sty 2010 06:31:54



Już abstrachując od Szwajcarów, wizja polskiej odmiany "demokracji
bezpośredniej w parafii" budzi we mnie przerażenie. Stolica w Toruniu
i te sprawy....
Bardziej jednak serio, bez poważniejszej zmiany mentalności ludzi w
Polsce nie widzę żeby to mogło u nas działać, nawet jeśli przy
pięciokrotnie większej ludności w Polsce mogłoby to być technicznie
realne.
i tu dochodzimy do sedna sprawy, jakość rządów odzwierciedla dokładnie

jakość obywateli.

Gownoprawda.

Jakosc rzadow jest odwrotnie proporcjonalna do ilosci glosujacych.
Chocby glosowalo 100 wybitnych umyslow to i tak wynik glosowania
bedzie glupszy niz najglupszy z glosujacych.

Sprobuj cos ustalic durniokratycznie w gronie trzech znajomych
a potem zrob to samo z dziesiecioma.

q





Ryszard Świtek

Posted: 26 Sty 2010 09:43:50



Witam.
Na siłę nikogo nie brali. Koledze z bloku dali np do wyboru - ZOMO w
Pionkach (czyli pod Radomiem - gdzie mieszkał) albo 3 lata w Kołobrzegu
- Marynarka Wojenna :)
Pozdrawiam, Rysiek.




Marek Wyszomirski

Posted: 26 Sty 2010 10:34:49




Już abstrachując od Szwajcarów, wizja polskiej odmiany "demokracji
bezpośredniej w parafii" budzi we mnie przerażenie. Stolica w Toruniu
i te sprawy....
Bardziej jednak serio, bez poważniejszej zmiany mentalności ludzi w
Polsce nie widzę żeby to mogło u nas działać, nawet jeśli przy
pięciokrotnie większej ludności w Polsce mogłoby to być technicznie
realne.
i tu dochodzimy do sedna sprawy, jakość rządów odzwierciedla dokładnie
jakość obywateli.

Gownoprawda.

Jakosc rzadow jest odwrotnie proporcjonalna do ilosci glosujacych.
Chocby glosowalo 100 wybitnych umyslow to i tak wynik glosowania
bedzie glupszy niz najglupszy z glosujacych.
[...]

Nie zawsze. Wyobraź sobie sytuację, gdy wśród tej setki jest 90 w miarę
mądrych i 10 idiotów. Nawet jeśli ci idioci jeszcze kilku zdołają
przekabacic - zostaną i tak przegłosowani.





adam

Posted: 26 Sty 2010 11:05:50



Użytkownik "Ryszard Świtek" napisał
Na siłę nikogo nie brali. Koledze z bloku dali np do wyboru - ZOMO w
Pionkach (czyli pod Radomiem - gdzie mieszkał) albo 3 lata w Kołobrzegu -
Marynarka Wojenna :)

To frajer, dzisiaj byłby szanowanym biznesmenem albo działaczem PZPN...
; )))))

adam





Jakub Jewuła

Posted: 26 Sty 2010 12:05:05



Jakosc rzadow jest odwrotnie proporcjonalna do ilosci glosujacych.
Chocby glosowalo 100 wybitnych umyslow to i tak wynik glosowania
bedzie glupszy niz najglupszy z glosujacych.
[...]
Nie zawsze. Wyobraź sobie sytuację, gdy wśród tej setki jest 90 w miarę

mądrych i 10 idiotów. Nawet jeśli ci idioci jeszcze kilku zdołają
przekabacic - zostaną i tak przegłosowani.

Nie rozumiesz mechanizmu :)

To nie jest tak, ze jak sie zbierze 100 madrych to beda
madrze glosowac. Kazdy bedzie kombinowal jakby tu zrobic
madrze SOBIE, bo i tak WSZYSCY zaplaca.

Tak samo jest gdy wybierasz sie wieksza grupa znajomych
do knajpy i umawiasz, ze kazdy placi za swoje jedzenie
ale za napoje placicie wspolnie.
Dziwnym trafem rachunek za napoje bedzie dosc spory ;)

q





Paweł W.

