aparaty cyfrowe
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli.
{+} moto giełda {+}

Plamy na zdjęciach w Canonie

Forum: / Fotografia cyfrowa 2010 / Plamy na zdjęciach w Canonie
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
XX YY

Posted: 29 Sty 2010 09:40:25




Ale dlaczego syf na matrycy (paproch zawsze w tym samym miejscu, bez
znaczenia który obiektyw podpiąłem) był bardziej widoczny na
przymkniętej przysłonie, zaś prawie "przezroczysty" przy maksymalnym
otwarciu?

Promienie swiatla padaja na dany pixel z roznych kierunkow, wiec czesc
jest w stanie ominac pylek. W miare przymykania blokujesz kolejne
skrajne promienie, swiatlo pada coraz bardziej rownolegle i pylek
rzuca coraz ostrzejszy cien na matryce.

arti

dokladnie tak jest , ale dlatego ze pylek lezy przed powierzchnia
swiatloczula matrycy - w pewnmym malym odstepie od niej , a promienie
skrajne i centralne sa ogniskowane w tej samej plaszczyznie
znajdujacej nico glebiej , dlatego wystepuje efekt podswietlania
"jakby z boku " promieniami skrajnymi

Natomiast widzialnosc pylkow jest zalezna rowniez od sgtopnia
naswietlenia/ niedoswietlenia.
Przy niedoswietleniu pylki sa lepiej widoczne.
Przeswietlenie ma podobne dzialanie jak " swiatlo z boku " z tym ze
jest to spowodowane dyfuzja swiatla na powierzchni matrycy, wystepuje
ona zawsze niezalznie iod natezenia swiatla , ale ponizej penwego
progu nie jest zapisywana przez matryce.




XX YY

Posted: 29 Sty 2010 10:29:42



dalbys sobie juz stary siana
jestes jednym z ostatnich chamowatych typow jacy tu sie ostali
ale i ciebie wdepczemy w glebe.
precz chamstwu.

Co inteligenciku, zrozumiałeś już że znowu palnąłeś głupotę? Gdzie chcesz
zobaczyć pyłki przy zdjętym obiektywie, skoro do ich zobaczenia potrzebna jest
dwucyfrowa liczba przysłony?

Odpowiedź jest natychmiastowa, co idioto?
--
Mateusz Ludwin                             mateuszl [at] gmail [dot] com

ja nie wiem czego na tej grupie szukasz.?
nie robisz zdjec
nie anpisales czegokolwiek rozsadnego - przeciwenie
nie potrafisz sie komunikowac z drugim czlowiekiem za pomoca
interentu.

czy rzeczywiscie nie potrafisz sformulowac swoich mysli w ten sposob ,
zeby nie probowac innych obrazac ?

co ja ci zlego zrobilem ?

roznica miedzy nami jest taka , ze zostalem wychowany w duchu
poszanowania drugiego czlowieka i staram sie uprzejmie i rzecowo
odpowiedziec na niektopry pytania.
ty z cal pewnosci nie.
sam stawisz swoje nazwisko w b marnym swietle.

w ostatnim czasie odpadlo stad wielu typow odnaszacych sie w takiej
chamskiej formie do partnera rozmow.
jestes jednym z ostatnich jacy pozostali .
mysle ze sam wkrotce odpadniecz , innie beda mieli cie dosc.

mnie tam niejaki ludwnin placzacy sie po grupie specjalnie nie
pszeszkadzalby ale czytanie twoich postow pisanych w tej formie daje
poczucie tarzania sie w g.....


czy nie mozesz tego czytajacym oszczedzic?

nie bede sie wdawal z toba w jakikolwiek dyskusje - jestes dla mnie
banka powietrza , kims bez klasy osbistej , ale uprzedzam bede
brutalnie stosowal zasade wzajemnosci , jesli uznam ze jest to
uzasadnione.

pozdrawiam i przyjmnego dnai zycze

XXX




Henry (k)

Posted: 29 Sty 2010 10:45:19




jesli na zdjeciu z obiektywem pylki beda widoczne a na zdjeciu bez
obiektywu nie tzn ze pylki w obiektywie.
jesli na zdjeciu bez obiektywu =A0plamy beda widoczne tzn ze na matrycy.

