![]() |
|
| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli. {+} moto giełda {+} ogłoszenia - motocykle {+} Vito - samochody dostawcze {+} wyciągarki {+} |
| Forum: / Fotografia cyfrowa 2008 / Zamykamy sklepik? Cyfrowe sie skonczylo |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| 64gost
|
Posted: 20 Lis 2008 12:13:00 Troszke umiaru w ocenie zawodowego publicysty. Ktorego dziwactwo nie powinno oburzac, a zmusic do pomyslunku. Jak zawodowy publicysta pieprzy głupoty to jest po prostu głupkiem. Bo on ma się znać, za to mu płacą. To zawodowy showman, nie publicysta. Jak powszechnie się trąbiło, ze cyfra i tak nie dorówna dużemu formatowi, to wyskoczył z "testem" D200 kontra 4x5". Oczywiście D200 "wygrało". W międzyczasie zacjwyty, jak to fajnie jest z dslr-em, bo można używać tanich ciemnych zoomów, o czym z dobrą klisza 50-100 iso nie można było marzyć. Czytelnictwo spadło, wpływy z reklam może też, to trzeba teraz znowu z czymś wyskoczyć i po latach zachwytów nad dslr-em piać: jednak film i velvia. I ilość kliknięć rośnie, może i wpływy reklamodawcy - labu CNPS też. Za coś w końcu trzeba kupić kolejny samochód (pisał kiedyś o swoich nabytkach, co też nieźle kontrastowalo z "kupuj w .. z tego linku poniżej i wspomóż moją powiększającą się rodzinę". |
| Andrzej J. Makarczuk
|
Posted: 20 Lis 2008 12:25:16 Co do tresci art. to nie widze tam niedorzecznosci... To bardzo przykre.
Serio. ...ze widzisz?
Jak tak rozumiesz ... pozdrawiam makar |
| Quent
|
Posted: 20 Lis 2008 12:27:11 Co do tresci art. to nie widze tam niedorzecznosci... To bardzo przykre.
Serio. ...ze widzisz?
Jak tak rozumiesz ... Bilem do Twojego sposobu dyskusji. Rzucilbys jakis konkret to przynajmniej byloby na temat Pozdr. Q |
| Andrzej J. Makarczuk
|
Posted: 20 Lis 2008 12:30:25 To zawodowy showman, nie publicysta.
Aaa, jak tak to mam go w dupie, wolę Mikkego. WKF: to nie ja twierdzę, że to zawodowy publicysta. pozdrawiam makar |
| Andrzej J. Makarczuk
|
Posted: 20 Lis 2008 12:38:44 Troszke umiaru w ocenie zawodowego publicysty. Ktorego dziwactwo nie
powinno oburzac, a zmusic do pomyslunku. Jak zawodowy publicysta pieprzy głupoty to jest po prostu głupkiem.
Jak oglądasz kabaret to też twierdzisz, że są głupkami bo "pieprzą głupoty"?
Albo jest zawodowym publicystą albo kabareciarzem. Niech się qbaphoto zdecyduje. Wyluzuj Ken nie przedstawia naukowej wiedzy, tylko prowadzi luźną pogadankę.
Ja tam luzik mam maksymalny - z bredniami Kena nie dyskutuję. Ale niektórzy te jego popierdywania na poważnie biorą: i chcą żeby z tym polemizować... Bo on ma się znać, za to mu płacą.
Tym to przebiłeś Kononowicza. :-))) To mój Idol. pozdrawiam makar |
| Winetoo
|
Posted: 20 Lis 2008 13:00:49 Troszke umiaru w ocenie zawodowego publicysty. Ktorego dziwactwo nie
powinno oburzac, a zmusic do pomyslunku. Jak zawodowy publicysta pieprzy głupoty to jest po prostu głupkiem.
Jak oglądasz kabaret to też twierdzisz, że są głupkami bo "pieprzą
głupoty"? Albo jest zawodowym publicystą albo kabareciarzem. Niech się qbaphoto zdecyduje. Błąd logiczny. Jedno nie wyklucza drugiego. Publikuje? Publikuje. Dostaje za to kasę? Dostaje. - Jest zawodowym publicystą. Bawi? Bawi - Jest kabareciarzem. A co do meritum to w wielu kwestiach ma rację, ale aby to przyznać trzeba mieć jaja. Dizel dobrze to ujął. Zabolało niektórych, że ktoś napisał złe słowo o fotografii cyfrowej. Oj zabolało :-) Pozdrawiam Winetoo |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 20 Lis 2008 13:25:26 Troszke umiaru w ocenie zawodowego publicysty. Ktorego dziwactwo nie
powinno oburzac, a zmusic do pomyslunku. Jak zawodowy publicysta pieprzy głupoty to jest po prostu głupkiem.