Posted: 26 Sty 2010 15:49:33




http://images8.fotosik.pl/181/6dac0cd1cc309d67.jpg

Rozumiem że taka zabudowa powinna się charakteryzować wykończeniem z
chromu i szkła ;).

Nie. Wystarczyłoby pomalować chociażby na biało:
http://images34.fotosik.pl/151/e74ed2f257f06c16.jpg
http://images11.fotosik.pl/99/821c81e22dffd0be.jpg


Pozdrawiam,
Paweł W.




Marek Wyszomirski

Posted: 26 Sty 2010 16:10:44




Jakosc rzadow jest odwrotnie proporcjonalna do ilosci glosujacych.
Chocby glosowalo 100 wybitnych umyslow to i tak wynik glosowania
bedzie glupszy niz najglupszy z glosujacych.
[...]
Nie zawsze. Wyobraź sobie sytuację, gdy wśród tej setki jest 90 w miarę
mądrych i 10 idiotów. Nawet jeśli ci idioci jeszcze kilku zdołają
przekabacic - zostaną i tak przegłosowani.

Nie rozumiesz mechanizmu :)

To nie jest tak, ze jak sie zbierze 100 madrych to beda
madrze glosowac. Kazdy bedzie kombinowal jakby tu zrobic
madrze SOBIE, bo i tak WSZYSCY zaplaca.
[...]

Tak bywa, ale nie zawsze. Bywają sytuacje, gdy wybór mądry nie jest
sprzeczny z indywidualnym interesem głosujących. I wtedy kilku głupców
zostaje przegłosowanych. Niestety często jest tak, że głupcy stanowią
większosć głosujacych i wtedy ci mądrzejsi mają niewielkie szanse na
przeforsowanie swoich racji.





cichybartko

Posted: 26 Sty 2010 16:16:18




http://images8.fotosik.pl/181/6dac0cd1cc309d67.jpg

Rozumiem że taka zabudowa powinna się charakteryzować wykończeniem z
chromu i szkła ;).

Nie. Wystarczyłoby pomalować chociażby na biało:
http://images34.fotosik.pl/151/e74ed2f257f06c16.jpg
http://images11.fotosik.pl/99/821c81e22dffd0be.jpg

No i przez demokrację w wspólnocie mieszkaniowej zacznie się dyskusja: -
Dlaczego białe, a nie pastele?
- Białe, eeee.... szybko będzie widać bród.
- Białe osiedle, ehhh depresji można dostać.

Myślę że problem jest nierozwiązywalny ;), lecz z pewnością należy
szukać jakiś ciekawych rozwiązań.




Marek Wyszomirski

Posted: 26 Sty 2010 16:29:00




[...]
No i przez demokrację w wspólnocie mieszkaniowej zacznie się dyskusja: -
Dlaczego białe, a nie pastele?
- Białe, eeee.... szybko będzie widać bród.
[...]

Dlaczego? Nie każde osiedle jest nad rzeką:-)





Jakub Jewuła

Posted: 26 Sty 2010 16:33:35



Nie zawsze. Wyobraź sobie sytuację, gdy wśród tej setki jest 90 w miarę
mądrych i 10 idiotów. Nawet jeśli ci idioci jeszcze kilku zdołają
przekabacic - zostaną i tak przegłosowani.
Nie rozumiesz mechanizmu :)
To nie jest tak, ze jak sie zbierze 100 madrych to beda
madrze glosowac. Kazdy bedzie kombinowal jakby tu zrobic
madrze SOBIE, bo i tak WSZYSCY zaplaca.
[...]

Tak bywa, ale nie zawsze.


Zawsze, sprawdz - zapros znajomych do knajpy dwa razy -
raz niech placa sami za papu, drugi raz za napoje.
Porownaj wysokosci rachunkow...

q





cichybartko

Posted: 26 Sty 2010 17:32:28




[...]
No i przez demokrację w wspólnocie mieszkaniowej zacznie się dyskusja: -
Dlaczego białe, a nie pastele?
- Białe, eeee.... szybko będzie widać bród.
[...]

