aparaty cyfrowe
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli.

Barwa światła - jaka?

Forum: / Fotografia cyfrowa 2008 / Barwa światła - jaka?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
pwz

Posted: 4 Paź 2008 15:51:11



Witam!

Czasami przeglądam różne katalogi z fotografiami muzealnych przedmiotów. I
tak zacząłem zastanawiać się, jakiej barwy (dokładniej: temperatury)
światła używa się w fotografowaniu niewielkich przedmiotów, np. monet albo
porcelany? Zdaję sobie sprawę, że fotografie "muzealne" są najpewniej
robione w namiotach bezcieniowych, ale zastanawia mnie, jaką temperaturę
ma używane do tego światło. Nie wygląda to na zwykłą lampę błyskową (chyba
że się mylę), a zwykła żarówka daje żółtawy odcień. Jasne, można potem
poprawić temperaturę w programie graficznym, ale nie o to mi chodzi.
Krótko: jaka jest "najlepsza" (w sensie: najpowszechniej używana przez
profesjonalistów tym się zajmujących) temperatura światła służąca
oświetleniu przedmiotów muzealnych, kolekcjonerskich itp.? Może po prostu
zwykłe, białe o temp. 4000 K?

Pozdrawiam
pwz




Jerzy

Posted: 4 Paź 2008 16:26:21





Krótko: jaka jest "najlepsza" (w sensie: najpowszechniej używana przez
profesjonalistów tym się zajmujących) temperatura światła służąca
oświetleniu przedmiotów muzealnych, kolekcjonerskich itp.? Może po prostu
zwykłe, białe o temp. 4000 K?

Po pierwsze primo. 4000 K, nie jest białe. Dla człowieka białe jest
dzienne, a dzienne to słoneczne, a słoneczne to 5500 K.
Po drugie primo. Używa się takiej temperatury barwowej, na jaką uczulony
jest materiał foto, a ściślej takiej, w której dany materiał/matryca
najwierniej oddaje barwy.
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


A po trzecie - trzeba wbić w głowe zasady zawarte przez Janinę Mierzecką w
wiekopomnym dziele
" Fotobrafia Zabytków i Dzieł sztuki " To wszystko dalej obowiązuje - no
chyba ze sie ma wszystko gdzieś a niektórzy uważają ,,że tak trzeba, bo
nowe jest lepsze od starego - co tylko troche jest prawdą .






Bronek Kozicki

Posted: 4 Paź 2008 17:31:16



Jasne, można potem poprawić temperaturę w programie graficznym, ale nie
o to mi chodzi.

w programie graficznym czy z RAWa? To jest różnica ok 4 do 6 bitów.


B.





marcin.STIG.saldat

Posted: 4 Paź 2008 17:50:53



Krótko: jaka jest "najlepsza" (w sensie: najpowszechniej używana przez
profesjonalistów tym się zajmujących) temperatura światła służąca
oświetleniu przedmiotów muzealnych, kolekcjonerskich itp.?

A jakie to ma znaczenie, skoro temperature barwowa mozesz sobie
dopasowac w aparacie? Fotografujesz z lampami -- ustawiasz balans pod
nie. Fotografujesz w dziennym -- balans w aparacie pod swiatlo dzienne.
Pomine juz oczywiscie rozmyslne przebarwienia w WB, dla uzyskania
odpowiedniego efektu.




pwz

Posted: 4 Paź 2008 18:02:25



A jakie to ma znaczenie, skoro temperature barwowa mozesz sobie
dopasowac w aparacie? Fotografujesz z lampami -- ustawiasz balans pod
nie. Fotografujesz w dziennym -- balans w aparacie pod swiatlo dzienne.
Pomine juz oczywiscie rozmyslne przebarwienia w WB, dla uzyskania
odpowiedniego efektu.

