![]() |
|
| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli. {+} moto giełda {+} ogłoszenia - motocykle {+} Vito - samochody dostawcze {+} wyciągarki {+} |
| Forum: / Archiwum - cyfrowe 2002 / Pomocy |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 21 Lis 2005 21:00:37 A co Ci nie odpowiada w PrtScr? ;)
Tyle ze przez prt scr masz rozdzialke taka jak ekran.... ...wirtualny... : (6000x4000 dla przyk?adu) Niemniej - pytanie czy to jeszcze b?dzie "dozwolony u?ytek"... pozdrowienia, Gotfryd |
| pp
|
Posted: 21 Lis 2005 21:49:32 Mo?e wyja?nie od pocz?tku jak to by?o, wtedy mnie zrozumiesz.
Poszed?em do fotografa aby za?atwi? sobie termin ( zdj?cia ?lubne ) i wszystko by?o ok, uzgodnili?my wst?pne warunki, zapyta?em go wtedy czy dostan? te zdj?cia na p?ycie w formacie jpg, powiedzia? mi, ?e tak. Po jakim? czasie odebra?em zdj?cia razem z p?yt? na której by?a prezentacja a nie pliki jpg, poszed?em wi?c do niego aby to wyja?nic..wtedy us?ysza?em, ?e je?li chce jpg to musze dop?aci? 800 z? !!! a wczesniej za zdj?cia zap?aci?em mu 1000 z? !!!, nie ma ?adnej umowy która cokolwiek by mi powiedzia?a.W tym wypadku to mnie okradziono !!! Zgodnie z tym co napisa?e? masz sytuacj? niezabawn?, poniewa? zawar?e? umow? ustn? (prawdopodobnie bez ?wiadków) wi?c nie masz praktycznie ?adnej metody dochodzenia ewentualnych roszcze? od fotografa. Co gorzej je?li rzeczywi?cie wyd?ubiesz te zdj?cia z prezentacji to fotograf b?dzie mi?? pe?en prawo ci?ga? cie za naruszenie jego praw. nooo i nad sprawa bedzie 24 h przez 7 dni w tygodniu pracowal specjalnie powolany sztab policjantow ;) ehhh luuuudzie... pp |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 21 Lis 2005 23:37:15 czy niezadowolony ze zdj?? klient koniecznie usi?uje dorwa? ich ?ród?a?
He he... :) Dobre pytanie. knotków to zazwyczaj odpowiadam po co sam trzymam: "ze wzgl?du na przywi?zanie" ;) Osobnik wyst?puj?cy na zdj?ciach te? si? pewnie "przywi?za?" :) pozdrowienia, Gotfryd |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 21 Lis 2005 23:34:00 mi?o ?e si? przyzna?e? ?e chcesz zosta? z?odziejem
Przemyslales to? Chyba nie. Co najwyzej moze byc moze o naruszeniu ustawy o prawie autorskim, [...] Przemy?la?e? to? Chyba nie? O ile si? nie myl?, to Jakub i owszem - przemy?la?. Bo pisa? kilka razy w duchu pogl?du który te? prezentuj?. Naruszenie prawa autorskiego ró?ni si? czym?
od naruszenia prawa w?asno?ci? Zdecydowanie. To jest mniej wi?cej taka sama ró?nica jak mi?dzy naruszeniem prawa w?asno?ci od naruszenia nietykalno?ci osobistej. To jest INNE przest?pstwo. I IMO wszyscy którzy PORÓWNUJ? pirata do z?odzieja robi? rzecz bardzo niebezpieczn?: wy?wiadczaj? przys?ug? tym?e piratom. Daj?c im do r?ki zrozumia?y dla ka?dej "krowy na miedzy" argument: "jaki z?odziej skoro w?a?ciciel nadal ma to co mia??" I to pytanie jest ZASADNE. Zaczynasz, zdaje mi si?, z nudów stawia? jakie? antytezy.
IMHO ty piszesz erm... tego... no niech b?dzie ?e nierozwa?nie ;) ! pozdrowienia, Gotfryd |
| Radio Erewan
|
Posted: 21 Lis 2005 23:55:44 {klik} :) ?
