aparaty cyfrowe
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Skup monet i militarii - stara moneta 5 rubli.
{+} moto giełda {+}

Mam pomysła

Forum: / Archiwum - cyfrowe 2008 / Mam pomysła
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomość
Winetoo

Posted: 17 Gru 2008 09:10:43






Swego czasu w telezakupach sprzedawali odblaskową farbę, która miała tak
działać niestety w rzeczywistości okazało się, że nie dość, że nie działa
to jeszcze kierowcy dostawali za to dodatkowe mandaty.

to za co dostawali te mandaty skoro nie działała ;-) ??


Słuszna uwaga :-)))

Nie działała na tyle skutecznie by przeszkodzić w odczytaniu numeru, ale coś
tam utrudniała. Nie pamiętam dokładnie. Było o tym kilka dyskusji na
pl.misc.samochody

Pozdrawiam
Winetoo






Kell a

Posted: 17 Gru 2008 09:37:56




Za 120 tysięcy? Poprawisz pięć metrów drogi :)

A skad te 120 tysiecy?

Ja zrobię - przeciętny fotoradar zwróciłby się po roku. Wystarczy do
mandatów generowanych przezeń doliczyć odpowiedni podatek i już :)

Nie o takiej kalkulacji mowimy :)
Mam na mysli oficjalna - czyli poprawe bezpieczenstwa.


Trzeba być naiwnym, żeby wierzyć w czystość takich przedsięwzięć. Ale
akurat tym razem jest i dobra strona medalu.

Jakas na pewno jest, ale znowu - czy fotoradar jest
najlepszym wyjsciem?




Gotfryd Smolik news

Posted: 17 Gru 2008 11:23:58




przynoszą więcej szkody niż pożytku. Tak samo jak policjant wyskakujący zza
krzaka za ostrym zakrętem.
[...]


Pokazuję tylko, że nie można prawa traktować sztywno tylko trzeba myśleć.

Akurat jak idzie o jeżdżenie 140 w miejscu, w którym jest prosta
i *widać* że po bokach drogi *nic* nie ma (od pojazdów na poprzecznych
do pieszych na poboczu) to jestem daleki od rozstrzeliwania i innych
kar, o tyle właśnie zwichnąłeś własny argument wyżej. Nie należy
zwalać na "policjanta".
To "szybki" wjazd w zakręt bez widoczności "co jest dalej" wydaje się
byc zaprzeczeniem drugiego cytatu. Tak mnie zawsze nachodzi, kiedy w roli
pasażera siedzę w pojeździe który tak wjeżdża :

pzdr, Gotfryd




Gotfryd Smolik news

Posted: 17 Gru 2008 11:14:18





Za 120 tysięcy? Poprawisz pięć metrów drogi :)

A skad te 120 tysiecy?

Z Twojego posta o koszcie postawienia fotoradaru?

pzdr, Gotfryd




Wojciech Waga

Posted: 17 Gru 2008 11:49:23



Cześć
Wprawdzie to prawie nie ta grupa i idea jest nieco niemoralna , ale
pomysł związany jest z fotografią. Robiłem ostatnio zdjęcia roweru który
miał opony z paskami odblaskowymi (silnie) i napisami na ramie z folii
odblaskowej. Zdjęcia robione były w normalnie oświetlonym pokoju , ale i
tak nie chcąc podbijać czułości (choć na artyźmie mi zupełnie nie
zależało) użyłem lampy błyskowej. Po przeniesieniu zdjęć na komputer
okazało się ,że światło odbite od elementów odblaskowych spowodowało
zafałszowanie ustawień światłomierza i w rezultacie całość (poza
elementami odblaskowymi) była silnie niedoświetlona. I tu docieramy do
spraw związanych z fotografią fotoradarową. Jakby tak nakleić trochę
taśm odblaskowych z tyłu i z przodu auta to może światłomierz w
fotoradarze dałby się oszukać?????

kugel


Powinieneś się zainteresować 2 rzeczami:

1. Bombowiec B2
2. Ćmy

i albo powyginać swoją maskę tak żeby odbijała ultradźwięki w kosmos,
albo okleić auto futerkiem ;)

pozdr.
w.




Kell a

Posted: 17 Gru 2008 12:12:40




Z Twojego posta o koszcie postawienia fotoradaru?

Czy slup w Polsce stoi jeden? Czy fotoradar tez jest jeden?
Czy jednorazowy zakup to sa cale koszta calego przedsiewziecia?