Moje pytanie nie dotyczyło tego, jak ustawić aparat, ale czy "zabytek"
(np. szkło, porcelanę, numizmatykę itp.) fotografować _powinno_ _się_
właśnie w świetle dziennym, przy błysku flesza, czy oświetlając przedmiot
np. w namiocie z różnych stron żarówkami (ale jakimi? o jakiej
temperaturze?). Przy czym nacisk kładę na owo "powinno się" - chodzi mi o
jakiś kanon, standard fotografowania dzieł sztuki. Wiem, że sobie mogę
zrobić to zdjęcie jak chcę, bardziej zimne albo cieplutkie albo B&W, jak
mi się podoba. Sądzę jednak, że pewne standardy w tym względzie
obowiązują...
pwz




Robert

Posted: 4 Paź 2008 18:25:58





Wiem, że sobie mogę zrobić to zdjęcie jak chcę, bardziej zimne albo
cieplutkie albo B&W, jak mi się podoba. Sądzę jednak, że pewne standardy w
tym względzie obowiązują...

ale Ty ciagle nie rozumiesz, o co biega w balansie bieli,

zrozum, jak oświetlasz światłem błyskowym, to ustawiasz wb na błysk,
jak światłem żarowym, to na światło żarowe,
po prostu temperatura barwowa xródła światła musi byc dopasowana do temperatury
barwowej materiału światłoczułego





Marcin Szwaczko

Posted: 4 Paź 2008 18:32:10




ale Ty ciagle nie rozumiesz, o co biega w balansie bieli,
zrozum, jak oświetlasz światłem błyskowym, to ustawiasz wb na błysk,
jak światłem żarowym, to na światło żarowe,

jak walisz w świetle żarowym tylko doświetlanie lampą to jaki WB
ustawiasz? :)





Grzegorz Sapijaszko

Posted: 4 Paź 2008 18:48:29




Napisz gdzie kupiłeś to czegoś się napalił? Przecież to fotografia
dokumentacyjna i jedynym zadaniem fotografującego jest wierne oddanie
rzeczywistości zapewniam, że to trudniejsze niż "ocieplenie" zdjęcia.

Ależ ja nie neguję dążenia do absolutu :). Ino napisz, co rozumiesz pod
pojęciem "wierne oddanie". Weź przy tym pod uwagę fakt, że co człowiek, to
inne postrzeganie tej rzeczywistości, czy też barw nas otaczających.

Pozdrawiam,
Grzesiek




Grzegorz Sapijaszko

Posted: 4 Paź 2008 18:51:34




OK, OK, to wiem, ale mnie akurat chodzi o "standard" - wyobraź sobie, że
robisz zdjęcia do katalogu z wystawy. I co, jedno ocieplasz, inne
oziębiasz?

Nie, wszystkie robię +/- tak samo. I jeśli z wystawy, gdzie przedmioty te
zostały już wyeksponowane, to używam światła zastanego, tak dobierająć
materiał/temperaturę barwową by w miarę wiernie odpowiadały temu, co widać
w naturalnym świetle.

Pozdrawiam,
Grzesiek




Pawel_W

Posted: 4 Paź 2008 18:56:55



ale Ty ciagle nie rozumiesz, o co biega w balansie bieli,
zrozum, jak oświetlasz światłem błyskowym, to ustawiasz wb na błysk,
jak światłem żarowym, to na światło żarowe,

jak walisz w świetle żarowym tylko doświetlanie lampą to jaki WB
ustawiasz? :)

Żarowy + filtr kompensacyjny na lampę :p

Pozdrawiam,
Paweł W.




Pawel_W

Posted: 4 Paź 2008 19:32:36




Żarowy + filtr kompensacyjny na lampę :p

Myślę, że konwersyjny ;)

Tak! Wiedziałem, że coś przekręciłem.


Pozdrawiam,
Paweł W.




dot

Posted: 4 Paź 2008 19:33:40



A jakie to ma znaczenie, skoro temperature barwowa mozesz sobie
dopasowac w aparacie? Fotografujesz z lampami -- ustawiasz balans pod
nie. Fotografujesz w dziennym -- balans w aparacie pod swiatlo dzienne.
Pomine juz oczywiscie rozmyslne przebarwienia w WB, dla uzyskania
odpowiedniego efektu.

Moje pytanie nie dotyczyło tego, jak ustawić aparat, ale czy "zabytek"
(np. szkło, porcelanę, numizmatykę itp.) fotografować _powinno_ _się_
właśnie w świetle dziennym, przy błysku flesza, czy oświetlając
przedmiot np. w namiocie z różnych stron żarówkami (ale jakimi? o jakiej
temperaturze?). Przy czym nacisk kładę na owo "powinno się" - chodzi mi
o jakiś kanon, standard fotografowania dzieł sztuki. Wiem, że sobie mogę
zrobić to zdjęcie jak chcę, bardziej zimne albo cieplutkie albo B&W, jak
mi się podoba. Sądzę jednak, że pewne standardy w tym względzie
obowiązują...
pwz

Tak jak Ci pozwoli właściciel/konserwator :)

Michał




Robert

Posted: 4 Paź 2008 21:53:47






jak walisz w świetle żarowym tylko doświetlanie lampą to jaki WB
ustawiasz? :)

a co Twoje lamerskie pytanie ma wspólnego z tematem tego watku?