Ja jeszcze zapytam, czy dosta?e? rachunek za wykonan? us?ug?? Pozdrawiam |
| priV
|
Posted: 22 Lis 2005 08:06:49 Panowie, nawet moja stacjonarka nie czyta tego dvd, moge je odczytac tylko w PC - a chyba nie o to chodzi. Nie wa?ne ju? s? te zdj?cia czy prezentacja, teraz chodzi mi o tylko i wy??cznie o dymanie klientów, sprawa moi drodzy trafi do s?du, mam dwóch ?wiadków ( bo nie by?em tam sam ) którzy potwierdz? to co mówi?, kontaktowa?em si? ju? z prawnikiem.Mi?o by?o poczyta? wasze opinie. Pozdrawiam serdecznie. Micha?. |
| Jakub Jewu?a
|
Posted: 22 Lis 2005 08:08:28 Panowie, nawet moja stacjonarka nie czyta tego dvd, moge je odczytac
tylko w PC - a chyba nie o to chodzi. Nie wa?ne ju? s? te zdj?cia czy prezentacja, teraz chodzi mi o tylko i wy??cznie o dymanie klientów, sprawa moi drodzy trafi do s?du, mam dwóch ?wiadków ( bo nie by?em tam sam ) którzy potwierdz? to co mówi?, kontaktowa?em si? ju? z prawnikiem.Mi?o by?o poczyta? wasze opinie. Eee mysle, ze nie trafi - pismo od prawnika czyni cuda ;) Napisz jak sie sprawa skonczyla. q |
| priV
|
Posted: 22 Lis 2005 08:13:47 Niew?tpliwie napisze jaki by? koniec sprawy :) Pozdrawiam |
| Jarek Grabek
|
Posted: 22 Lis 2005 08:16:34 no wi?c spokojnie pisze : zak?ad nazywa si? FOTO-PASEK, nie polecam nikomu.
Poniewa? zajmuj? si? t? sam? bran??, a grup? czytaj? potencjalni kandydaci na M?ode Pary napisz? jedn? rzecz: trzeba sporz?dza? bardzo szczegó?owe umowy na pi?mie! Je?li fotograf takiej nie ma, to nale?y j? sporz?dzi? samemu. A brak takiego dokumentu ?wiadczy tylko o podej?ciu fotografa do wykonywanej pracy... :( W takiej umowie powinny znale?? si? nie tylko tak oczywiste rzeczy jak oddanie plików w odpowiednim formacie czy format odbitek, ale równie? to, ?eby fotograf nie przyszed? na ?lub w trampkach (my?licie, ?e to si? nie zdarza?), jak równie? ?eby mia? si? czym przemieszcza? za M?od? Par?. Z drugiej strony fotograf mo?e sobie zapewni? ciep?y posi?ek na sali weselnej (nikt nie jest robocopem, przez 12 godzin bez jedzenia nie da si? fotografowa?; cho? takie rzeczy najcz??ciej za?atwia si? "na g?b?"), czy termin odbioru zamówionego materia?u. Taka umowa zawsze mo?e mie? charakter indywidualny, przecie? ka?de zlecenie wygl?da inaczej. Mo?na w ni? wpisa? wszystko, o realizacj? czego si? obawiamy. Chodzi tylko o to, ?eby obie strony j? zrozumia?y i podpisa?y. Je?li kto? z przysz?ych M?odych ma problemy ze skonstruowaniem takiego dokumentu zapraszam na priv, pode?l? jakie? wzorce i podpowiem czego mo?na si? spodziewa? po obu stronach barykady ;) |
| Marek Lewandowski
|
Posted: 22 Lis 2005 08:25:31 podpowiem czego mo?na
si? spodziewa? po obu stronach barykady ;) a mo?? by? napisa? co na grup?? By?by szerzej dost?pne... Jako wskazówki dla m?odych i dla amatorów pstrykania (w sensie przeszkadzajek ?lubnych) itp... |
| Winetoo
|
Posted: 22 Lis 2005 08:32:26 to Ty bzdurzysz i to strasznie - chyba za duzo ogladasz ameryka?skich