Winetoo

Posted: 17 Gru 2008 12:16:12





przynoszą więcej szkody niż pożytku. Tak samo jak policjant wyskakujący
zza
krzaka za ostrym zakrętem.
[...]


Pokazuję tylko, że nie można prawa traktować sztywno tylko trzeba myśleć.

Akurat jak idzie o jeżdżenie 140 w miejscu, w którym jest prosta
i *widać* że po bokach drogi *nic* nie ma (od pojazdów na poprzecznych
do pieszych na poboczu) to jestem daleki od rozstrzeliwania i innych
kar, o tyle właśnie zwichnąłeś własny argument wyżej. Nie należy
zwalać na "policjanta".
To "szybki" wjazd w zakręt bez widoczności "co jest dalej" wydaje się
byc zaprzeczeniem drugiego cytatu. Tak mnie zawsze nachodzi, kiedy w roli
pasażera siedzę w pojeździe który tak wjeżdża :

Nie pisałem o zbyt szybkiej jeździe. Każde nagłe hamowanie jest
niebezpieczne, ale ok zaręt to nie najlepszy przykład.

Zresztą nie musi być zakrętu na "jedynce" są takie miejsca, że jest 500m
lasek, a za nim polna droga i na niej stoi radiowóz. Ludzie jadą legalnie
90, ale na widok radiowozu naciskają hamulec. Jadący za nim odruchowo ucieka
na inny pas wymuszając pierwszeństwo.

Jeszcze mi się nie zdażyło pojechać ze śląska do Warszawy aby ktoś na mnie w
ten sposób nie wymusił pierwszeństwa i zachowanie odstępu nic tu nie pomoże.

Pozdrawiam
Winetoo






Radio Erewan

Posted: 17 Gru 2008 13:21:23




Ale tym razem jeszcze nic nie wymyślił. Objazd najwyżej :)

Jak nie, jak tak? Kilka miesięcy temu zastanawiałem się, kiedy powstanie
partyzantka antyradarowa. No i nie dalej jak w październiku kilku
zamaskowanych mężczyzn zlinczowało radar w jakiejś wiosce.
Zamalowywanie farbą obiektywów to całkiem popularna zabawa.
Jako anarchista nie powinieneś się cieszyć z kontroli jaką państwo roztacza
nad nami, biednymi owieczkami.
A! Buduje się bramki skanujące wszystkie wyjeżdżające z miast pojazdy. Jest
plan by wystawiać mandaty tym, co drogę pomiędzy miastami pokonają w czasie
brata.

Pozdrawiam



jansal

Posted: 17 Gru 2008 13:25:47



Cześć
Wprawdzie to prawie nie ta grupa i idea jest nieco niemoralna , ale pomysł  
związany jest z fotografią. Robiłem ostatnio zdjęcia roweru który miał  
opony z paskami odblaskowymi (silnie) i napisami na ramie z folii  
odblaskowej. Zdjęcia robione były w normalnie oświetlonym pokoju , ale i  
tak nie chcąc podbijać czułości (choć na artyźmie mi zupełnie nie  
zależało) użyłem lampy błyskowej. Po przeniesieniu zdjęć na komputer  
okazało się ,że światło odbite od elementów odblaskowych spowodowało  
zafałszowanie ustawień światłomierza i w rezultacie całość (poza  
elementami odblaskowymi) była silnie niedoświetlona. I tu docieramy do  
spraw związanych z fotografią fotoradarową. Jakby tak nakleić trochę taśm  
odblaskowych z tyłu i z przodu auta to może światłomierz w fotoradarze  
dałby się oszukać?????

kugel

kugel to byl taki gosc w 4 pancernych i psie , ktory miewal glupie
pomysly , na koncu jednak zmadrzal .

ten pomysl to nic nowego i ja znam od co najmnje 25 lat podobna metode
i skuteczna - ale nie bede jej opisywal , gdyz stosowani jej jest
karalne . sam tez nie stosowalem , ale wiem ze dziala.
to o czym piszesz - paski mogloby zadzialac , gdyby byly ustawione
prostopadle do osi swiatlka blyskowego ( a dokladniej w polowie kata
pomiedzy osia optyczna obiektywu a kierunkiem padania swiatla) - a
jak wiadomo radary umieszcza sie na roznych wysokosciach a wiec maja
rozny kat oswietlenia..
musialbys caly samochod pokryc lustrami albo innymi swiecidelkami.