Dlaczego? Nie każde osiedle jest nad rzeką:-)

Przyłapałeś mnie :) zaraz wpadnie Eneuel i stwierdzi że nie umiem ani




Marek Wyszomirski

Posted: 26 Sty 2010 17:46:12





[...]
No i przez demokrację w wspólnocie mieszkaniowej zacznie się
dyskusja: -

Dlaczego białe, a nie pastele?
- Białe, eeee.... szybko będzie widać bród.
[...]

Dlaczego? Nie każde osiedle jest nad rzeką:-)

Przyłapałeś mnie :) zaraz wpadnie Eneuel i stwierdzi że nie umiem ani

Zapewne to samo, co i ja:-) Kazdemu literówki się zdarzają.






Jan

Posted: 26 Sty 2010 19:26:17






....Faceci, których pamiętam z tamtych
czasów, ... dziś prowadzą dochodowe interesy - a wiem jak zaczynali
(lepiej niż na łóżku polowym z ruskim towarem), dyrektorują urzędom, zusom
czy choćby ośrodkom wczasowym. Konkurować z nimi nie ma szans ktoś spoza
tamtego układu, a jeśli, to tylko poprzez własną, podobną proweniencję.
...

=============================
No, to mamy zupełnie inny obraz naszego światka...:) Z mojego otoczenia
"komuchy" (bo chyba masz ich na myśli) są albo na emeryturach, albo w
prywatnych firmach (swoich lub nie swoich). Z mojego "rocznika" (+ - 2
lata), ówcześni działacze "S", są:
- 2 ministrami (byłymi)
- 1 wysokim urzędnikiem NIK (jego najbliższym wspólpracownikiem jest
najautentyczniejszy komuch...)
- 3 działaczami związkowymi (na szczeblu centralnym)
- 4 dyrektorami (szpital, urząd wojewódzki, administracja gospodarcza...)
I zapewniam Cię, że nie wygrali konkursów...:)
W NIKu, ZUSie, GUSie (przynajmniej w centralach) - masz full obsadę
styropianową. Pokaż choć jednego dyrektora departamentu (i wyżej) "z tamtych
czasów". Ośrodki wczasowe.. no, nie mam rozeznania, ale być może... Ale z
mojego doświadczenia (niewielkiego) wynika, że są obsadzone żonami i
kuzynami królika z obecnego rozdania...
Podsumowując MOJE obserwacje: administracja państwowa została CAŁKOWICIE
opanowana przez nową nomenklaturę. W działalności prywatnej "facetów z
tamtych czasów" jest sporo... Ale przeciez działają na własna
odpowiedzialność.
A działacze opozycyjni? Dostają sowite zadpśćuczynienia (Czuma, Rokita...).
Z moich podatków m. in...




Jan

Posted: 26 Sty 2010 19:31:20







..W swej tolerancji i wielkoduszności zapomniałeś jedynie wymienić Pol
Pota i Ataturka! Ale ale... Czy Twoja postawa jest w tym momencie zgodna
z tym, co próbujesz głosić? Czy nie jest przypadkiem psychopatyczna i
śmierdząca? Porównujesz nieznaną sobie osobę, do - co prawda,pomniejszych,
ale zawsze - morderców z powodu jej poglądów? Nazywasz ją psychopatyczną?
....

===============
Rzeczywiście zapomniał...:) Albo nie chciał zbytnio przedłużać listy...
PolPot mi najbardziej pasuje, bo był idealistą...:)
Ale On nie porównuje Ciebie, tylko Twoje poglądy....tak, jak je opisałeś...
One SĄ mordercze....




Yogi(n)

Posted: 26 Sty 2010 19:59:31



===============
Rzeczywiście zapomniał...:) Albo nie chciał zbytnio przedłużać listy...
PolPot mi najbardziej pasuje, bo był idealistą...:)
Ale On nie porównuje Ciebie, tylko Twoje poglądy....tak, jak je
opisałeś... One SĄ mordercze....

Nie, nie zachowam się jak Enuel i nie napiszę, że nie potrafisz czytać....