filmów o s?downictwie... bieg?y psycholog w cywilnej sprawie o pareset z?otych! buahahaha! W czym problem? Wnioskujesz o powo?anie bieg?ego psychologa, a koszty ponosi przegrany. Tym gorzej dla przegranego. Pozdrawiam Winetoo |
| Jarek Grabek
|
Posted: 22 Lis 2005 08:57:13 podpowiem czego mo?na
si? spodziewa? po obu stronach barykady ;) a mo?? by? napisa? co na grup?? By?by szerzej dost?pne... Jako wskazówki dla m?odych i dla amatorów pstrykania (w sensie przeszkadzajek ?lubnych) itp... Tak jak wy?ej pisa?em: to wszystko ma charakter bardzo indywidualny. Nie ma sensu pokazywanie gotowej umowy, bo ka?da mo?e si? ró?ni? w szczegó?ach (ró?ne terminy plenerów, lokalizacje, szczegó?y techniczne, zdj?cia na weselu lub nie, wykorzystywany sprz?t i ?wietlenie itp). Do tego jeden fotograf (pewien swojego warsztatu i sprz?tu) mo?e si? zgodzi? na kary umowne w momencie nie wykonania ca?o?ci zlecenia, inny ju? nie. Przy okazji nie chc? robi? z?ej roboty konkurencji. A takich dupereli jest ca?a masa... Jak ju? wy?ej pisa?em: je?li M?oda Para b?dzie potrzebowa?a pomocy przy skonstruowaniu takiego papierka - ch?tnie podpowiem na konkretnych przyk?adach. |
| Marek Lewandowski
|
Posted: 22 Lis 2005 09:12:32 Tak jak wy?ej pisa?em: to wszystko ma charakter bardzo indywidualny. Nie ma sensu pokazywanie gotowej umowy, bo ka?da mo?e si? ró?ni? w szczegó?ach (ró?ne terminy plenerów, lokalizacje, szczegó?y techniczne, zdj?cia na weselu lub nie, wykorzystywany sprz?t i ?wietlenie itp). nie, mi nie chodzi?o o umow?, a raczej o przybli?enie ,,dobrych praktyk' - z jednej strony, ?eby wiedzie?, gdzie nierzetelny rzemie?lnik próbuje kiwa?, z drugiej, ?eby mie? jak?? ,,pozycj? wyj?ciow?' do okre?lania wymaga?. No jako przyk?ad: jak wida? nie dla wszystkich jest oczywiste, ?e ?róde? zdj?? nie dostaje si? automatycznie i ?e trzeba to osobno negocjowa? i ew. op?aci?. Jak dla mnie nie musi si? trzyma? kupy, wystarczy, jak wrzucisz lu?ne spostrze?enia i uwagi - czy to dla m?odych fotografowanych, czy to dla fotografuj?cych go?ci (jak unika? przeszkadzania), czy to dla próbuj?cych fotografowa? samodzielnie, czy to dla organizuj?cych ca?o?? (jak u?atwi? fotografowi prac? i czego fotograf móg?by od nich oczekiwa?)... JA mam dwa dopiero ?luby za sob? i efekty przeci?tne, wi?c do radzenia si? nie rw?. Oba razy mia?em problemy z lasem stojaków do mikrofonów poustawianych w najgorszych mo?liwych miejscach i to wcale nie zawsze sensownie ,, akustycznie' - miewa?e?? Miewasz? Masz patent, jak unikn??? etc. |
| Robert Coza?
|
Posted: 22 Lis 2005 09:13:09 bieg?y psycholog w cywilnej sprawie o pareset z?otych! buahahaha!
W czym problem? Ty masz problem, wypisujesz ?a?osne brednie... Wnioskujesz o powo?anie bieg?ego psychologa, a koszty
ponosi przegrany. tak Ci si? wydaje? a dlaczego uwa?asz, ?e s?d przychyli sie do takiego wniosku? a jak umotywujesz potrzeb? takiego powo?ania? co mia?by orzec taki bieg?y? czy Ty wogóle wiesz co to jest sprawa cywilna? |
| Robert Coza?