No tym razem to dales czadu :)

Pierwsze napisał dobrze (choć musiałby to być paproszek w ognisku
obiektywu, przy skomplikowanych konstrukcjach może to wypaść na
powierzchni jakiejś soczewki - czy to nie Marek pokazywał kiedyś makro
paproszków leżących na przedniej soczewce?).

Drugie też - trzeba spełnić tylko jeden warunek - oświetlić matrycę
światłem punktowym (wystarczy zapalona żarówka gdzieś w kącie pokoju).
Jak światło będzie rozproszone to oczywiście cień paproszka będzie
trudniejszy to uchwycenia.

Jest to niezgodne z fizyką?

Pozdrawiam,
Henry





Henry (k)

Posted: 29 Sty 2010 11:01:15




Ano to, że w praktyce nie ma szans na zrobienie plamek jak w przykładach
z początku wątku brudnym obiektywem.

Ty to zawsze musisz wyskoczyć z praktyką... ;-)

Pozdrawiam,
Henry

P.S. W tym Tamronie 17-55 rzeczywiście to mało prawdopodobne.




Mateusz Ludwin

Posted: 29 Sty 2010 12:47:00




Co inteligenciku, zrozumiałeś już że znowu palnąłeś głupotę? Gdzie chcesz
zobaczyć pyłki przy zdjętym obiektywie, skoro do ich zobaczenia potrzebna jest
dwucyfrowa liczba przysłony?

Odpowiedź jest natychmiastowa, co idioto?
--
Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com

ja nie wiem czego na tej grupie szukasz.?

No to jak kreaturo - zrozumiałeś wreszcie że twój pomysł ze zdjęciem obiektywu
nadaje się do wyrzucenia? Zrozumiałeś czy nie?



Marek Wyszomirski

Posted: 29 Sty 2010 21:41:11




Może zamiast obiektywu dać dekielek z dziurką... Znaczy, profesjonalny
obiektyw otworkowy najwyższej jakości kupiony na Alledrogo ;)

Wtedy zdaje się będą widoczne, że hoho?

Na otworkowym powinny być bardzo wyraźnie widoczne. Zamiast kombinować z
obiektywem otworkowym można też założyć jakis inny obiektyw[...]

Blah blah blah. Poradź lepiej w czym sensowny otworek wydziubać ;)

Najprościej - wyciąć w plastikowym dekielku na korpus dziure o dosć sporej

średnicy - nawet ok. 1cm. Na ten dekielek naklejasz (np. butaprenem) folię
aluminiową z otworkiem. Sam otworek (łatwiej przed naklejeniem folii niż po)
można zrobić różnymi metodami - w najprostszym pzrypadku końcem igły
(podkładajac z tyłu np. kawałek drewna aby folia pzry nakłuwaniu miała
podparcie - wtedy łątwiej zrobić róny otwór). Bardziej wymagajacy szukają
doijścia do lasera dużej mocy - nim można zrobic równiejszy otworek,
aczkolwiek gdy kieedyś robiłem takie proby nie jest to też bynajmniej takie
łatwe. Ciekawa metodę zaprezentował kiedyś Radek Przybył - zamiast wiercić
otworek - naświetłał go na kliszy graficznej (czyli naświetlał na kliszy
obraz w postaci jednego przezroczystego punktu na czarnym tle). Proponuję
zajrzeć pod adres, gdzie to opisuje -
http://www.fototv.pl/artykuly/fotografia/cyfrowa-fotografia-otworkowa.html

Na marginesie: miałeś kiedyś okazję fotografować skorpiony? :]
Strasznie niechętne do współpracy, przy najmniejszej próbie wpłynięcia
na pozę zwijają się w kłębek i udają martwe.