Jak oglądasz kabaret to też twierdzisz, że są głupkami bo "pieprzą głupoty"?
Albo jest zawodowym publicystą albo kabareciarzem. Niech się qbaphoto zdecyduje. W publicystyce istnieje wiele gatunków. To co serwuje KR najbliższe chyba jest felietonowi. Od felietonistów NIE oczekuje się rzetelności, obiektywności ani wyważonych ocen, nawet rzekłbym - wręcz przeciwnie. I w dodatku, wystaw sobie acan, dokładnie za to im płacą! |
| kamil
|
Posted: 20 Lis 2008 13:51:38 A co do meritum to w wielu kwestiach ma rację, ale aby to przyznać trzeba
mieć jaja. Dizel dobrze to ujął. Zabolało niektórych, że ktoś napisał złe słowo o fotografii cyfrowej. Oj zabolało :-) W _niektorych_, nie w wielu. Chyba, ze uznajesz argument o potencjalnym potraceniu przez autobus, bo ktos przeglada zdjecia na srodku ulicy. Dla mnie to czysty belkot miejscami. Pozdrawiam Kamil |
| Winetoo
|
Posted: 20 Lis 2008 14:15:04 A co do meritum to w wielu kwestiach ma rację, ale aby to przyznać trzeba
mieć jaja. Dizel dobrze to ujął. Zabolało niektórych, że ktoś napisał złe słowo o fotografii cyfrowej. Oj zabolało :-) W _niektorych_, nie w wielu. Nie podejmuję się dyskusji czy "wiele" zaczyna się już od 2 czy od 5 czy dopiero od wszystkie-1 Chyba, ze uznajesz argument o potencjalnym potraceniu przez autobus, bo
ktos przeglada zdjecia na srodku ulicy. Dla mnie to czysty belkot miejscami. A dla mnie dobry dowcip. No ale ja mam dystans do tego co robię i potrafię się śmiać z samego siebie, a jak nie rozumiem jakiegoś dowcipu to nie wyzywam autora od debili. Wpadnięcia pod autobus nie widziałem, ale jak ktoś wpatrzony w ekranik wszedł w kogoś lub w ścianę, albo jakiś mebel widziałem wielokrotnie. Pozdrawiam Winetoo |
| Henry(k)
|
Posted: 20 Lis 2008 16:18:55 Owszem. I uwazam, ze pieprzenie się z filtrami konwersyjnymi przy slajdzie
kontra RAW w cyfrowym lustrze zdecydowanie nie daje w wyniku ,,na filmie nie mamy problemu z temperaturą bieli'. Problem z WB jest dokladnie taki sam, a ja jakos uwazam, ze scyzoryk z prawej kieszeni się wyjmuje wygodniej prawa reka niz lewa. Umiem wyjac lewa, ale co z tego? :-) Ja zauważyłem inną rzecz - w zamierzchłych czasach świetności analoga tak naprawdę mało kto używał filtrów konwersyjnych poza mocnymi (80A?) jak miał oświetlenie żarowe. I mało kto na to narzekał. No chyba że robił na Velvii w pochmurny dzień albo przy niskim słońcu ;-) A odkąd pojawiły się cyfraki ustawianie WB było zawsze poważnym problemem. Muszę kiedyś zrobić test bo mam wrażenie że zła temp. barwowa daje na slajdzie i tak lepszy efekt niż to samo na matrycy. Pozdrawiam, Henry |
| Jakub Jewuła
|
Posted: 20 Lis 2008 16:20:54 Ja zauważyłem inną rzecz - w zamierzchłych czasach świetności analoga
tak naprawdę mało kto używał filtrów konwersyjnych poza mocnymi (80A?) jak miał oświetlenie żarowe. I mało kto na to narzekał. No chyba że robił na Velvii w pochmurny dzień albo przy niskim słońcu ;-) A odkąd pojawiły się cyfraki ustawianie WB było zawsze poważnym problemem. Muszę kiedyś zrobić test bo mam wrażenie że zła temp. barwowa daje na slajdzie i tak lepszy efekt niż to samo na matrycy. Dokladnie tak jest. Szczegolnie V50 fenomenalnie znosi "dziwne" mieszane swiatlo. q |