|
Posted: 22 Lis 2005 10:09:59 Bo s?du to nic nie kosztuje. Wnioskodawca wyk?ada pieni?dze, a
pó?niej je?li wygra dostaje je od przegranego. hmm, zgodnie z taka argumentacja sad powinien powo?a? jeszcze paru inny bieg?ych, bo go to... nic nie kosztuje... mnie jednak wydaje si?, ?e s?d mocno zastanawia si?, czy powo?anie jakiegokolwiek bieg?ego jest zasadne, czy przyda si? w postepowaniu... i jakos powatpiewam, czy wnioskodawca wyk?ada pieniadze... a jak umotywujesz potrzeb? takiego powo?ania? co mia?by orzec taki
bieg?y? Celem ustalenia która strona mówi prawd?. zdaje sie, ?e Twoim zdaniem s?dy s?u?? do obiektywnego ustalania prawdy bez wzgl?du na koszty i sensowno?? tego?, a ja mysl?, ?e s?d raczej poprzesta?by na sprawdzeniu, czy s? ewidentne dowody zawarcia umowy (?wiadkowie, forma pisemna, dowody wp?aty itp.) Uprzedzaj?c Twoj? mo?liw? nast?pn? wypowied?. Tak wiem - polskim s?dom
najcze?ciej nie chce si? zajmowa? takimi sprawami, tym bardziej, ?e o ma?? kwot?, ale cz??ciej jest tak, ?e to adwokatom si? nie chce napisa? wniosku i z?o?y? go w terminie, bo nie wierz? w sukces. Tylko co z tego. To, ?e innym si? nie chce nie oznacza, ?e w tym przypadku ma by? podobnie. Przyznaj?, ?e trzeba mie? dobrego adwokata, który napisze odpowiedni wniosek, odpowiednio go umotywuje, z?o?y w terminie i.t.d. Warto to robi? tylko pod warunkiem, ?e si? ma takiego adwokata za darmo (znajomy, rodzina) lub wierzy si? w wygran? i to, ?e s? naka?e przegranemu zwrot kosztów zast?pstwa procesowego (adwokata) w Twoich wypowiedzi wnioskuje, ?e by?by? idealnym pieniaczem spierajacym sie o marny skrawek miedzy, nie zwazaj?cym na sensowno?? takiego postepowania, jakby by?o wiecej takich jak Ty, to s?dy by?yby zasypane lawin? bezsensownych pozwów (bo przecie? s?d ma ustalic prawd?!) |
| Jarek Grabek
|
Posted: 22 Lis 2005 10:36:07 nie popieram pój?cia w zaparte. Ale zobacz, jak? cen? wspomniane studio ma
za sesj? i ?e ma dok?adnie opisane, co w tej sesji jest. To tak, jakby? maj?c na szyldzie napisane ,,jab?ka - 2z?/kg' kupi? 3kg jab?ek i wyzywa? od z?odziei, ?e nie dorzucili gruszek. Sam przyznaj. Czy tak si? zachowuje zadowolony klient? Zadowoleni klienci te? zachowuj? si? bardzo ró?nie. Kiedy? mia?em par?, której bardzo spodoba?o si? to, co zrobi?em (3 kolejne pary z ich polecenia w miesi?c po oddaniu zdj??). W umowie z nimi mia?em zapis, ?e oddaj? pliki. Ustnie dogadali?my, ?e chc? jpgi. Po dwóch tygodniach od oddania zdj?? dosta?em dziwnego maila.. Tre?? by?a tak zakr?cona, ?e zadzwoni?em spyta? o co chodzi. Okaza?o si?, ?e chc? "orygina?y". Zawsze archiwizuj? swoje prace, wi?c skopiowa?em 2 p?ytki DVD i dostali wszystkie rawy. Po kolejnych dwóch dniach dostaj? nast?pnego maila o tre?ci mniej wi?cej takiej: co to za orygina?y, jak to nie tiff. Poza tym to oni my?leli, ?e zawodowcy pracuj? na tiffach ;)) Po wszelkich wyja?nieniach zrobi?o si? mi?o, wszystko by?o jasne a klient zadowolony. Jak wida?, nieporozumienia mog? wynikn?? nawet przy dobrej woli z obu stron. |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 22 Lis 2005 10:11:25 Ja jeszcze zapytam, czy dosta?e? rachunek za wykonan? us?ug?? ...a upomnia? si? ? pozdrowienia, Gotfryd |