Skorpiony fotografowałem tylko raz - przy okazji warsztatów makrofotografii

na toruńskim Aquater w 2008r. Mi się nie zwijały - być moze dlatego, ze
właściciel mi je wypuszczał z terrarium i pilnował żeby nie uciekły i nie
zrobiły mi krzywdy (jeden to był podobno jakis straszliwie jadowity
gatunek). Fakt, że korzystałem z pozy zastanej - zbyt duży respekt dla nich
miałem, aby w jakis sposób próbować wpływać im na pozę:-).




Marcin

Posted: 29 Sty 2010 22:56:22




Witam,

Od przeszło miesiąca posiadam Canona 7D z Tamronem 17-55 VC. OStatnio
miałem trochę więcej czasu pochodzić z aparatem i po domknięciu przysłony
zauważyłem plamy na zdjęciach. Jak się lepiej przyjrzałem wcześniejszym
zdjęciom to też można było je dostrzec. Obiektyw jest czyściutki bez
żadnej smugi, matryca aparatu również. Nic zresztą nie miało się tam szans
dostać bo obiektywu nie odpinam. Skąd więc te plamy i jak się ich pozbyć ?


Pozdrawiam


Robiłem zdjęcia dokładnie w tym samym miejscu, kierunku i oświetleniu czyli
na zboczach Klimczoka w kierunku Skrzycznego,
na wszystkich zdjęciach miałem ten sam problem co Ty.
To tajemnicze miejsce, które zakłóca pracę elektroniki, nie zabierajcie tam
swoich lustrzanek !!!

A tak na serio to każdy obiektyw, każde body traci sterylność podczas
użytkowania, tak zawsze było i będzie.
Jeżeli ktoś chce mieć idealnie czyste szkła to nie powinien wyjmować sprzętu
z pokrowca, a całości nie wynosić z domu ani nawet z szafy.
Robiąc zdjęcia należy liczyć się ze zużyciem sprzętu i zabrudzeniem.

Od pewnego czasu sprzęt fotograficzny służący do pracy pozostawiam w studio,
natomiast w wolnym czasie zabieram w plener turystyczną lustrzankę i staram
się nie zwracać zbytniej uwagi na paprochy.

Załóż obiektyw o podobnej ogniskowej i sprawdź czy coś się zmieni, jeśli nie
to znaczy, że przyczyna znajduje się w body.


Pozdrawiam
Marcin







Marek Wyszomirski

Posted: 30 Sty 2010 16:38:14




W alfie rura zmienia długość (czyli pompuje) o max 20%
W kompaktach, z zoomami 20x, o paręset procent. I te po
dwóch latach mają czyste matryce, a są o wiele bardziej
poniewierane niż lustrzanka.

Janko miał zasyfiona matrycę po paru miesiącach.

Poza tym w kompaktach nie ma latającego lustra więc pyłki nie są co chwilę
rozdmuchiwane po wnętrzu.

No i zwykle zdjęcia robi się na F5.6 i to na znacznie mniejszej matrycy,
więc plamy moga być tak duże i rozmyte że się ich nie zauważa.
[...]

Ten kij ma dwa końce - pzryslona wprawdzie mniejsza, ale i elementy matrycy
znacznie mniejsze - więc pyłki powinny być bardziej widoczne (pyłek o tej
samej wielkosci przesłoni więcej elementów matrycy). Obstawiam raczej na
brak rozdmuchiwania przez lustr i bak komory lustra - między tylnym
elementem obiektywu a matrycą jest tylko niewielka przestrzeń, ktorą można
dosć dobrze uszczelnić





XX YY

Posted: 1 Lut 2010 12:07:32











sprawdz czy na dlugiej ogniskowej sa tez widoczne.
jesli na dlugiej ogniskowej ich nie ma , na krotkiej sa  ta leza te

Na długiej też są. Dmuchałem gruszką po matrycy i bez rezultatu.

to bedzie matryca.
ma to kazdy wczesniej czy pozniej.

Odpowiedź jest natychmiastowa, tego nie mają użytkownicy systemów 4/3
i micro4/3. Czyszczałka Olympusa jest niezawodna.

Gdybym wczoraj nie musiał czyścić matrycy w Olympusie E-520 to może bym
nawet uwierzył. Odpowiedź nie jest natychmiastowa, wolę się zastanowić
zanim napiszę.