Prasa opisywala kiedys przypadek motocyklisty , ktory mial podwojne
numery rejestracyjne - zmienial je z tylu motoru za pomoca pokretla
umieszczonego na kierownicy.
jesli jechal szybciej wysuwal lewe numery . pare razy sfotografowano
wiec numery ktore na prawde nie istnialy , a gdy jechal poprawnie , to
wysuwal swoje prawdziwe numery.

ale numer !




kamil

Posted: 17 Gru 2008 13:55:32




A! Buduje się bramki skanujące wszystkie wyjeżdżające z miast pojazdy.
Jest
plan by wystawiać mandaty tym, co drogę pomiędzy miastami pokonają w
czasie
brata.

W UK juz cos takiego miejscami dziala na autostradach. A i tak statystyki
bezlitosnie maja gdzies fotoradary oraz cala to infrastrukture poboru
podatku od predkosci i wciaz wypadkow jest podobna liczna.


Ktora nadal stanowi polowe liczby wypadkow w polsce przy populacji o 50%
wiekszej i znacznie bogatszej (przez co 2 samochody w rodzinie nie sa czyms
niezwyklym).

Dlaczego, jesli nie dlatego ze 4 mandaty za przekroczenie predkosci w ciagu
4 lat (czyli uzbierane 12pkt) prowadza do utraty prawa jazdy?



Pozdrawiam
Kamil






Kell a

Posted: 17 Gru 2008 14:11:09




Dlaczego, jesli nie dlatego ze 4 mandaty za przekroczenie predkosci w ciagu
4 lat (czyli uzbierane 12pkt) prowadza do utraty prawa jazdy?


Tak, ostre kary to dobre wyjscie, ale bezpieczenstwo na drogach
to element wielu skladowych. W PL sie uwaza, ze fotoradary
rozwiaza sprawe. A to nieprawda. Ilosc wypadkow owszem nieco zmaleje,
ale kosztem innych rzeczy. Cala sztuka to zwiekszenie bezpieczenstwa
na drogach bez policyjnych dzialan. W Polsce sie tego nie rozumie
i obywatel jest scigany - a to kanary w autobusach, a to fotoradary,
a to polowania zza krzaczorow. Jakby czlowiek byl z zalozenia
przestepca. Ale jak napisalem - aby zmienic sytuacje, trzeba
pokolen, lepszych drog (droga tak waska,
ze jadacy z naprzeciwka TIR prawie ociera sie o lusterka - to chyba oczywiste,
ze na tej drodze wiecej bedzie wypadkow niz na dwupasmowce odzielonej
pasem zieleni, niezaleznie od predkosci) i oczywiscie ostrzejszych kar - ale
nie za przekroczenie o 10km/h predkosci, ale zabieranie prawka np. na jazde po
pijaku czy po prostu drakonskie kwoty do zaplaty za powtarzajace sie wykroczenia.
I nie po rowno, ale w zaleznosci od zarobkow. Tak jak to jest IIRC w Skandynawii.
I to mialoby sens, a nie ograniczanie predkosci do 30km/h i cieszenie sie,
ze o, w koncu mamy malo wypadkow smiertelnych. A ze droga 2x dluzsza czasowo
i korki nowojorskie, to juz nie nasza sprawa. IMHO nie tedy droga.




kamil

Posted: 17 Gru 2008 14:47:27





Dlaczego, jesli nie dlatego ze 4 mandaty za przekroczenie predkosci w
ciagu
4 lat (czyli uzbierane 12pkt) prowadza do utraty prawa jazdy?


Tak, ostre kary to dobre wyjscie, ale bezpieczenstwo na drogach
to element wielu skladowych. W PL sie uwaza, ze fotoradary
rozwiaza sprawe. A to nieprawda. Ilosc wypadkow owszem nieco zmaleje,
ale kosztem innych rzeczy. Cala sztuka to zwiekszenie bezpieczenstwa
na drogach bez policyjnych dzialan. W Polsce sie tego nie rozumie
i obywatel jest scigany - a to kanary w autobusach, a to fotoradary,
a to polowania zza krzaczorow. Jakby czlowiek byl z zalozenia
przestepca. Ale jak napisalem - aby zmienic sytuacje, trzeba
pokolen, lepszych drog (droga tak waska,
ze jadacy z naprzeciwka TIR prawie ociera sie o lusterka - to chyba
oczywiste,
ze na tej drodze wiecej bedzie wypadkow niz na dwupasmowce odzielonej
pasem zieleni, niezaleznie od predkosci) i oczywiscie ostrzejszych kar -
ale
nie za przekroczenie o 10km/h predkosci, ale zabieranie prawka np. na
jazde po
pijaku czy po prostu drakonskie kwoty do zaplaty za powtarzajace sie
wykroczenia.
I nie po rowno, ale w zaleznosci od zarobkow. Tak jak to jest IIRC w
Skandynawii.
I to mialoby sens, a nie ograniczanie predkosci do 30km/h i cieszenie sie,
ze o, w koncu mamy malo wypadkow smiertelnych. A ze droga 2x dluzsza
czasowo
i korki nowojorskie, to juz nie nasza sprawa. IMHO nie tedy droga.