Dariusz Zygmunt

Posted: 4 Paź 2008 22:00:09



W sobota, 4 października 2008 17:51, pwz wyraził następujacą opinię:

Czasami przeglądam różne katalogi z fotografiami muzealnych przedmiotów. I
tak zacząłem zastanawiać się, jakiej barwy (dokładniej: temperatury)
światła używa się w fotografowaniu niewielkich przedmiotów, np. monet albo
porcelany? Zdaję sobie sprawę, że fotografie "muzealne" są najpewniej
robione w namiotach bezcieniowych, ale zastanawia mnie, jaką temperaturę
ma używane do tego światło...

Znaczenie ma nie tyle temperatura, którą możesz w dość dużym zakresie
korygować, ile widmo światła które powinno mieć jak najwyższy indeks
zgodności ze światłem dziennym.

Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt




marcin.STIG.saldat

Posted: 4 Paź 2008 22:23:50



Moje pytanie nie dotyczyło tego, jak ustawić aparat, ale czy "zabytek"
(np. szkło, porcelanę, numizmatykę itp.) fotografować _powinno_ _się_
właśnie w świetle dziennym, przy błysku flesza, czy oświetlając
przedmiot np. w namiocie z różnych stron żarówkami (ale jakimi? o jakiej
temperaturze?).

Oswietlaj czym chcesz. Wazne, zeby WB w aparacie byl odpowiednio zgrany
z temperatura barwowa Twojego swiatla. Jesli uzyjesz zarowek 4200 i
takowa ilosc Kelwinow ustawisz w aparacie, to bedziesz mial mial
poprawny WB na zdjeciach (szare bedzie szare -- a o taka mniej wiecej
dokladnosc powinno w tego typu zdjeciach chodzic).




marcin.STIG.saldat

Posted: 5 Paź 2008 08:16:03



A lampy sodowe mogą być? Wzorzec bieli mam, aparat się kalibruje,
to chyba będą dobre?

Czepiasz sie -- wiesz dobrze, ze nie o to chodzi w pytaniu pwz i mojej
odpowiedzi.





Mariusz [mr.]

Posted: 5 Paź 2008 09:18:41



A lampy sodowe mogą być? Wzorzec bieli mam, aparat się kalibruje,
to chyba będą dobre?

Czepiasz sie -- wiesz dobrze, ze nie o to chodzi w pytaniu pwz i
mojej odpowiedzi.

Nie tak całkiem - od razu widać że pwz trochę się miota. Osobom na
tym etapie nie można odpowiadać "na domysł", bo widać, że póki co
miesza ze sobą jeszcze dość podstawowe sprawy.

Ale sorry - zwróć uwagę na porę wysyłki... ;-)


pozdrawiam

[mr.]





pwz

Posted: 5 Paź 2008 12:19:24



napisał:
Ależ ja nie neguję dążenia do absolutu :). Ino napisz, co rozumiesz pod
pojęciem "wierne oddanie". Weź przy tym pod uwagę fakt, że co człowiek,
to
inne postrzeganie tej rzeczywistości, czy też barw nas otaczających.