Cóż Ci mogę odpowiedzieć, widać jesteś wielkim flejtuchem.

Bo mi na trzech korpusach jednocześnie, przy dość częstych zmianach
około 15 obiektywów, w różnych warunkach, średnio przez trzy lata, nie
zanotowałem żadnego syfka na matrycy.- Zitierten Text ausblenden -

- Zitierten Text anzeigen -

ja sobie tego nie wyobrazam.

w sumie jestem pedantem jesli mam w rekach aparat ale nie ustrzegam
sie od pylkow. To niemozliwe.
na szczescie samoczyszczace sie matryce jak do tej pory rozwiazaly
problem - wizyty w warszutacie czy tez usuwania pylkow przez
bezposredni kontak z matryca nie mialem.

jak to robisz ?





lrem

Posted: 31 Sty 2010 13:48:34



Marek Wyszomirski nabazgrał:
Najprościej - wyciąć w plastikowym dekielku na korpus dziure o dosć sporej
średnicy - nawet ok. 1cm. Na ten dekielek naklejasz (np. butaprenem) folię
aluminiową z otworkiem. Sam otworek (łatwiej przed naklejeniem folii niż po)
można zrobić różnymi metodami - w najprostszym pzrypadku końcem igły

Czyli na moje kawałek folii aluminiowej dziabnąć igłą i przylepić taśmą
do bagnetu pierścienia (dekielka nie posiadam). Do polowania na paprochy
będzie dobrze.

Skorpiony fotografowałem tylko raz - przy okazji warsztatów makrofotografii
na toruńskim Aquater w 2008r. Mi się nie zwijały - być moze dlatego, ze
właściciel mi je wypuszczał z terrarium i pilnował żeby nie uciekły i nie
zrobiły mi krzywdy (jeden to był podobno jakis straszliwie jadowity
gatunek). Fakt, że korzystałem z pozy zastanej - zbyt duży respekt dla nich
miałem, aby w jakis sposób próbować wpływać im na pozę:-).

A bo Ty jakieś tropikalne bestie fotografowałeś. Ja próbuję porządnie
uwiecznić te Alpejskie, spacerujące dziko na tarasie ;)




Janko Muzykant

Posted: 31 Sty 2010 18:24:37



"Słodka, mleczna, ciągnąca się w zębach. Waży 12 mg, a w kilogramowej
paczce mieści się 85 sztuk"

Te krakusy już nie centusie ale milusie.

Centusie byłyby, gdyby w powyższym zdaniu stało dwukrotnie słowo 'aż' :)




Anonymouse

Posted: 31 Sty 2010 19:02:25






sprawdz czy na dlugiej ogniskowej sa tez widoczne.
jesli na dlugiej ogniskowej ich nie ma , na krotkiej sa  ta leza te

Na długiej też są. Dmuchałem gruszką po matrycy i bez rezultatu.

to bedzie matryca.
ma to kazdy wczesniej czy pozniej.

Odpowiedź jest natychmiastowa, tego nie mają użytkownicy systemów 4/3
i micro4/3. Czyszczałka Olympusa jest niezawodna.

Gdybym wczoraj nie musiał czyścić matrycy w Olympusie E-520 to może bym
nawet uwierzył. Odpowiedź nie jest natychmiastowa, wolę się zastanowić
zanim napiszę.


Cóż Ci mogę odpowiedzieć, widać jesteś wielkim flejtuchem.

Bo mi na trzech korpusach jednocześnie, przy dość częstych zmianach
około 15 obiektywów, w różnych warunkach, średnio przez trzy lata, nie
zanotowałem żadnego syfka na matrycy.





Gotfryd Smolik news

Posted: 30 Sty 2010 22:13:06




Zresztą jak już mieć jakąś aferę to chyba lepiej krówkową -
przynajmniej tanio wyszło ;-)

Oj, komentarz adama (tego, co sam się "pisze z małej") niekoniecznie
jest fałszywy :
Chciałeś powiedzieć "mała część poszła na krówki" ;)

pzdr, Gotfryd




Anonymouse

Posted: 1 Lut 2010 09:32:08





A może po prostu źle się przyglądasz...