| Henry(k)
|
Posted: 20 Lis 2008 16:28:40 Drobna korekta, porównujmy "matryce" o podobnych rozmiarach:-) :
http://www.czarno-biale.pl/sklep/product_info.php?cPath=23_28&products_id=2451 ("umożliwia powiększenie do formatu o przekątnej 2,5 metra bez widocznego ziarna") A dlaczego? Przecież wielu tutaj chętnie wymieni 1,6 na FF ;-) Więc pogląd że większe jest lepsze nadal obowiązuje (nie licząc tych od makro czy teleobiektywów gdzie duża GO i crop mają swoje zalety) Poza tym ten akurat film to wyjątek. Mam gdzieś nawet podobnego kodaka - ale od dwóch lat nie mam dla niego zastosowania ;-) Pozdrawiam, Henry |
| Michal Tyrala
|
Posted: 20 Lis 2008 16:50:57 Ja zauważyłem inną rzecz - w zamierzchłych czasach świetności analoga
tak naprawdę mało kto używał filtrów konwersyjnych poza mocnymi (80A?) jak miał oświetlenie żarowe. I mało kto na to narzekał. W czasach swietnosci jednak glownie się tluklo na negatywach, a problem mial czlowiek w labie :-) No chyba że robił na Velvii w pochmurny dzień albo przy niskim słońcu ;-)
No ja mam (bardziej: mialem czy tez miewam) glownie problem z niebieskimi zdjeciami na zewnatrz, bo lubie pochmurne dni, mgly, swit i tak dalej :-) I dla odmiany uzywam jakichs Sky1B oraz 81A i 81B na Cokinie Muszę kiedyś zrobić test bo mam wrażenie że zła temp. barwowa daje
na slajdzie i tak lepszy efekt niż to samo na matrycy. Mi się nie chce :-) Ze slajdem w warunkach jak wyzej jakos sobie radze (jakos, bo oko to jednak nie jest obiektywny przydrzad do oceniania WB swiatla :/), w cyfrze przede wszystkim RAW i jest ok. Co nie zmienia faktu, ze Ken lekko się zagalopowal ;P pozdrawiam, |
| kamil
|
Posted: 20 Lis 2008 17:19:39 Chyba, ze uznajesz argument o potencjalnym potraceniu przez autobus, bo
ktos przeglada zdjecia na srodku ulicy. Dla mnie to czysty belkot miejscami. A dla mnie dobry dowcip. No ale ja mam dystans do tego co robię i potrafię się śmiać z samego siebie, a jak nie rozumiem jakiegoś dowcipu to nie wyzywam autora od debili. Trudno wywnioskowac ktora czesc artykulu jest dowcipem, a ktora nie. Ken dosc pokretnie wyklada swoje mysli i nie zdziwil bym sie, ze fragmenty ktore cie rozbawily byly jak najbardziej powazne. Wpadnięcia pod autobus nie widziałem, ale jak ktoś wpatrzony w ekranik
wszedł w kogoś lub w ścianę, albo jakiś mebel widziałem wielokrotnie. Ja dzisiaj wpadlem na przechodnia ogladajac sie za samochodem na ulicy. Zlikwidowac samochody, za rowerami nikt sie tak nie oglada! Wszystko zlikwidowac, niczego nie bedzie, a na zime inzynierowie beda przygotowywac plany nowych lustrzanek analogowych, od tego oni sa.. od tego sa oni.. Pozdrawiam Kamil |
| qbaphoto
|
Posted: 20 Lis 2008 17:25:57 Andrzej J. Makarczuk
Jak zawodowy publicysta pieprzy głupoty to jest po prostu głupkiem.