Bingo! O to mi właśnie chodziło - każdy postrzega barwy/światło nieco
inaczej. Dlatego pytam o "standard". Czy mam oddać wiernie - bo to o to
właśnie chodzi, o wierne, katalogowe oddanie rzeczywistości dzieła sztuki,
jego koloru i "faktury" - za pomocą fotografii zrobionej w świetle
dziennym/słonecznym, czy zwykłej żarówki, czy fluorescencyjnej, błyskowej,
a może jeszcze innej? Chodzi o standard.
Tak, wiem, jak to już ktoś w tym wątku napisał, nieco się miotam, ale
właśnie dlatego proszę o radę. Bo wiem na przykład, że żeby zrobić zdjęcie
pt. "widoczek w górach" powinienem mieć statyw, długi czas naświetlania no
i np. jeszcze filtr polaryzacyjny, żeby niebo ładnie wyglądało. I
ustawioną niską czułość filmu/matrycy jeżeli w słońcu. A robiąc komuś
zdjęcie do legitymacji użyję flesza zamiast żarówki z żółtą barwą + lamp
dla rozświetlenia worów pod oczami + dla redukcji zmarszczek jakiś
softener. I chociaż pewnie za chwilę X osób napisze, że wręcz przeciwnie,
że inne ustawienia i oświetlenie, to jednak wiem, że robiąc zdjęcie
NIEartystyczne, ale typowo "rzemieślnicze", od pewnych ustawień muszę
wyjść (vide: zdjęcia paszportowe, biometryczne).
Tak jest też w tym przypadku. Mam niewielkie obiekty muzealne. Mam je
sfotografować fachowo, solidnie, bez udziwnień i artystycznych impresji,
po prostu "rzemieślniczo". Czyli: jak...? Przedmioty na zdjęciu mają wyjść
tak, jakby były robione w świetle dziennym (czyli pewnie nieco ocieplone),
czy po prostu "jak spod lampy błyskowej"?
pwz




Pawel_W

Posted: 5 Paź 2008 12:34:41



napisał:
Ależ ja nie neguję dążenia do absolutu :). Ino napisz, co rozumiesz pod
pojęciem "wierne oddanie". Weź przy tym pod uwagę fakt, że co
człowiek, to
inne postrzeganie tej rzeczywistości, czy też barw nas otaczających.

Bingo! O to mi właśnie chodziło - każdy postrzega barwy/światło nieco
inaczej. Dlatego pytam o "standard". Czy mam oddać wiernie - bo to o to
właśnie chodzi, o wierne, katalogowe oddanie rzeczywistości dzieła
sztuki, jego koloru i "faktury" - za pomocą fotografii zrobionej w
świetle dziennym/słonecznym, czy zwykłej żarówki, czy fluorescencyjnej,
błyskowej, a może jeszcze innej? Chodzi o standard.

Tego poniżej nie będę cytował, bo nic nie wnosi, ale tak się zastanawiam
- czy ty wiesz, co to znaczy balans bieli???
To jasne, że będziemy inaczej odbierać kolory oświetlone światłem
bezpośrednim Słońca w południe, inaczej, gdy przedmiot będzie w cieniu a
jeszcze inaczej, gdy oświetlimy go promieniami zachodzącego Słońca. Ale
nie o to w tym chodzi. Chodzi o coś takiego jak szara karta. Ustawiasz
balans bieli tak, żeby niezależnie od tego, czy jest to flesz, żarówka,
czy jakaś lampa fluorescencyjna, szara kartka pozostała szara! Jeśli
użyjesz światła dziennego a balans bieli ustawisz na żarowy, to
otrzymasz zaniebieszczoną szarą kartę. I to jest właśnie standard - coś
co laboratoryjnie ma ustaloną konkretny kolor (a przy okazji i jasność)
ma mieć na reprodukcji ten sam kolor niezależnie od użytego oświetlenia.

A zdjęcia małych przedmiotów robisz w namiocie bezcieniowym i musisz
użyć świateł z kilku kierunków. Wszystkie światła muszą mieć tę samą
temperaturę barwową, niezależnie czy użyjesz żarówek, czy fleszy, bo nie
poradzisz sobie ze _zbalansowaniem_ światła. Nie może to być jednak i
żarówka i flesz.

Pozdrawiam,
Paweł W.




Robert

Posted: 5 Paź 2008 20:10:32





Tak jest też w tym przypadku. Mam niewielkie obiekty muzealne. Mam je
sfotografować fachowo, solidnie, bez udziwnień i artystycznych impresji, po
prostu "rzemieślniczo". Czyli: jak...? Przedmioty na zdjęciu mają wyjść tak,
jakby były robione w świetle dziennym (czyli pewnie nieco ocieplone), czy po
prostu "jak spod lampy błyskowej"?
pwz

coś Ty się tak uparł na to ocieplenie??

przedmiot oświetlony światłem słonecznym nie ma ocieplonych barw, bo oko się
akomoduje,
ocieplenie widzisz dopiero wtedy, jak następuje kontrast bezpośredniego
oświetlenia słonecznego z cieniami oświetlonymi swiatłem nieba (które jak
wiadomo jest niebieskie), wtedy jest wrazenie ocieplenia, ale to jest
oświetlenie światłem mieszanym, o różnej temperaturze barwowej, czego nie nalezy
robic przy fotografi dokumentacyjnej, no chyba, że istnieje jakiś wyraźny powód,
żeby wymieszac światło...