Póki co na wzrok nie narzekam.




Anonymouse

Posted: 1 Lut 2010 13:24:11





A może po prostu źle się przyglądasz...

Póki co na wzrok nie narzekam.

To nie kwestia wzroku, bądź co bądź.


Człowieku, nie szukaj dziury w całym. Jeśli jakiś syf przyklei się do
matrycy to go widać na zwykłych fotkach, nie trzeba domykać przysłony
i focić białych ścian.

Nie wiem dlaczego Ty masz/miałeś syfy w swoim jedynym (domniemywam)
korpusie, a ja nie mam na trzech. Ja przestrzegam jednej reguły -
nigdy nie odwracam korpusu bez obiektywu tak, aby dziurą odwrócony był
do góry. Zawsze dziura jest pochylona lekko w dół. To zapewnia mi, że
jeśli już jakiś pyłek wpadnie do komory lustra, to pyłek ten musiał
lecieć z dołu do góry. A tak latają tylko suche syfki. Suchy syfek dla
czyszczałki Olympusa to mały pikuś, jest on strząśnięty i przyklejony
do taśmy.
Najgorsze są syfki ciężkie (wilgotne)l ecące z góry na dół, takich to
pewnie i czyszczałka Olka nie ruszy z matrycy, widać Tobie się takowe
przydarzyły.

PS
Co do taśmy, to też wszystkie niedowiarki innosystemowe śmiały się, że
Olek gwarantuje dwa lata skuteczności. Ale u mnie jest korpus 5 i 4
letni i dalej jest wszystko dobrze.





Anonymouse

Posted: 1 Lut 2010 13:25:14










sprawdz czy na dlugiej ogniskowej sa tez widoczne.
jesli na dlugiej ogniskowej ich nie ma , na krotkiej sa  ta leza te

Na długiej też są. Dmuchałem gruszką po matrycy i bez rezultatu.

to bedzie matryca.
ma to kazdy wczesniej czy pozniej.

Odpowiedź jest natychmiastowa, tego nie mają użytkownicy systemów 4/3
i micro4/3. Czyszczałka Olympusa jest niezawodna.

Gdybym wczoraj nie musiał czyścić matrycy w Olympusie E-520 to może bym
nawet uwierzył. Odpowiedź nie jest natychmiastowa, wolę się zastanowić
zanim napiszę.

Cóż Ci mogę odpowiedzieć, widać jesteś wielkim flejtuchem.

Bo mi na trzech korpusach jednocześnie, przy dość częstych zmianach
około 15 obiektywów, w różnych warunkach, średnio przez trzy lata, nie
zanotowałem żadnego syfka na matrycy.- Zitierten Text ausblenden -

- Zitierten Text anzeigen -

ja sobie tego nie wyobrazam.

w sumie jestem pedantem jesli mam w rekach aparat ale nie ustrzegam
sie od pylkow. To niemozliwe.
na szczescie  samoczyszczace sie matryce jak do tej pory rozwiazaly
problem - wizyty w warszutacie czy tez  usuwania pylkow przez
bezposredni kontak z matryca nie mialem.

jak to robisz ?

To nie ja robię, tylko czyszczałka Olka, szast prast i syfków nie ma.




Anonymouse

Posted: 1 Lut 2010 13:59:44








A może po prostu źle się przyglądasz...

Póki co na wzrok nie narzekam.

To nie kwestia wzroku, bądź co bądź.

Człowieku, nie szukaj dziury w całym. Jeśli jakiś syf przyklei się do
matrycy to go widać na zwykłych fotkach, nie trzeba domykać przysłony
i focić białych ścian.

Ach, mam do czynienia z ekspertem - teoretykiem w rodzaju XX YY. Było
tak od razu.

Nie wiem dlaczego Ty masz/miałeś syfy w swoim jedynym (domniemywam)
korpusie, a ja nie mam na trzech. Ja przestrzegam jednej reguły -
nigdy nie odwracam korpusu bez obiektywu tak, aby dziurą odwrócony był
do góry.