Zgadzam sie z Toba w kwestii priorytetow, zaden fotoradar nie zastapi drogi
bez kolein, drzew na poboczu i pedzacych TIRow, jednak te same TIRy musialy
by zwolnic, gdyby w niebezpiecznych miejscach kamery stawiano. Na
bezpieczenstwo przede wszystkim wplyw ma stan drog i samochodow. Trudno
porownywac kilkuletnie auta jezdzace na zachodzie z trupami pospawanymi z
cwiartek, jakie poruszaja sie na drogach w Polsce, a w ktorych nawet banalna
stluczka moze skonczyc sie tragicznie.

Wracajac jednak do pomiaru sredniej predkosci, to akurat sprawdza sie to
doskonale wlasnie w trasach, gdzie wymusza przepisowa jazde na
niebezpiecznych badz wyjatkowo ruchliwych odcinkach. Nie wiem, jaki jest
sens montowania tego przy wyjazdach z miast, bo w ten sposob nie zlapiemy
nikogo kto zatrzymal sie na pol godziny na piwko, po czym nadrabial stracony
czas slalomem na dwupasmowce - srednia predkosc bedzie jak najbardziej
przepisowa.




Pozdrawiam
Kamil






Raven

Posted: 17 Gru 2008 15:03:04



Cześć
Wprawdzie to prawie nie ta grupa i idea jest nieco niemoralna , ale
pomysł związany jest z fotografią. Robiłem ostatnio zdjęcia roweru który
miał opony z paskami odblaskowymi (silnie) i napisami na ramie z folii
odblaskowej. Zdjęcia robione były w normalnie oświetlonym pokoju , ale i
tak nie chcąc podbijać czułości (choć na artyźmie mi zupełnie nie
zależało) użyłem lampy błyskowej. Po przeniesieniu zdjęć na komputer
okazało się ,że światło odbite od elementów odblaskowych spowodowało
zafałszowanie ustawień światłomierza i w rezultacie całość (poza
elementami odblaskowymi) była silnie niedoświetlona. I tu docieramy do
spraw związanych z fotografią fotoradarową. Jakby tak nakleić trochę
taśm odblaskowych z tyłu i z przodu auta to może światłomierz w
fotoradarze dałby się oszukać?????

kugel


naklejka w odpowiednim miejscu i *liść* zalawia spawe definitywnie

po co kombinowac z odblyskami
jesli juz masz ochote na kombinacje to zamontuj opowiedniej mocy
promienik bliskiej podczerwieni z tego co sie orietuje jak na razie
zaden(ale moge sie mylic) fotoradar nie ma filtru
ich konstrukcja jest prosta jak budowa cepa (komputer pc + kamera + radar)




Kell a

Posted: 17 Gru 2008 15:07:04




Wracajac jednak do pomiaru sredniej predkosci, to akurat sprawdza sie to
doskonale wlasnie w trasach, gdzie wymusza przepisowa jazde na
niebezpiecznych badz wyjatkowo ruchliwych odcinkach. Nie wiem, jaki jest
sens montowania tego przy wyjazdach z miast, bo w ten sposob nie zlapiemy
nikogo kto zatrzymal sie na pol godziny na piwko, po czym nadrabial stracony
czas slalomem na dwupasmowce - srednia predkosc bedzie jak najbardziej
przepisowa.


Otoz to.
Dlatego wlasnie poprawa bezpieczenstwa to nie tylko kontrola i lapanki
(bo ludzie zaczynaja kombinowac), ale tez i inne czynniki, ktore w PL
sie swiadomie (lub nie) olewa.




Grzegorz Krukowski

Posted: 17 Gru 2008 17:22:49





Albo jeździł już za granicą i nauczył się kulturalnej jazdy.