Jak oglądasz kabaret to też twierdzisz, że są głupkami bo "pieprzą głupoty"? Albo jest zawodowym publicystą albo kabareciarzem. Niech się qbaphoto zdecyduje. Wyluzuj Ken nie przedstawia naukowej wiedzy, tylko prowadzi luźną pogadankę. Nie wiem na co mam sie teraz zdecydowac i po co, bo jest dla mnie zawodowym publicysta, tylko lzejszego gatunku. Nie kazdy pubicysta musi sie zajmowac polityka.Od tego mamy kabareciarzy. Przyznaje tez ze sam, czasami zachowuje sie jak panowie z Wiejskiej. Pozdrawiam StaM Pozdrawiam StaM |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 20 Lis 2008 17:30:14 Ja zauważyłem inną rzecz - w zamierzchłych czasach świetności analoga
tak naprawdę mało kto używał filtrów konwersyjnych poza mocnymi (80A?) jak miał oświetlenie żarowe. I mało kto na to narzekał. W czasach swietnosci jednak glownie się tluklo na negatywach, a problem mial czlowiek w labie :-) Przynajmniej z p. widzenia przeciętnego użyszkodnika tak to IMO wyglądało (wersja "Ken mode": ja, w czasach analogowych skrajny przykład pstrykacza, w życiu nie popsułem *żadnego* slajdu ;P) Kiedyś naszło mnie na spróbowanie "wyciągnięcia" z któregoś starego negatywu treści zwykłym skanerem, wniosek: "niemożliwe". I nie chodziło o drobiazgi typu jakiś tam balans, a o niedoświetlenie rzędu 4 EV i więcej (na odbitce coś tam było widać). Przecież jak ktoś chce zdać się na laboludka (albo automatykę labu) to i dziś może - przynajmniej w pewnym zakresie (ograniczonym "standardem 8 bit JPG i więcej nie ma"). Rzeczony problem to IMVHO problem na tej grupie - ludzi, którzy w ogóle wiedzą co to jest ten cały WB! pzdr, Gotfryd |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 20 Lis 2008 17:58:12 On Thu, 20 Nov 2008 11:05:59 +0100, "Henry(k)" W BW nie, ale w kolorze tak - dlatego jak robię kolor
to zakładam rolkasetę 6x9 i jadę na średnim. Na procesor i samodzielne wołanie nie mam czasu i zdrowia ;-) Hm.. A widziałes moja ofertę? ;) |
| Paweł W.
|
Posted: 20 Lis 2008 20:15:56 Drobna korekta, porównujmy "matryce" o podobnych rozmiarach:-) :
http://www.czarno-biale.pl/sklep/product_info.php?cPath=23_28&products_id=2451 ("umożliwia powiększenie do formatu o przekątnej 2,5 metra bez widocznego ziarna") A dlaczego? Przecież wielu tutaj chętnie wymieni 1,6 na FF ;-) Więc pogląd że większe jest lepsze nadal obowiązuje (nie licząc tych od makro czy teleobiektywów gdzie duża GO i crop mają swoje zalety) Poza tym ten akurat film to wyjątek. No tak. Wyjątek. Tylko jaki obiektyw jeszcze musi być do tego filmu, aby było sens tak powiększać zdjęcie ??? Pozdrawiam, Paweł W. |
| lrem
|
Posted: 20 Lis 2008 20:48:23 Paweł W. nabazgrał: http://www.czarno-biale.pl/sklep/product_info.php?cPath=23_28&products_id=2451
("umożliwia powiększenie do formatu o przekątnej 2,5 metra bez widocznego ziarna") Poza tym ten akurat film to wyjątek. No tak. Wyjątek. Tylko jaki obiektyw jeszcze musi być do tego filmu, aby było sens tak powiększać zdjęcie ??? Nie wiem jaki obiektyw, ale za to wiem na jakiej przesłonie: f/1.0 A może nawet większej? Nie chce mi się samemu liczyć: http://www.prf.vel.pl/prf/index.php?option=com_content&task=view&id=286&Itemid=41 |
| Paweł W.