| Winetoo
|
Posted: 22 Lis 2005 10:58:48 [ciach] w Twoich wypowiedzi wnioskuje, ?e by?by? idealnym pieniaczem spierajacym
sie o marny skrawek miedzy, nie zwazaj?cym na sensowno?? takiego postepowania, jakby by?o wiecej takich jak Ty, to s?dy by?yby zasypane lawin? bezsensownych pozwów (bo przecie? s?d ma ustalic prawd?!) Wodzisz ja nie pisz?, ?e poszed?bym do s?du gdybym by? w takiej sytuacji jak autor w?tku. Ja tylko pisz?, ?e z punktu widzenia prawa umowa ustna jest wi???ca i ?e istnieje mo?liwo?? doj?cia swoich praw w s?dzie. Przyznaj?, ?e dohodzenie takiej sprawy by?oby kosztowne i przede wszystkim czasoch?onne, ale _jest mo?liwe_ <- to staram si? napisa?. Mia?em kiedy? problem z PKP nies?usznie przyznanej kary za przejazd bez biletu. Chodzi?o o 70z?. Mia?em opini? prawnika, ?e racja jest po mojej stronie. Niestety odpowiedni wydzia? PKP ma siedzib? w Gnie?nie i tam by si? sprawa toczy?a. Nawet je?li przyj?? optymistycznie, ?e by?aby za?atwiona za ni? 70z?. Pomijam ju? czas. Zap?aci?em. gdybym by? pieniaczem - jak sugerujesz - to bym si? s?dzi?. Sprawa ci?gn??a by si? dwa lata .Mnie by to kosztowa?o kilkaset z?otych na dojazdy (prawnika mam za darmo :-) ), ale nik?e szanse, ?e odzyska?bym rekompensat?, za czas stracony na wizyty w s?dzie. Pozdrawiam winetoo |
| *darek
|
Posted: 22 Lis 2005 11:01:28 :: no wi?c spokojnie pisze : zak?ad nazywa si? FOTO-PASEK, nie polecam nikomu. : : Promocja na zdj?cia ?lubne w studio! : : Wybieraj?c minimum 10 uj?? otrzymacie Pa?stwo GRATIS: : - nast?pne uj?cie lub powi?kszenie w formacie 30x40 cm : - prezentacj? multimedialn? na p?ycie DVD (z wszystkich zdj?? wykonanych w : studio, plenerze oraz reporta?)... : : PREZENTACJ? MULTIMEDIALN? dostajesz obiecan? i dosta?e? dostarczon?. Firma ma : do?? jasno okre?lone, co dostajesz za 600 z? (a nie 1000, nawet bez promocji : jest 760). : : -- no zgadza sie ale oni sie umowili ustnie!! darek |
| Radio Erewan
|
Posted: 22 Lis 2005 11:02:14 Ja jeszcze zapytam, czy dosta?e? rachunek za wykonan? us?ug??
...a upomnia? si? ? Zawsze to jaki? punkt zaczepienia w negocjacjach, nie? Pozdrawiam |
| Marek Dyjor
|
Posted: 22 Lis 2005 11:12:55 Panowie, nawet moja stacjonarka nie czyta tego dvd, moge je odczytac tylko
w PC - a chyba nie o to chodzi. Nie wa?ne ju? s? te zdj?cia czy prezentacja, teraz chodzi mi o tylko i wy??cznie o dymanie klientów, sprawa moi drodzy trafi do s?du, mam dwóch ?wiadków ( bo nie by?em tam sam ) którzy potwierdz? to co mówi?, kontaktowa?em si? ju? z prawnikiem.Mi?o by?o poczyta? wasze opinie. mi?o przeczyta?, ?e jednak jeste? uczciwym cz?owiekiem którego wkurzy? kr?tacz, posiadanie ?wiadków mo?e ci pomóc. Jak napisa? Jakub ostre pismo przedprocesowe powinno uspokoi? fotografa. Ze swojej strony przepraszam za sugestie ?e chcesz by? z?odziejem... ka?dy by si? wkurzy? i na pocz?tku kombinowa? jak spraw? za?atwi? nie do ko?ca legalnie. Swoj? droga jakby? przeczyta? podobnie brzmi?cy post kogo? innego tez by? takie wnioski móg? wyci?gn??. ?wiat jest pe?en cwaniaczków którzy chc? dosta? wi?cej ni? zap?acili oraz taki którzy chc? naci?gn?? kogo? na fors?. Pozdrowienia marek dyjor |
| Robert Coza?