Yogi(n)

Posted: 26 Sty 2010 20:05:50




=============================
No, to mamy zupełnie inny obraz naszego światka...:) Z mojego otoczenia
"komuchy" (bo chyba masz ich na myśli) są albo na emeryturach, albo w
prywatnych firmach (swoich lub nie swoich). Z mojego "rocznika" (+ - 2
lata), ówcześni działacze "S", są:
(...)
W NIKu, ZUSie, GUSie (przynajmniej w centralach) - masz full obsadę
No to o ZUSie niczego nie wiesz, obsada jest akurat ZSMP-owsko

postpezepeerowska, czesto w drugim pokoleniu. Zapewniam, że wiem co piszę.

styropianową. Pokaż choć jednego dyrektora departamentu (i wyżej) "z
tamtych czasów". Ośrodki wczasowe.. no, nie mam rozeznania, ale być
może... Ale z
He he, ze sześciu przynajmniej znam osobiście.


mojego doświadczenia (niewielkiego) wynika, że są obsadzone żonami i
kuzynami królika z obecnego rozdania...
Podsumowując MOJE obserwacje: administracja państwowa została CAŁKOWICIE
opanowana przez nową nomenklaturę. W działalności prywatnej "facetów z
tamtych czasów" jest sporo... Ale przeciez działają na własna
odpowiedzialność.
Nie, to nieprawda. Towarzystwo jest idealnie przemieszane i zsublimowane,

połączone nową świetnie funkcjonującą formą symbiozy.
tcyh podejmujących najważniejsze decyzje po prostu tak dobrze nie widać.

A działacze opozycyjni? Dostają sowite zadpśćuczynienia (Czuma,
Rokita...). Z moich podatków m. in...

A także Gwiazda, Walentynowicz itd. ;-)




Yogi(n)

Posted: 26 Sty 2010 20:06:12




Przyłapałeś mnie :) zaraz wpadnie Eneuel i stwierdzi że nie umiem ani

ROTFL ;-)))




Jan

Posted: 26 Sty 2010 20:42:42



...
No to o ZUSie niczego nie wiesz, obsada jest akurat ZSMP-owsko
postpezepeerowska, czesto w drugim pokoleniu. Zapewniam, że wiem co piszę.
==================

W drugim... pokoleniu... ZSMP... dziadek w Wermachcie....
Trzecie pokolenie też liczymy?
Ja znam "swój" ZUS i dwa regionalme (Łódź, Ełk), z nazwisk obsadę Centarali.
Sam styropian, lub kuzyni królika... NIK - organoleptycznie...:)



****************
He he, ze sześciu przynajmniej znam osobiście.
===============

No, to ja znam więcej...:)

*************************
Towarzystwo jest idealnie przemieszane i zsublimowane, połączone nową
świetnie funkcjonującą formą symbiozy.
tcyh podejmujących najważniejsze decyzje po prostu tak dobrze nie widać.
====================

Albo przemieszane, albo zsublimowane...:) Spiskowa teoria dziejów się
kłania...


****************
(Ja)
A działacze opozycyjni? Dostają sowite zadpśćuczynienia (Czuma,
Rokita...). Z moich podatków m. in...

Yogin:
A także Gwiazda, Walentynowicz itd. ;-)

================

I wielu innych... Jak to mawiał Josip Broz Tito? "... gdybym w 43 miał tylu
partyzantów co w 63, to Niemcy by przez Drinę nie przeszli..."
Podsumujmy na zakończenie:
- Ty uważasz, że aparat państwowy opanowany jest przez komuchów (niektórych
w drugim pokoleniu)
- Ja uważam, że nastąpiła wymiana całkowita, komuchy występują tam śladowo,
a rządzi styropian...
I już chyba nic mądrego nie wymyślimy....




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden. Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać...

Czas ładowania strony (sek.): 0.565
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności
°infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia °dzierżoniowski webarticles

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 16 [30 Paź 2009 14:29:15]
Odwiedzający - 16 / + - 0


  wynajem aut Warszawa galwanizacja chromowanie serwis IT rynek walutowy kajaki spis.scbwi-northtx.org kongres prawno pracowniczy unia