Gotfryd Smolik news

Posted: 6 Paź 2008 11:54:42




Krótko: jaka jest "najlepsza" (w sensie: najpowszechniej używana przez
profesjonalistów tym się zajmujących) temperatura światła służąca
oświetleniu przedmiotów muzealnych, kolekcjonerskich itp.?

A jakie to ma znaczenie, skoro temperature barwowa mozesz sobie
dopasowac w aparacie?

IMHO coś za bardzo uparliście się na atak balansem bieli :)
Na Ciebie trafiło, bo najkrócej i najwyraźniej wyraziłeś pytanie
które ewidentnie wykazuje BŁĄD w tym rozumowaniu (że "balansem
bieli się potem poprawi"), więc poproszę bez urazy!
Ale popatrz na to, co napisał Dariusz Zygmunt, a co zawiera suchą
ścisłą odpowieź na drugą stronę tego medalu (bez wyjaśnień dla
odmiany).

Mówisz "a jakie to ma znaczenie"?
A co, metameryzm gdzieś znikło? ;)

Ani kolory ("rozkład widmowy gęstości energii w dzidzienie długości
fali" jak kto woli) źródła światła, ani filtry strony odbiorczej nie
są punktowe, niezależnie czy odbiera oko czy matryca.
A skuteczność odbijania światła przez powierzchnię kolorową w dziedzinie
tejże długości fali też nie tylko nie jest punktowa, ale do tego
ma różny rozkład dla różnych materiałów.
Jak jedno z drugim się zcałkuje, to MIMO uzyskania odwzorowania dla
jednych materiałów i kolorów, odwzorowanie dla INNYCH materiałów
i kolorów nie będzie idealne.
Szara kartka będzie dalej szara, a kolorki mogą się różnić.
"Bo lampa miała krzywe widmo" - i w tym jest problem!
"pwz" najwyraźniej usiłuje lekko w (nomen omen) ciemno rozeznać o co
chodzi i pewnie ma przed sobą więcej problemów niż mu się wydaje,
to prawda, ale wyszło że akcentując TYLKO balans bieli popełniacie
takie "kłamstwo dydaktyczne", jak to w szkole dzieciom najpierw
się mówiło że nie można od 5 odjąć 3, a za jakiś czas, że owszem
odjąć można, tylko wyniku nie da się spierwiastkować... ;)

BTW: zna ktoś przykłady materiałów o dużym metameryźmie, żeby
mieć zawsze pod ręką w roli argumentu?
:)

pzdr, Gtofryd




bans

Posted: 6 Paź 2008 12:36:08




jak to w szkole dzieciom najpierw
się mówiło że nie można od 5 odjąć 3, a za jakiś czas, że owszem
odjąć można, tylko wyniku nie da się spierwiastkować... ;)

Ładny przykład, ale uwaliłeś go przepięknie ;)

A nawet gdybyś go nie uwalił (czyli napisał 3-5, a nie 5-3) to i tak
można by pojechać dalej i dodać, że jak te dzieci podrosną, to się im
tłumaczy, że jednak się wynik spierwiastkować da...





marcin.STIG.saldat

Posted: 6 Paź 2008 12:41:01



Na Ciebie trafiło, bo najkrócej i najwyraźniej wyraziłeś pytanie
które ewidentnie wykazuje BŁĄD w tym rozumowaniu (że "balansem
bieli się potem poprawi"), więc poproszę bez urazy!

A tu jest jeszcze kwestia zrozumienia. Nie "balansem bieli sie potem
poprawi" tylko "zadba sie o jednolitosc temperatury barwowej swiatla, a
nastepnie uczuli sie material (matryce) na te wlasnie temperature". Niby
podobnie, ale Ty jakos tak dziwnie uprosciles... ;)
Wbrew pozorom nie mialem na mysli, ze mozna sobie do tego zadania
zatrudnic dwie lampki z biurka. Niemniej roznica 1000 K w te czy w tamta
(przyjmujac za punkt wyjscia 5500 K), nie bedzie miala wielkiego
znaczenia. Oprocz rzecz jasna ponizszego...