|
Posted: 22 Lis 2005 11:12:09 Wodzisz ja nie pisz?, ?e poszed?bym do s?du gdybym by? w takiej
sytuacji jak autor w?tku. Ja tylko pisz?, ?e z punktu widzenia prawa umowa ustna jest wi???ca i ?e istnieje mo?liwo?? doj?cia swoich praw w s?dzie. no tak, Ty tylko ot tak sobie piszesz: "Z adwokatem mo?na si? dogada? na zasadzie 800 dla mnie, ca?e odszkodowanie dla Ciebie - b?dzie mu zale?a?o i b?dzie walczy? o du?e odszkodowanie za wszelkie straty." albo "W czym problem? Wnioskujesz o powo?anie bieg?ego psychologa, a koszty ponosi przegrany. Tym gorzej dla przegranego.", czyli jestes pseudoteoretykiem prawa stukaj?cym w klawisze dla zabicia czasu? uwielbiasz bezsensowne akademickie dyskusje? Mia?em kiedy? problem z PKP nies?usznie przyznanej kary za przejazd
bez biletu. Chodzi?o o 70z?. Mia?em opini? prawnika, ?e racja jest po mojej stronie. Niestety odpowiedni wydzia? PKP ma siedzib? w Gnie?nie i tam by si? sprawa toczy?a. Nawet je?li przyj?? optymistycznie, ?e by?aby za?atwiona za pierwszym posiedzeniem to przejazd tam i z przeciez s?d przyzna?by Ci koszty dojazdu!!! (jak dla mnie to jasno wynika z Twoich wczesniejszych wypowiedzi), a mo?e jeszcze jakies odszkodowanie (zdaje sie, ?e cos takiego sugerowa?es)? Zap?aci?em. gdybym by? pieniaczem - jak sugerujesz - to bym si?
s?dzi?. Sprawa ci?gn??a by si? dwa lata .Mnie by to kosztowa?o kilkaset z?otych na dojazdy (prawnika mam za darmo :-) ), ale nik?e szanse, ?e odzyska?bym rekompensat?, za czas stracony na wizyty w s?dzie. czyli dajesz innym "dobre rady" z których nie ma sensu korzysta?, sam z nich nie skorzysta?e?, napisz jeszcze kilka takich nikomu nie potrzebnych madrosci... |
| priV
|
Posted: 22 Lis 2005 11:18:09 Niestety, s? na tym ?wiecie równie? i Ci ?li ludzie, mnie nigdy nie zale?a?o na tym aby kogo? wyko?owa?, by?em w stanie nawet zap?aci? dodatkowe pieni?dze gdyby ten fotograf powiedzia? mi to na 1 spotkaniu a nie przy odbiorze.Pozdrawiam Micha? |
| Pawe? Ko?micki
|
Posted: 22 Lis 2005 11:28:32 Winetoo napisa?: Mia?em kiedy? problem z PKP [...]
Mia?em podobn? spraw? i wygra?em j? w s?dzie. Proces odbywa? si? w moim mie?cie, chocia? stron? by?o Biuro d/s przejazdów bezbiletowych w?a?nie z Gniezna. Kosztowa?o mnie to dwie wycieczki tramwajem do s?du, pierwsza, ?eby odwo?a? si? do s?dowego nakazu zap?aty, druga na rozpraw?. Pawe? Ko?micki |
| Winetoo
|
Posted: 22 Lis 2005 11:59:35 czyli jestes pseudoteoretykiem prawa stukaj?cym w klawisze dla zabicia
czasu? uwielbiasz bezsensowne akademickie dyskusje? Nie, nie. Po prostu co? mnie bierze, gdy widz? typowo polskie my?lenie, ?e najlepiej nic nie robi?, bo i tak si? nie wygra. Staram si? w tej dyskusji pokaza?, ?e to nie jest tak, ?e pokrzywdzony nie ma mo?liwo?ci dochodzenia swych praw i odszkodowania. Nie dowodz?, czy to jest op?acalne, czy nie. Wskazuj? tylko na pewne mo?liwo?ci. A to, ?e sam z nich nie skorzysta?em, nie znaczy, ?e one nie istniej?. przeciez s?d przyzna?by Ci koszty dojazdu!!! (jak dla mnie to jasno wynika
z Twoich wczesniejszych wypowiedzi), a mo?e jeszcze jakies odszkodowanie (zdaje sie, ?e cos takiego sugerowa?es)? S?d ma tak?mo?liwo??, ale w Polsce nie dzieje si? to automatycznie. To jest ryzyko. Pieni?dze na proces musisz wy?o?y? dzi?, a jutro mo?e dostaniesz z Nie wiem, czego chcesz dowie??? ?e nic nie warto robi?? Czy, ?e mo?na bezkarnie oszukiwa?? Pozdrawiam Winetoo |