|
Posted: 20 Lis 2008 20:48:54 Nie wiem jaki obiektyw, ale za to wiem na jakiej przesłonie:
f/1.0 A może nawet większej? Nie chce mi się samemu liczyć: http://www.prf.vel.pl/prf/index.php?option=com_content&task=view&id=286&Itemid=41 Czyli przerost formy nad treścią, bo i tak nie uda się wykorzystać rozdzielczości kliszy, a nie ma filtra bayera, żeby downsampling miał jakikolwiek sens. :D Pozdrawiam, Paweł W. |
| adam
|
Posted: 20 Lis 2008 22:45:36 Użytkownik "Jakub Witkowski" napisał Troszke umiaru w ocenie zawodowego publicysty. Ktorego dziwactwo nie
powinno oburzac, a zmusic do pomyslunku. Jak zawodowy publicysta pieprzy głupoty to jest po prostu głupkiem. Jak oglądasz kabaret to też twierdzisz, że są głupkami bo "pieprzą głupoty"? Albo jest zawodowym publicystą albo kabareciarzem. Niech się qbaphoto zdecyduje. W publicystyce istnieje wiele gatunków. To co serwuje KR najbliższe chyba jest felietonowi. Od felietonistów NIE oczekuje się rzetelności, obiektywności Bingo. To jest wręcz definicyjny felieton. adam |
| dominik
|
Posted: 21 Lis 2008 02:09:57 Który DSLR nie ma opcji wyłączenia ekranu? Kto Cię zmusza do oglądania
zdjęć po każdym ich zrobieniu? Nikt. Jeśli jesteś pewien to je robisz sobie i zapominasz o nich. Ludzie takie są że jak coś mają "ułatwiającego" to z tego korzystają. Więc jednak masz dodatkowe opcje, a nie jesteś zmuszany do nich. Twój osobisty wybór czy używasz tego czy nie. Już nie mówiąc o innych osobach i ich "pokaż jak wyszło".
"akumulator mi się kończy" "ekran mam popsuty, ale aparat zdjęcia robi" "robię w RAW, a ten model ich nie wyświetla" ...i milion innych kłamstw. Tak samo z łażenie z laptopem czy w ogóle potrzeby komputera. To
dodatek, którego nie musisz wykorzystywać. Każdy aparat ma opcję robienia zdjęć gotowych. Każdy lab przyjmuje karty. Jeżeli mam fotografować cyfrówką i nic nie robić przy zdjęciach to wolę negatyw - przynajmniej póki "mój" lab robi lepsze odbitki z negatywu niż plików cyfrowych. A papranie się z negatywami, chemią i wszystkim to co? Dokładnie ta sama praca, tyle, że ryzyko błędu większe i niestety już nieodwracalnie. Tak samo trzeba siedzieć. Dla mnie gorsze jest jednak, że zdjęcia fizycznie zajmują miejsce - klisze, slajdy itd. Znaleźć coś czasem problem, no i coś z tym zrobić tak samo. W cyfrowych wszystko "już jest". (żeby nie było analogowymi też robię zdjęcia, ale nie twierdzę, że są idealne, sporo bałaganu w takiej fotografii). Co do tracenia czasu w motelu to tak samo. Kiedyś z znajomymi
postanowiliśmy wybrać się na plener w góry. Śmialiśmy się, że pewnie ktoś weźmie laptopa i rzeczywiście kolega wziął. No i po co? :) Cała reszta nie była w stanie robić zdjęć? Ja też bym wziął - z prostego powodu - wieczorem w schronisku miałbym czas na obróbkę zdjęć. Po powrocie do domu zazwyczaj nie mam na to czasu. W tym schronisku to nie było prądu :P Co do tego czasu na obróbkę - to był czas wypoczywania, zajmowanie się swoimi pasjami. Wieczorem ognisko, % i spanie jak zabici. Gdyby każdy wziął laptopa to by wieczorem było gniecenie stołków pewnie. Tak czy inaczej nie miało to bez wątpienia sensu. Mam jedną taką koleżankę, ma canona 40D, do tego kilka szkiełek. Nie ma