Mówisz "a jakie to ma znaczenie"?
A co, metameryzm gdzieś znikło? ;)

W tym przypadku haczymy juz o takie detale tej profesji, ze jestem wrecz
przekonany, ze nie ma to zadnego znaczenia dla osoby pytajacej. Wybacz,
ale uwzglednianie metameryzmu to moze interesowac prawdziwego zawodowca
w tej dziedzinie, a nie osobe zadajaca pytanie na grupie dyskusyjnej,
ktore raczej nie przygotowuje sie do wykonania robotki dla Luvru. :D




Robert

Posted: 6 Paź 2008 13:49:38






IMHO coś za bardzo uparliście się na atak balansem bieli :)

Bynajmniej nie za bardzo!

Zdaje się wiekszość dyskutantów pomija w tym watku fakt, że sformułowanie
temperatura barwowa tak naprawdę oznacza temperatura barwowa promieniowania
ciała doskonale czarnego w okreslonej temperaturze,
czyli oświetlenie czegokolwiek światłem o okreslonej temperaturze barwowej,
takiej samej jak temperatura barwowa materiału światłoczułego zapewnia
prawidłowe oddanie barw.
Koniec, kropka.
Bzdurne sugestie, żeby oświetlac przedmiot światłem sodowym, świetlówki,
diodowym, albo oświetlać dwoma źródłami światła o różnej temperaturze świadczą
tylko o indolencji ich autorów, ponieważ dla takich źródeł światła nie da się
określic temperatury barwowej. Po prostu ciało doskonale czarne w żadnej
temperaturze nie wysyła promieniowania o takim widmie. Jedyne co się da, to
podac temperaturę barwową najbardziej zbliżona do takiego promieniowania. Ale to
będzie b. zgrubne przybliżenie. Dla potrzeb fotografi dokumentalnej zbyt
zgrubne.

I własnie z takich powodów manipulowanie wb przy zdjeciu zrobionym w świetle
zwykłych świetlówek, albo lamp sodowych daje rezultaty raczej opłakane. Jakby
nie krecic suwaczkami, to bedzie źle, mniej źle albo bardziej źle. Pewne kolory
zostana i tak tak bardzo przekłamane, że wrazenie sztuczności bedzie dominujace.





michqq

Posted: 6 Paź 2008 15:10:59



I własnie z takich powodów manipulowanie wb przy zdjeciu zrobionym w swietle
zwykłych świetlówek, albo lamp sodowych daje rezultaty raczej opłakane.

Wlasnie ze nie z tego powodu.
Zdjecia przy sodowkach wychodza do dupy z tego powodu ze swiatlo
sodowek ma waskie widmo.

Zupelnie innym rodzajem problemu jest konwersja z szerokowidmowego
swiatla zarowego na swiatlo zimniejsze, sloncopodobne.

Bo swiatlo zarowe niejako z przyczyn fizycznych jest swiatlem
szerokopasmowym, bardzo zblizonym do swiatla promeniujacego ciala
doskonale czarnego o temperaturze tyleatyle kelwinow.

Poniewaz FIZYCZNIE jest to swiatlo powstale na skutek rozgrzania
drucika wolframowego do temperatury tyleatyle kelwinow.

Podobnie jest jesli chodzi o lampe halogenowa.

Generalnie lampy o TEPMERATUROWYM wytwarzaniu swiatla daja
widmo najbardziej zblizone do rozgrzanego ciala doskonele
czarnego, z tej wlasnie przyczyny ze SA rozgrzanym cialem
wlasnie.

Tak wiec inna sprawa to konwersja z "zarowki do slonca",
to jest bardziej zrabialne, a inna sprawa to konwersja
z sodowki, to juz jest niezrabialne.
:-)

A wracajac do tematu watku, to w malarstwie od "zawsze" jako
podstawowy sposob oswietlania pracowni malarskiej stosowano
okno (no bo co innego) okno od polnocnej strony, czego
wspolczesnym ustandaryzowanym odpowiednikiem byloby
swiatlo o temperaturze 5500 K.
:-)

Michal Kukula





Robert

Posted: 6 Paź 2008 15:13:07





I własnie z takich powodów manipulowanie wb przy zdjeciu zrobionym w swietle
zwykłych świetlówek, albo lamp sodowych daje rezultaty raczej opłakane.