| Tomasz Q
|
Posted: 22 Lis 2005 12:10:05 Uprzedzaj?c Twoj? mo?liw? nast?pn? wypowied?. Tak wiem - polskim s?dom najcze?ciej nie chce si? zajmowa? takimi sprawami, tym bardziej, ?e o ma?? kwot?, ale cz??ciej jest tak, ?e to adwokatom si? nie chce napisa? wniosku i z?o?y? go w terminie, bo nie wierz? w sukces. Tylko co z tego. To, ?e innym si? nie chce nie oznacza, ?e w tym przypadku ma by? podobnie. Przyznaj?, ?e trzeba mie? dobrego adwokata, który napisze odpowiedni wniosek, odpowiednio go umotywuje, z?o?y w terminie i.t.d. Warto to robi? tylko pod warunkiem, ?e si? ma takiego adwokata za darmo Sorry Winetoo, ale wykona?em ROTFL. (znajomy,
rodzina) lub wierzy si? w wygran? i to, ?e s? naka?e przegranemu zwrot kosztów zast?pstwa procesowego (adwokata) ?aden dobry adwokat, nawet z rodziny nawet nie popatrzy na tak? spraw? za honorarium w wysoko?ci zast?pstwa procesowego, którego wysoko?? jest akceptowana lub nie przez s?d. A typowy s?d wyda wyrok na podstawie uk?adu planet lub dolegliwo?ci zespo?u napi?cia przedmiesi?czkowego ;-) Z Twoich wypowiedzi wnioskuj?, ?e nie bardzo wierzysz w skuteczno?? polskiego s?downictwa. Ja te?, ale nie mamy mo?liwo?ci dochodzenia naszych praw przed s?dami innych krajów ... Najlepiej powo?a? specjalny trybuna? przy ONZ, a dowody niech zbiera CIA, Mosad, KGB, Mi5 i Rutkowski ;-) Kto? tu dzisiaj pisa? o pi?knych postawach idealistycznych równocze?nie ca?kowicie oderwanych od realiów codziennego ?ycia. Z reszt?, o czym my tu si? rozwodzimy? Jak si? kupuje tanio to si? dwa razy p?aci. Jak si? nie umie wybra? us?ugodawcy, porz?dnie z nim dogada? i przela? umowy na papier to si? to ko?czy ch?ci? „wydobywania zdj??” i wrzaskiem w stylu „zosta?em okradziony!” Po opadni?ciu emocji, z nisko pochylon? g?ow? wraca sie do fotografa i negocjuje kwot? za orygina?y zdj??. Chyba, ?e emocje przerodz? si? w t?py upór. Wtedy koszty rosn? lawinowo, traci si? nerwy i czas, a zdj?? jak nie by?o tak nie ma i coraz bardziej rozmywaj? si? widoki na to, ?e kiedykolwiek b?d?. Po 2-3 latach sumujemy wydatki na walk? i dochodzimy do wniosku, ze za te pieni?dze wynaj?liby?my dwie profesjonalne agencje i w spokoju ducha cieszyli si? setkami pi?knych zdj?? zamiast fundowa? kolejnemu adwokatowi wakacje na Majorce. Pozdrawiam, Tomasz |
| Marek Dyjor
|
Posted: 22 Lis 2005 12:11:54 czyli jestes pseudoteoretykiem prawa stukaj?cym w klawisze dla zabicia
czasu? uwielbiasz bezsensowne akademickie dyskusje? Nie, nie. Po prostu co? mnie bierze, gdy widz? typowo polskie my?lenie, ?e najlepiej nic nie robi?, bo i tak si? nie wygra. Staram si? w tej dyskusji pokaza?, ?e to nie jest tak, ?e pokrzywdzony nie ma mo?liwo?ci dochodzenia swych praw i odszkodowania. Nie dowodz?, czy to jest op?acalne, czy nie. Wskazuj? tylko na pewne mo?liwo?ci. to zapytaj mo?e kilka osób które mia?y t? w?tpliw? przyjemno?? dochodzenia swoich praw przed s?dem. Dla s?du nawet podpisane przez d?u?nika faktury nie stanowi? jednoznacznego dowodu, s?dy lubuj? sie przeci?g?ym post?powaniu. S?dy potrafi? robi? ca?kiem zabawne rzeczy, a wspomina?e? o bieg?ych... z nimi to dopiero jest jazda... jakby? wiedzia? jak marne kwalifikacje posiada wi?kszo?? bieg?ych. Bo bycie bieg?ym to marny interes, psie pieni?dze na które trzeba si? czasem baaaardzo d?ugo wyczeka?. St?d bieg?ymi sa ró?ni dziwni ludzie. |
| Robert Coza?