A tak a propos, wszystkich miłośników zachodniej tzw. "kultury jazdy"
poprosiłbym o wyjaśnienie takiego niesamowitego fenomenu - przyjeżdża
taki niemiec, skandynaw czy inny austryjak do Polski i zaczyna grzać na
równi z naszymi lokalnymi zapierdalaczami. To jak to jest? Coś w
powietrzu? W wodzie? Znaki u nas działają podprogowo? No bo przecież sa
to przyzwoici, miłujący praworządność obywatele Zachodu...
Cytat z artykułu ,,Psychologia układów statycznych' z dzisiejszej
Polityki:
,,Psycholog uważa, że samochód, podobnie jak frak, leży dobrze w
trzecim pokoleniu. Leży dobrze w społeczeństwach dorobionych. Na
przykład w Londynie auto staje, żeby przepuścić przechodnia na drugą
stronę ulicy. Natomiast w Moskwie milicjant ma żal do potrąconego na
pasach obywatela, że łazi jak pijany. Mamy do czynienia z dzisiejszymi
kierowcami w samochodach jutra, na drogach z lat piędziesiątych, mówi
psycholog. Kierowanie samochodem daj poczucie wolności. Wolności od
norm, reguł i zasad. Norm nie tylko ruchu drogowego.'

To tak celem moich trzech groszy w dyskusji.



ALex /M.I.D. Dept/ (Jarosław Ignatowski)

Posted: 17 Gru 2008 19:32:16



/.../
Rozumiem, że sugerujesz Postawienie znaku ograniczenia prędkości do
zapewniajacej bezpieczną jazdę po oblodzonej nawierzchni? I oczywiście znak
ten stałby cały rok (u nas nie ma zwyczaju zmieniania ogarniczeń wraz z
pogoda czy porą roku) i fotoradar miałby wymuszać pzrestrzeganie tego
ograniczenia?

Taki prosty wynalazek znany od kilkunastu lat - matryca diodowa
wyświetlająca znak...
Są nawet w PL.

ALex




lrem

Posted: 17 Gru 2008 21:25:14



de Fresz nabazgrał:
Zreszta niestety nasza drogówka też nierzadko nie jest
wzorem znajomości przepisów.

To mi się przypomniało o kłótni z policjantem o jakiej słyszałem.
Dzielny stróż prawa, mimo niesamowitego zdziwienia, że ktoś odważył
się kwestionować mandat który on tu pracowicie wypisuje, nie dał
się zbić z tropu. Ambitnie przedstawiał swoją wykładnię PoRD kilka
minut, nie pozwalając zasiać w sobie ziarna niepewności żadnym
kłamstwem rzucanym przez kierowcę. Do czasu aż usłyszał, że ten
jest instruktorem prawa jazdy. Nasz dzielny obrońca porządku spuścił
nos na kwintę i poszedł sobie szukać łatwiejszej ofia^W^Winnej okazji
do poprawienia bezpieczeństwa naszego społeczeństwa.




Janko Muzykant

Posted: 17 Gru 2008 21:55:35



Jako anarchista nie powinieneś się cieszyć z kontroli jaką państwo roztacza
nad nami, biednymi owieczkami.

Jestem anarchistą, ale za anarchią taką dla mnie tylko :)

A! Buduje się bramki skanujące wszystkie wyjeżdżające z miast pojazdy. Jest
plan by wystawiać mandaty tym, co drogę pomiędzy miastami pokonają w czasie
brata.

Cieszę się tylko, że nie dożyjemy prawdziwych niewygód. Albowiem
wszystko u nas powstaje tak powooooli :)




Radio Erewan

Posted: 17 Gru 2008 22:03:24




Cieszę się tylko, że nie dożyjemy prawdziwych niewygód. Albowiem
wszystko u nas powstaje tak powooooli :)

Zmartwię cię, że w tej dziedzinie mamy być forpocztą dla całej Europy.
Nawet modyfikuje się w tym celu prawo (by ściągać tylko kasę - za jeden
przejazd nawet kilka kilo złotówek), by dojnych krów nie zabrakło, z powodu
wyłączenia z użycia praw jazdy większości Polaków.

Pozdrawiam



Janko Muzykant

Posted: 17 Gru 2008 22:04:07



,,Psycholog uważa, że samochód, podobnie jak frak, leży dobrze w
trzecim pokoleniu. Leży dobrze w społeczeństwach dorobionych. Na
przykład w Londynie auto staje, żeby przepuścić przechodnia na drugą
stronę ulicy. Natomiast w Moskwie milicjant ma żal do potrąconego na
pasach obywatela, że łazi jak pijany. Mamy do czynienia z dzisiejszymi
kierowcami w samochodach jutra, na drogach z lat piędziesiątych, mówi
psycholog. Kierowanie samochodem daj poczucie wolności. Wolności od
norm, reguł i zasad. Norm nie tylko ruchu drogowego.'

To tak celem moich trzech groszy w dyskusji.