Wlasnie ze nie z tego powodu.

właśnie, że z tego,

to jest tylko inny sposób nazwania tego samego





pwz

Posted: 6 Paź 2008 15:49:17



(...)
A wracajac do tematu watku, to w malarstwie od "zawsze" jako
podstawowy sposob oswietlania pracowni malarskiej stosowano
okno (no bo co innego) okno od polnocnej strony, czego
wspolczesnym ustandaryzowanym odpowiednikiem byloby
swiatlo o temperaturze 5500 K.
:-)

I to jest dla mnie idealna wskazówka :-) 5500K :-)
pwz




Gotfryd Smolik news

Posted: 6 Paź 2008 15:59:36




Ładny przykład, ale uwaliłeś go przepięknie ;)

Ups... thx!

pojechać dalej i dodać, że jak te dzieci podrosną, to się im tłumaczy, że
jednak się wynik spierwiastkować da...

A to już uznałem za oczywiste i domyślne :)

pzdr, Gotfryd




Gotfryd Smolik news

Posted: 6 Paź 2008 16:38:08




(...)
A wracajac do tematu watku, to w malarstwie od "zawsze" jako
podstawowy sposob oswietlania pracowni malarskiej stosowano
okno (no bo co innego) okno od polnocnej strony, czego
wspolczesnym ustandaryzowanym odpowiednikiem byloby
swiatlo o temperaturze 5500 K.
:-)

I to jest dla mnie idealna wskazówka :-) 5500K :-)

Ale nie wycinaj najważniejszego - o ROZKŁADZIE WIDMA które
odpowiada światłu słonecznemu!
Toż pół awantury jest właśnie o to, aby NIE POPRZESTAĆ *ani*
na tym, że balans bieli na szarą kartę "da szaro" *ani* na
tym, że "średnio" będzie w okolicach "5500". Obie korekty
są obok zjawiska o którym mowa, odpowiedzialnego za "rozjazd
kolorów".
Poświeć Słońcem w białą blendę a będzie dobrze ;)
Akceptujesz? :O
Jak Dariusz pisał - skupiasz się na "indeksie zgodności".
I teraz masz najtrudniejsze zadanie: nie UWIERZYĆ w to co
podaje producent (bo równie dobrze możesz uwierzyć że da
się dziś kupić akumulatorki R6 o pojemności 3800 mAh)
ale SPRAWDZIĆ ile ma Twoje światło.
I tu się zaczynają schody. Ja wysiadam! ;)
Chyba, że jak Ci pisali, poprzestaniesz na świetle żarowym.
Zdaje się są produkowane nawet żarówki na wyższe temperatury
barwowe, pracują zwyczajnie jako przewoltowane (więc żyją
krótko) za to - jak ktoś opisał - bez manipulacji, z samej
teorii, są "odpowiednikiem promieniowania Słońca".

pzdr, Gotfryd




Mariusz [mr.]

Posted: 6 Paź 2008 17:43:59






[...]
Bzdurne sugestie, żeby oświetlac przedmiot światłem sodowym,
świetlówki,

diodowym, albo oświetlać dwoma źródłami światła o różnej temperaturze
świadczą

tylko o indolencji ich autorów

Oż... Ironia kopnęła w d... i nawet nie zauważył... ROTFL!



[..]
I własnie z takich powodów manipulowanie wb przy zdjeciu zrobionym w
świetle

zwykłych świetlówek, albo lamp sodowych daje rezultaty raczej
opłakane. Jakby

nie krecic suwaczkami, to bedzie źle, mniej źle albo bardziej źle.
Pewne kolory

zostana i tak tak bardzo przekłamane, że wrazenie sztuczności bedzie
dominujace.


:-)



[mr.]





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden. Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać...

Czas ładowania strony (sek.): 0.836
miniBB.net © 2001-2008 |Polityka Prywatności
°infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 69 [18 Lis 2008 14:04:22]
Odwiedzający - 69 / + - 0
krzesła biurowe nintendo wii review monety Wino PIncrease  projektowanie wnętrz heroes download lodowe-zwierzeta katifirm chorwacija Obuwie skórzane ciernien Kredyty hipoteczne