za to komputera, nie ma też nigdy włączonego ekranu w aparacie. Po prostu fotografuje sobie ile tylko chce. Powiesz że się nie da? Mam takiego kolegę który chodzi z włączonym ekranikiem. Nawet w Neuschwanstein my podziwialiśmy zameczek, a on się przez większość czasu gapił w ekranik. Poza tym nigdy nie widziałem jego zdjęć w innej postaci niż na tym ekraniku - nawet nie wiem czy je zrzucał na komputer ;-) Dla niego cyfra to błogosławieństwo - wcześniej w ogóle się nie interesował fotografią. Z pewnością fotografia cyfrowa daje sporą prostotę i to jest bardzo miłe w niej. Sam tak samo nie wyszedłem nigdy poza programy automatyczne mając analogowe aparaty, dlatego że bardzo zniechęcało gdy kupowało się film i okazywało się potem, że wszystkie zdjęcia są do niczego gdy się coś eksperymentowało. Dlatego robiłem zdjęcia na bezpiecznych ustawieniach. Teraz wracam do starych aparatów i odkrywam je na nowo, ale dlatego, że dzięki prostocie jaką daje cyfro-fotografia łatwo udało mi się opanować wszystkie aspekty tego tematu. Z pewnością więc fotografia ta ułatwia wiele. Trzeba jednak pewnego wyczucia, zdjęcia łatwo zrobić, łatwo też stracić. Łatwo utonąć w bałaganie i łatwo zrobić miliard niepotrzebnych ujęć. Dlatego nie każdemu jest tak przyjemnie w tym temacie :) Przy analogowych naprawdę nie ma różnicy w pracy z nimi jeśli wyników
jest się pewnym. Jeśli robisz zdjęcia w ciężkich warunkach, eksperymentujesz, próbujesz ustawień itd... wtedy cyfrówka daje komfort i pewność że coś wyszło lub nie - można powtórzyć ujęcie i to jest świetne. No właśnie to mnie też denerwuje w cyfraku - mam trudne warunki i zawzięcie kombinuję żeby coś wyszło. A z analogiem po prostu rzucam okiem, stwierdzam że nic nie wyjdzie i spokojnie idę dalej. I też mam 100% pewność że nie spieprzyłem tego zdjęcia ;-) Ale to Cię właśnie czegoś nauczy jeśli tylko potrafisz się uczyć. Czasami nauczy Cię, że w tym wypadku zdjęcie nie wyjdzie z całą pewnością, czasem nauczy co zrobić żeby wyszło. Dlatego warto kombinować często. Niby dlaczego musisz płacisz krocie?
Kup to co ma już trochę na karku i będzie w rozsądnej cenie :) Rzecz w tym że ja już mam analogi - od kompaktu, przez SLR do LF. I nie mogę znaleźć motywacji żeby wymienić stary kompakt cyfrowy na coś lepszego (z kompaktowego 5mpix porządnego A4 nie zrobię). Jak mi się zepsuje to wtedy pewnie kupię jakiegoś starszego dSLR, ale na razie wolę wydać kasę na kilka rolek średnioformatowego slajdu. Po prostu kupno nowości nie ma większego sensu. Wychodzi bardzo drogo. To co dziś kosztuje po dobre kilka tysięcy za dwa lata będzie za ułamek tej ceny. To owszem jest przepłacanie, jeśli ktoś reaguje tak, że absolutnie musi mieć każdą nowość. Doraźnie analogowo jest o wiele taniej - wiadomo dlaczego, jednak bez ograniczania się to już tak znów bardzo różowo to nie jest :) A póki co filmy są tanie, dają ciekawe, bo inne troche efekty. Z pewnością dlatego też warto :) |
| dominik
|
Posted: 21 Lis 2008 02:16:54 Muszę kiedyś zrobić test bo mam wrażenie że zła temp. barwowa daje
na slajdzie i tak lepszy efekt niż to samo na matrycy. Zrobiłem taki test, kolory wyszły mi dziwnie niebiesko zielone. Zdjęcia zeskanowałem porządnie w tiffie i usiłowałem coś z tym zrobić w programie który normalnie używam do rawów. Efekt był taki, że zawsze wyłaziły mi jakieś dziwne kolory, albo białe ściany się robiły czerowne, albo ludzie mieli zielone buzie. Ble. W cyfrowych nigdy nie miałem takiego problemu - widać owszem było czasem dwa różne źródła światła, ale nigdy nie skutkowało to tak ogromnie powalonymi kolorami. |
| Grzegorz Góra
|
Posted: 21 Lis 2008 11:54:34 Mam takiego kolegę który chodzi z włączonym ekranikiem. Nawet w
Neuschwanstein my podziwialiśmy zameczek, a on się przez większość czasu gapił w ekranik. Poza tym nigdy nie widziałem jego zdjęć w innej postaci niż na tym ekraniku - nawet nie wiem czy je zrzucał na komputer ;-) Dla niego cyfra to błogosławieństwo - wcześniej w ogóle się nie interesował fotografią. Zabawna historia mi się przypomniała: koncert Kobranocki, ludzie sobie szaleją, a jedna dziewczyna zamiast popodrygiwać pod sceną i korzystać z chwili, cały czas gapi się w ekranik aparatu! Ma przed sobą cała scenę, jakieś pińcet metrów kwadratowych naturalnego ekranu, chłopaków w skali 1:1, woli jednak to życie oglądać w dwucalowym LCD... Na krótko się zamyśliłem - było zimno, zmarzła pewnie tak stojąc... Po kiego w ogóle z domu wychodziła skoro na jutubie może mieć to samo? Normalnie pomieszanie z poplątaniem :) |