No i co z tego? Skoro korpus nie jest uszczelniany podobnie jak obiektyw?

Zawsze dziura jest pochylona lekko w dół. To zapewnia mi, że
jeśli już jakiś pyłek wpadnie do komory lustra, to pyłek ten musiał
lecieć z dołu do góry.

No i w czym problem, żeby leciał z dołu do góry? Ruch powietrza wystarczy.

A tak latają tylko suche syfki. Suchy syfek dla
czyszczałki Olympusa to mały pikuś, jest on strząśnięty i przyklejony
do taśmy.
Najgorsze są syfki ciężkie (wilgotne)l ecące z góry na dół, takich to
pewnie i czyszczałka Olka nie ruszy z matrycy, widać Tobie się takowe
przydarzyły.

Możliwe, bo bez użycia płynu część zejść nie chciała. Ale akurat
obiektywy zmieniam trzymając aparat bagnetem do dołu, więc zgodnie z
twoją teorią powstanie zabrudzeń było niemożliwe.

--
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw -- as the hawk among lesser birds."

Wiesz co, rób sobie co Ci się podoba, bo tak w ogóle co mnie obchodzą
Twoje syfy na Twojej matrycy. Widać należysz do tej grupy ludzi co
lubi się uczyć na błedach własnych.




XX YY

Posted: 1 Lut 2010 14:01:46



matryca nie mialem.

jak to robisz ?

To nie ja robię, tylko czyszczałka Olka, szast prast i syfków nie ma.- Zitierten Text ausblenden -

- Zitierten Text anzeigen -

ee to mow od razu tak.

lapia sie syfki , tyle tylko ze je usuwasz czyszczalka.
to jest normalne.
ja tez tak mam.

w ciagu okresu uzytkowania nie mialem potrzeby mycia matrycy, ale
czyczaleczka pracuje jak pszczolka .





XX YY

Posted: 1 Lut 2010 15:03:17





Ach, mam do czynienia z ekspertem - teoretykiem w rodzaju XX YY. Było
tak od razu.


najpierw sie naucz poprawnie naswietlac, kadrowac , nastawiac na
ostro.

ulatwi ci to ksiazeczka pod tytulem " jak fotografowac druhem " .
albo tez i inna " zaczynam dobrze fotografowac ".

Jak juz te umiejetnosci posiadziesz to moze ktos wezmie na serio to co
tutaj piszesz .
jak na razie niczego poza glupotymi powiedziec n.t. fotografii nie
potrafisz , a zdjecia wyraznie cie kompromituja.


nawet nie potrafisz przeczytac do kogo odnosi sie wypowiecz na ktora
odpowiedziales.

cienias jestes w zakresie fotografii, jesli w pozostalych dziedzinach
tez tak jest to mozesz o sobie powiedziec z czystym sumieniem ze
jestes nieudacznikiem.
ja sie tam do nikogo nie przyczepiam ale jak taki cienias jak ty
usiluje podskakiwac bez sensu to zwyczajnie bronie sie przed jego
glupota.








adam

Posted: 2 Lut 2010 12:15:59



Zresztą jak już mieć jakąś aferę to chyba lepiej krówkową -
przynajmniej tanio wyszło ;-)

Oj, komentarz adama (tego, co sam się "pisze z małej")

: )

niekoniecznie jest fałszywy :

Trudno by mi było przekonywać na siłę ale doświadczenia płynące z
obserwowania naszej rzeczywistości wykluczają inną opcję ; )

Chciałeś powiedzieć "mała część poszła na krówki" ;)

O to, to, to : )

adam





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden. Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać...

Czas ładowania strony (sek.): 0.561
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności
°infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia °dzierżoniowski webarticles

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 16 [30 Paź 2009 14:29:15]
Odwiedzający - 16 / + - 0


  Jak zmniejszyć rachunek za prąd Ustawy Sejmowe X spis nowe samochody Forum dyskusyjne Serwer CS Non Steam skarpetki Psycholog