|
Posted: 22 Lis 2005 12:21:14 Nie wiem, czego chcesz dowie??? ?e nic nie warto robi?? Czy, ?e mo?na
bezkarnie oszukiwa?? no w?a?nie, jak si? spieprzy?o spraw?, to nie warto nic robi?... jak oszust sprytnie oszuka?, to jest bezkarny... a tak na marginesie, wracaj?c to Twoich dziwnych dywagacji o bieg?ych psychiatrach (sic!), to racz zauwa?y?, ?e jesli zosta?a zawarta umowa ustna i s? ?wiadkowie, albo jakies inne dowody (na pismie), to bieg?y nie jest potrzebny, a jesli nie ma swiadków albo innych dowodów, to nawet 1000 bieg?ych nie pomoze, bo nieuczciwy kontrahent sie wyprze, zw?aszcza jesli ma na ?cianie zak?adu, czy mo?e w internecie wypisane korzystne dla siebie warunki - taka to jest specyficzna natura "ustnej umowy" - buahaha! |
| Tomasz Q
|
Posted: 22 Lis 2005 12:22:57 Nie, nie. Po prostu co? mnie bierze, gdy widz? typowo polskie my?lenie, ?e najlepiej nic nie robi?, bo i tak si? nie wygra. A co chcesz wygrywa?? Klient ?le wybra? fotografa. ?le si? z nim dogada? i nie ma ?adnej umowy. Je?li chce zdj?cia niech p?aci. Chce si? pieni? po s?dach? OK - te? zap?aci, tylko wi?cej, a zdj?? jak nie ma tak nie b?dzie. [...] Nie wiem, czego chcesz dowie??? ?e nic nie warto robi?? Czy, ?e mo?na bezkarnie oszukiwa?? Zbyt pochopnie ferujesz wyroki. IMHO post?powanie fotografa jest dalekie od profesjonalizmu i dobrych obyczajów panuj?cych w firmach rzemie?lniczych jednak nazwanie ich oszustwem jest zbyt daleko id?ce. Ja si? domy?lam, ?e ch?opcy si? umówili, ?e b?dzie p?ytka. Jeden mia? na my?li prezentacj?, a drugi sam nie wie co. Pozdrawiam, Tomasz |
| Winetoo
|
Posted: 22 Lis 2005 12:35:20 no w?a?nie, jak si? spieprzy?o spraw?, to nie warto nic robi?...
jak oszust sprytnie oszuka?, to jest bezkarny... No comment... a tak na marginesie, wracaj?c to Twoich dziwnych dywagacji o bieg?ych
psychiatrach (sic!), to racz zauwa?y?, ?e jesli zosta?a zawarta umowa ustna i s? ?wiadkowie, albo jakies inne dowody (na pismie), to bieg?y nie jest potrzebny, a jesli nie ma swiadków albo innych dowodów, to nawet 1000 bieg?ych nie pomoze, bo nieuczciwy kontrahent sie wyprze, zw?aszcza jesli ma na ?cianie zak?adu, czy mo?e w internecie wypisane korzystne dla siebie warunki - taka to jest specyficzna natura "ustnej umowy" - buahaha! No comment... Mo?e Twoje do?wiadczenia potwierdzaj? to co piszesz. Moje do?wiadczenia i polskie prawodastwo temu przecz?. Móg?bym tu wysuwa? podobne kontrargumenty (jak fotograf udowodni, ?e w tamtym dniu na ?cianie wisia? taki, a nie inny cennik) tylko po co? Ta dyskusja ju? do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam Winetoo |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
|
Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden.
Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać... Czas ładowania strony (sek.): 0.759 miniBB.net © 2001-2009 |Polityka Prywatności °infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia °dzierżoniowski
|