| Henry(k)
|
Posted: 21 Lis 2008 13:15:37 Hm.. A widziałes moja ofertę? ;)
Niezła jest. Ale C-41 jeszcze nie masz :-) A akurat jak już robię większy kolor to ostatnio tylko negatywy. Slajdy tylko małoobrazkowe bo idą w ramki i do rzutnika. Druga sprawa to że negatywów w średnim mam spory wybór, a 4x5 to pewnie bym musiał zza granicy ściągać. Póki co 4x5" używam tylko do BW - po co robić LF jeśli by to miało potem iść na skaner - średni wystarcza. Pozdrawiam, Henry |
| Henry(k)
|
Posted: 21 Lis 2008 13:38:51 Co nie zmienia faktu, ze Ken lekko się zagalopowal ;P
Owszem - tylko dlatego go czytam. Gdyby ograniczał sie tylko do bezdyskusyjnych faktów to byłby nudny jak recenzje na dpreview, a my nie mielibyśmy takiego długiego wątku ;-) Pozdrawiam, Henry |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 21 Lis 2008 14:00:32 On Fri, 21 Nov 2008 14:15:37 +0100, "Henry(k)" Hm.. A widziałes moja ofertę? ;)
Niezła jest. Ale C-41 jeszcze nie masz :-) A akurat jak już robię większy kolor to ostatnio tylko negatywy. Slajdy tylko małoobrazkowe bo idą w ramki i do rzutnika. Druga sprawa to że negatywów w średnim mam spory wybór, a 4x5 to pewnie bym musiał zza granicy ściągać. Póki co 4x5" używam tylko do BW - po co robić LF jeśli by to miało potem iść na skaner - średni wystarcza. Wiesz, jestem otwarty na propozycję. Technicznie z C-41 nie ma żadnego problemu, kwestią otwarta pozostaje opłacalność takiego wołania. Chemia w ilościach niewielkich kosztuje tyle, że musiałbym za wywołanie filmu (135 lub 120) wołać podobną cenę, jak za slajd. Jeśli byłbyś zainteresowany, to prosze bardzo - mogę wołać również C-41. |
| Henry(k)
|
Posted: 21 Lis 2008 15:25:53 Jeśli byłbyś zainteresowany, to prosze bardzo - mogę wołać również
C-41. Przy tej ilości co robię to nawet argon by nie pomógł ;-) Pozdrawiam, Henry |
| dominik
|
Posted: 21 Lis 2008 20:00:10 Wiesz, jestem otwarty na propozycję. Technicznie z C-41 nie ma żadnego
problemu, kwestią otwarta pozostaje opłacalność takiego wołania. Chemia w ilościach niewielkich kosztuje tyle, że musiałbym za wywołanie filmu (135 lub 120) wołać podobną cenę, jak za slajd. Jeśli byłbyś zainteresowany, to prosze bardzo - mogę wołać również C-41. Dopiero co się upierałeś, że C-41 ssie tak, że absoutnie tego robił nie będziesz. A tu Ci niespodzianka. Strasznie niezdecydowany jesteś coś ostatnio. |
| dominik
|
Posted: 21 Lis 2008 20:03:34 Na krótko się zamyśliłem - było zimno, zmarzła pewnie tak stojąc... Po
kiego w ogóle z domu wychodziła skoro na jutubie może mieć to samo? Normalnie pomieszanie z poplątaniem :) Mi się przypomina jak patrzyłem kiedyś jak kadruje pan swoim ultra zoomem. To było chyba na wiankach w Krakowie - w każdym razie lato, bardzo ciepło i do tego wiele ładnych dziewczyn. No i pan sobie oddalał, wybierał na wide dziewczynę, potem zoomał na twarz i zaraz zjeżdżał niżej i na dekolt i zaraz na tyłek. :) i tak jedną po drugiej. Robił też zdjęcia, ale nawet na LCD były rozmyte... takie śliczne panie się mu zmarnowały ;) |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden.
Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać... Czas ładowania strony (sek.): 0.806 miniBB.net © 2001-2009 |Polityka Prywatności °infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia °dzierżoniowski
|