Mądre trzy grosze, oczywiste, ale zarazem tak nieznane.

Otóż obecnie żyjemy w dekadzie (a raczej pokoleniu) Wielkiego Wieśniaka.
Samochody to jeden z przykładów, chyba najbardziej typowy. Ale to się
rozciąga szeroko. Panowie Dzieci kupujący sobie dobra, z których nigdy
nie skorzystają (tzn. skorzystają kilka razy, a potem nie będą mieć
czasu, albowiem będą planować jeszcze lepsze życie z jeszcze lepszym
palmem, aparatem, komórką, telewizorem hdtvplusxxl itd).
Oczywiście wszystkie te dobra będą oklejone foliami, a wzgardzone
zabawki sprzed roku, o ile nie zostaną sprzedane, spoczną na wieczną
pamiątkę w szufladzie...

No i oczywiście wszelkie sprzętowe fora są zasypane narzekaniem nad
wczorajszym wolniejszym, mniej dokładnym, niedoskonałym, niewygodnym...,
które oczywiście trzeba wymienić na nowe.
Co to takie beznadziejne jest w tej chwili? 5D, monitor nie-eizo, ps cs2
(o, przepraszam, cs3 już) :)




Janko Muzykant

Posted: 17 Gru 2008 22:06:43



Zmartwię cię, że w tej dziedzinie mamy być forpocztą dla całej Europy.
Nawet modyfikuje się w tym celu prawo (by ściągać tylko kasę - za jeden
przejazd nawet kilka kilo złotówek), by dojnych krów nie zabrakło, z powodu
wyłączenia z użycia praw jazdy większości Polaków.

Ech, ja sobie chyba zostanę na prowincji w tym Krakówku wyskakując
czasem Autosanem w Gorce...




Arek (G)

Posted: 18 Gru 2008 10:59:25




Wracajac jednak do pomiaru sredniej predkosci, to akurat sprawdza sie to
doskonale wlasnie w trasach, gdzie wymusza przepisowa jazde na
niebezpiecznych badz wyjatkowo ruchliwych odcinkach. Nie wiem, jaki jest
sens montowania tego przy wyjazdach z miast, bo w ten sposob nie zlapiemy
nikogo kto zatrzymal sie na pol godziny na piwko, po czym nadrabial stracony
czas slalomem na dwupasmowce - srednia predkosc bedzie jak najbardziej
przepisowa.


Otoz to.
Dlatego wlasnie poprawa bezpieczenstwa to nie tylko kontrola i lapanki
(bo ludzie zaczynaja kombinowac), ale tez i inne czynniki, ktore w PL
sie swiadomie (lub nie) olewa.


Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego w polsce na dziurawej i oblodzonej
drodze np. w warszawie jadąc delikatnie powyżej ograniczeń, jestem
wyprzedzany przez wszystkich. Natomiast jadąc na drodze 3 pasmowej z
takimi samymi ograniczeniami z taką samą prędkością np. w berlinie ja
wyprzedzam wszystkich?

I jeszcze jedno pytanie, dlaczego na 3-pasmowej trasie łazienkowskiej, z
dobrą nawierzchnią, pasami ruchu oddzielonymi pasem zieleni jest tyle
wypadków?

Arek




kamil

Posted: 18 Gru 2008 11:19:31





Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego w polsce na dziurawej i oblodzonej
drodze np. w warszawie jadąc delikatnie powyżej ograniczeń, jestem
wyprzedzany przez wszystkich. Natomiast jadąc na drodze 3 pasmowej z
takimi samymi ograniczeniami z taką samą prędkością np. w berlinie ja
wyprzedzam wszystkich?

Bo Polak zawsze musi byc pierwszy, zeby pokazac tym idiota przed nim ze
potrafi jechac szybciej. Odwiedzilem niedawno kraj nadwislanski, jechalem
przez pol polski od rodziny do rodziny z rocznym dzieciakiem w foteliku,
wiec bez szalenstw. Jadac przepisowe 90km/h bylem ciagle wyprzedzany przez
ledwo trzymajace sie kupy padliny, polciezarowki, ewentualnie miszczow
kierownicy z wydechami tesco-tuning. Szczytem byla ciezarowka z zapakowanymi
szybami na stelazu (tafle tak z 3x3 metry), ktora dobre kilka km wpychala
sie, az w koncu udalo sie jej mnie wyprzedzic. Trasa Inowroclaw - Gniezno,
wiec dzurawo, ciasno i widocznosc gowniana, jesli ktos wie o czym mowie.

