| Forum: / Archiwum - cyfrowe 2004 / Artystyczne zdjecia poznaje sie po tym, ze wiele osob chce jekupic? |
| Autor | Wiadomość |
| Denyce
|
Posted: 23 Maj 2004 15:16:09 Moim zdaniem (mog? si? myli? oczywi?cie) talent prawdziwego artysty mo?na mierzy? sukcesem
komercyjnym po??czonym z akceptacj? znawców. Pozytywna ocena krytyków, znawców, odbiorców, prezentacje w s?ynnych galeriach i sukces komercyjny to miara prawdziwego artysty. Utrzymanie si? wysokiej oceny przez d?u?szy czas potwierdza j?. Prawdziw? sztuk? dostrzegaj? i rozumiej? ci, którzy si? na tej sztuce znaj?. Bardzo cz?sto prawdziwi arty?ci prz?d? du?o gorzej od tworz?cych sztuk? dla mas poniewa? maj? zdecydowanie mniej odbiorców. Nieporównywalnie wi?cej ludzi bedzie chcia?o powiesi? sobie w domu widoczek z zachodz?cum s?o?cem i palm? ni? dzie?o uznane przez krytyków. |
| Jan Rudzi?ski
|
Posted: 23 Maj 2004 20:41:55 Cze?? wszystkim U?ytkownik Jan Werbi?ski napisa?: [...] Pomijam skrajne przypadki, kiedy artyst? odkrywano po ?mierci. W dobie internetu i mass mediów takie przypadki s? prawie niemo?liwe. ??? !!!! Niby dlaczego? |
| ab2000WYTNIJTO
|
Posted: 23 Maj 2004 20:42:25 Raczej kiedy bardzo wielu ogl?daj?cych to powie, i potwierdz? to ich dzieci
i wnuki. Poniewaz to fotograficzna grupa, wiec ogranicze sie do fotografii: 1. Nikt nie wie, co to jest dobre zdjecie. 2. Dlatego nikt nie zdefiniuje co sztuka jest a co nie. pzdr, andrzej babik |
| sailor
|
Posted: 24 Maj 2004 07:37:27 Wielu ludzi robi i jedno i drugie. i tu ujales w kilku slowach cala prawde :))) innymi slowy .. trzeba robic dobra komercje zeby moc zarobic na prawdziwy artyzm :))))) pomijajac przypadki paru sztuk na swiecie kiedy placa ci za ten wlasnie artyzm :) pzdr sailor |
| Jan Rudzi?ski
|
Posted: 24 Maj 2004 19:40:29 Cze?? wszystkim U?ytkownik Marcin Sobczak napisa?: Ale jest niema?a grupa tych, którzy komercyjn? stron? swojej dzia?alno?ci maj? g??boko gdzie?. To taki typ Stachury, któremu wystarczy kawa?ek chleba, butelka wina i góry. Czasem i do nich zapuka wielki wydawca z workiem pieni?dzy, ale wtedy s? zdziwieni, zgadzaj? si? oboj?tnie, albo odmawiaj?. Ile wielkich dzie? le?y w szufladach? Szczerze? Moim zdaniem praktycznie ?adne. Jest wydawanych w niszowych, ma?ych wydawnictwach? Ile z nich
mo?emy us?ysze?, zobaczy? tylko w domu, albo w gronie znajomych? Jak wiele z nich osi?ga sukces komercyjny tylko dzi?ki przypadkowi? Sukces komercyjny bardzo wiele dzie? osi?ga g?ównie przez przypadek. Ale to nie znaczy, ?e ich autorzy tego sukcesu nie pragn?li. [...] Z tym jednym fragmentem jestem sk?onny si? zgodzi?, rzeczy wybitne przetrwaj? prób? czasu. Jassssne. Jakby nie by?y wybitne, to by nie przetrwa?y... [...] Wiele talentów dzia?a po cichu, bo cho? s? wielcy, to maj? w du?ym powa?aniu rozg?os, a tym bardziej kas?. Poka? dwóch. Podsumowuj?c, Twoje rozwa?ania w mojej opinii s? nieporozumieniem. Zdziwisz si?, ale rozwa?ania Twojego przedpiscy mnie te? wydaj? si? nieporozumieniem. |
| Jan Rudzi?ski
|
Posted: 24 Maj 2004 20:29:00 Cze?? wszystkim U?ytkownik Marcin Sobczak napisa?: [...] nich zapuka wielki wydawca z workiem pieni?dzy, ale wtedy s? zdziwieni,
zgadzaj? si? oboj?tnie, albo odmawiaj?. Ile wielkich dzie? le?y w szufladach? Szczerze? Moim zdaniem praktycznie ?adne. Wliczasz w to literatur?? Bo ja tak. G?ównie literatur?. Znam si? na niej nieco lepiej, ni? na sztukach graficznych. Sprawd? w moim podpisie, dlaczego... |
| Agata Ch
|
Posted: 26 Maj 2004 09:00:12 U?ytkownik Jan Werbi?ski napisa?: To s? ekstremalne przypadki. Takie rzeczy si? zdarzaj? i wywo?uj? sporo
szumu, co mo?e wywo?ywa? wra?enie powszechno?ci. To by? wyj?tek, a nie zjawisko normalne. Pewni arty?ci cz?sto podpisywali si? cudzym nazwiskiem aby zakpi? z krytyków. I co z tego? Oj nie wydaje mi si?, ?e takie ekstremalne... w Centrum Sztuki Wspó?czesnej na wystawie sta?ej wisi mój ulubiony eksponat... kartka A4 a na niej wydrukowane A u którego stóp, tzn. przy prawej nó?ce stoi mniejsze wydrukowane A. Czy to jest sztuka.. nie wiem.. nie - w moim odczuciu.. czy takie co? powinno wisie? w muzeum?? nie wiem, nie - w moim odczuciu... Nie mo?na zapomina?, ?e na cen? wp?ywa te? Nazwisko.. sytuacja znana od czasów ready madów Duchampa.. on kupowa? co? w supermarkecie, za grosze, podpisywa?, a muzeum p?aci?o za to ogromne sumy... a Marcel si? smia?... i korzysta? z absurdów tego ?wiata.. Nie, nie, nie.. Janie, twoja teoria jest beznadziejna.. i przesta? jak dziecko obala? wszystkie racjonalne argumenty.. po co ja w ogóle czytam ten w?tek? :) pozdr. AGata Ch. |
|
Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden.
Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać... Czas ładowania strony (sek.): 0.035 miniBB.net © 2001-2008 |Polityka Prywatności °infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia
|