Pytam sie - po cholere? Zeby 3 minuty zaoszczedzic, ktore i tak na
pierwszych z brzegu swiatlach straci?


I jeszcze jedno pytanie, dlaczego na 3-pasmowej trasie łazienkowskiej, z
dobrą nawierzchnią, pasami ruchu oddzielonymi pasem zieleni jest tyle
wypadków?

Strzelam - bo skoro sa trzy pasy, to osobnikom z trzema zwojami mozgowymi
predkosc 200km/h wydaje sie byc jak najbardziej bezpieczna?





Pozdrawiam
Kamil






Grzegorz Krukowski

Posted: 18 Gru 2008 11:51:04




Ech, uwielbiam takich mentalnych kapeluszników - "każdy kto jedzie
szybciej niż ja, jest idiotą". Może się śpieszyli, może potrafią dobrze
jeźdźić, a może tylko lubią?

Ja zaś uwielbiam osobników, którzy do łamania przepisów dorabiają
,,wolnościową' ideologię - jacy to onie niezależni, wolni i
generalnie cool a reszta to szara zniewolona masa.

Proponuję się rozejrzeć - w zależności od poglądów od 1918 lub 1989
(pomijam skrajności ;) ) i łamanie przepisów na zasadzie ,,dokopie
okupantowi' jest już lekko nieaktualne.



kamil

Posted: 18 Gru 2008 11:51:20




Jadac przepisowe 90km/h bylem ciagle wyprzedzany przez
ledwo trzymajace sie kupy padliny, polciezarowki, ewentualnie miszczow
kierownicy z wydechami tesco-tuning. Szczytem byla ciezarowka z
zapakowanymi
szybami na stelazu (tafle tak z 3x3 metry), ktora dobre kilka km wpychala
sie, az w koncu udalo sie jej mnie wyprzedzic. Trasa Inowroclaw -
Gniezno,
wiec dzurawo, ciasno i widocznosc gowniana, jesli ktos wie o czym mowie.

Pytam sie - po cholere? Zeby 3 minuty zaoszczedzic, ktore i tak na
pierwszych z brzegu swiatlach straci?

Ech, uwielbiam takich mentalnych kapeluszników - "każdy kto jedzie
szybciej niż ja, jest idiotą". Może się śpieszyli, może potrafią dobrze
jeźdźić, a może tylko lubią?
Żałuj że czasy ORMO się skończyły - był tam taki wdział "Społecznych
Inspektorów Ruchu Drogowego" - się byś pewnie odnalazł ;-)


Kolego kochany, do mentalnego kapelusznika bardzo mi daleko, ale tym roznie
sie od idioty w 15-letnim trupie pospawanym z kilku przystankow, ze wiem
gdzie mozna jechac szybko, a gdzie stwarza sie zagrozenie. Kilkunastoletnia
ciezarowka zapakowana szklem z dwoma chomikami pod maska, ktora probuje
wyprzedzic i wraca na swoj pas przez kilka kilometrow zakretow i kolein to
jest stwarzanie zagrozenia, a nie "potrafie dobrze jezdzic".




Pozdrawiam
Kamil






kamil

Posted: 18 Gru 2008 11:52:46




Ech, uwielbiam takich mentalnych kapeluszników - "każdy kto jedzie
szybciej niż ja, jest idiotą". Może się śpieszyli, może potrafią dobrze
jeźdźić, a może tylko lubią?

Ja zaś uwielbiam osobników, którzy do łamania przepisów dorabiają
,,wolnościową' ideologię - jacy to onie niezależni, wolni i
generalnie cool a reszta to szara zniewolona masa.

Proponuję się rozejrzeć - w zależności od poglądów od 1918 lub 1989
(pomijam skrajności ;) ) i łamanie przepisów na zasadzie ,,dokopie
okupantowi' jest już lekko nieaktualne.



Daj spokoj, taki miszcz nigdy nie pojmie, ze do jazdy bokami po zakretach
sluza tory i gokarty, a nie parking przed osiedlowa dyskoteka.




Pozdrawiam
Kamil






kamil

Posted: 18 Gru 2008 11:56:11




Jadac przepisowe 90km/h bylem ciagle wyprzedzany przez
ledwo trzymajace sie kupy padliny, polciezarowki, ewentualnie miszczow
kierownicy z wydechami tesco-tuning. Szczytem byla ciezarowka z
zapakowanymi
szybami na stelazu (tafle tak z 3x3 metry), ktora dobre kilka km wpychala
sie, az w koncu udalo sie jej mnie wyprzedzic. Trasa Inowroclaw -
Gniezno,
wiec dzurawo, ciasno i widocznosc gowniana, jesli ktos wie o czym mowie.

Pytam sie - po cholere? Zeby 3 minuty zaoszczedzic, ktore i tak na
pierwszych z brzegu swiatlach straci?

Ech, uwielbiam takich mentalnych kapeluszników - "każdy kto jedzie
szybciej niż ja, jest idiotą". Może się śpieszyli, może potrafią dobrze
jeźdźić, a może tylko lubią?
Żałuj że czasy ORMO się skończyły - był tam taki wdział "Społecznych
Inspektorów Ruchu Drogowego" - się byś pewnie odnalazł ;-)



Jeszcze taka drobna uwaga - od kilku lat jedze raczej mocniejszymi autami,
nie pamietam kiedy wsiadalem do czegos z mniej niz 170KM pod maska. Ale
potrafie zachowac sie na drodze i nie zmuszam jadacych z przeciwka do
ustepowania mi miejsca. Co ciekawe, zawsze znajdzie sie jakis cwaniak w
ospojlerowanej Corsie czy innym truchle rozpedzajacym sie z gorki do 150km
na godzine przy pomyslnym wietrze, ktory za wszelka cene probuje udowodnic
pozostalym uzytkownikom drogi, ze jest nowym wcieleniem kubicy w sportowym
bolidzie.






Pozdrawiam
Kamil






Damian Skrycki

Posted: 18 Gru 2008 12:37:28




I to są wciąż prędkośći
bezpieczne dla większości wprawnych kierowców.

Zdefiniuj pojęcie wprawny kierowca?? To ten który płacze że drogowców
zima zaskoczyła? Czy też ten co całuje jedyne drzewo w okolicy. A może
ten co to uczy się fruwać na zakręcie?




kamil

Posted: 18 Gru 2008 13:34:49





Ja nie pisze o teorii, tylko praktyce. W warunkach jakie opisales, takie
znaki w Polsce można śmiało traktować, jakby prędkość była podana w milach
lub po prostu ze współczynnikiem x2. I to są wciąż prędkośći bezpieczne
dla większości wprawnych kierowców. Za to w Austrii, jak pojechałem na
ograniczeniu na zakrecie 60 zamiast znakowych 50, to już się spociłem -
tam jakoś mogą podawać ograniczenia realne do sytuacji, to i niedziwne, że
szacunek do przepisów większy.

Tu gdzie mieszkam drogi sa dobre. 3-pasy autostrady w jedna strone, brak
zakretow przez cale kilometry, a jednak ludzie jezdza te 70mph, przekraczaja
o 10-15, chociaz warunki w zasadzie pozwalaja jechac i nawet dwukrotnie
wiecej.


Widac tych twoich wprawnych kierowcow w statystykach wypadkow - porownaj
sobie dane z EU w dowolnym roku, a zobaczysz ze kraje surowo karajace
przekraczanie predkosci przoduja w bezpieczenstwie.

Austria w 2001 roku miala dwukrotnie wiecej zgonow w wypadkach w
przeliczeniu na 100.000 mieszkancow, niz UK, w latach pozniejszych tez jakos
wcale nie przodowala (http://tinyurl.com/4rcf23)

W tym roku zauwazono wzrost smiertelnych wypadkow, jednak zgadnij kto wciaz
przoduje?

http://tinyurl.com/4wkn5b

"Latvia, Lithuania, Poland, Hungary and Slovakia have the worst road death
records."


Nie zycze ci grzebania kogos z bliskiej rodziny, komu wydawalo sie ze byl
"wprawnym kierowca", az nie skonczyl na drzewie, nic przyjemnego.



Pozdrawiam
Kamil






kamil

Posted: 18 Gru 2008 13:37:25





W tym roku zauwazono wzrost smiertelnych wypadkow, jednak zgadnij kto

wciaz przoduje?

http://tinyurl.com/4wkn5b

"Latvia, Lithuania, Poland, Hungary and Slovakia have the worst road death
records."


Przepraszam, to z 2006 a nie obecnego roku, jednak nie sadze zeby cokolwiek
sie zmienilo.



Pozdrawiam
Kamil






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
 

Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden. Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać...

Czas ładowania strony (sek.): 1.263
miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności
°infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia °dzierżoniowski webarticles

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 16 [30 Paź 2009 14:29:15]
Odwiedzający - 16 / + - 0


  poźyczka mieszkaniowa wakacje nad morzem soczewki kontaktowe doradztwo seo Atrakcje Tunezji sukienki katalog Kredyt