| Forum: / Archiwum - cyfrowe 2008 / PodziaĹ rynku DSLR w Japonii 2008 |
| Autor | Wiadomość |
| John Smith
|
Posted: 31 Gru 2008 10:00:36 Winetoo napisaĹ(a): Cieszy mnie bardzo dobra sprzedaÂż G1 jest szansa, Âże u4/3 w wydaniu
Panasonica bĂŞdzie czymÂś wiĂŞcen niÂż niszowÂą ciekawostkÂą. Tylko dlaczego uznany zostaĹ za DSLR, wcale nim nie bÄdÄ c? |
| JA
|
Posted: 31 Gru 2008 14:23:36 To musisz samemu sprawdzić. Przy odbitkach 10x15 nie obaczysz różnicy w
jakości zdjęć z tych aparatów. Śmiem twierdzić, że do A4 przy ISO 400 też. Pomijając kwestię szkła oczywiście. |
| JA
|
Posted: 31 Gru 2008 14:25:07 Będę musiał się przejść właśnie, żeby pomacać z gripem. Może wtedy
będzie lepiej. Tylko sprzedawcy mnie chyba zamordują. Jak przejrzę 10 aparatów to będą mieli dość :) Jak kupisz to nic Ci nie zrobią. Jak nie. To po Twoim wyjściu padnie kilka haseł w stylu "ale dupek" itd. :D |
| JA
|
Posted: 31 Gru 2008 14:30:12 - Nie warto inwestować w nowe szkła jeśli nie wiadomo, czy za rok/dwa będzie
je do czego podpiąć. - Jeśli kiedyś zostanę zawodowcem to w Canonie/Nikonie to sobie kupię 1D/D3. Ale te dwie zasady działają tylko na rynku pół pro i pro. Na czystym amatorskim rządzi marketing. |
| JA
|
Posted: 31 Gru 2008 15:32:19 Z wad to tylko te które nie wynikają z konstrukcji (głównie
popularności brak akcesoriów do wyzwalania lamp). Chcąc jednak znaleźć dowolną rzecz - znajdziesz. Bardzo istotną wadą jest nie możność podłączenia właśnie nie systemowych lamp. W cyfrze wbrew pozorom i całemu zaawansowaniu technicznemu korpusów i współpracujących z nimi lamp jakość-poprawność naświetlenia jest na znacznie niższym poziomie niż w starych lampach z automatyką tyrystorową, które w wielu przypadkach sprawują się znacznie lepiej. |
| de Fresz
|
Posted: 31 Gru 2008 15:56:05 Jeśli ktoś ma ochotę zupełnie bez sensu podyskutować lub powróżyć z fusów to
jest pretekst. ;-) Potwierdza się ubiegłoroczny trend - Nikon minimalnie wyprzedza Canona. Sony
na dobre umocniło się na trzecim miejscu, a Olympus i Pentax tracą popularność i nie widać pomysłu na zmiany. IMHO nie tak do końca jest prosto. Przyglądając się tego typu statystykom, zawsze warto sobie przypomnieć w jakim cyklu swojego życia są poszczególne produkty i od kiedy w roku kalendarzowym są dostępne. I tak: Canon EOS Kiss X2 (450D) - udział w rynku 19.1%
24.01.2008 Nikon D60 - 10.9%
29.01.2008 Nikon D80 - 10.6%
09.08.2008 Nikon D40 - 9.1%
16.10.2006 (pozostał w sprzedaży z obniżoną ceną, mimo następcy) Canon EOS Kiss Digital X (400D) - 8.4%
24.08.2006 Canon EOS 40D - 6.7%
20.08.2007 (pozostał w sprzedaży z obniżoną ceną, mimo następcy) Sony ?350 - 4.2%
30.01.2008 Nikon D300 - 3.3%
23.08.2008 Sony ?200 - 2.6%
07.01.2008 Nikon D90 - 2.2%
27.08.2008 Canon EOS - 50D 2%
26.08.2008 Nikon D40x - 1.9%
06.03.2007 Canon EOS Kiss F (1000D) - 1.8%
10.06.2008 Sony ?300 - 1.7%
30.01.2008 Pentax K200D - 1.6%
23.01.2008 Panasonic Lumix G1 - 1.4%
12.09.2008 Olympus E-510 - 1.4%
05.03.2007 Olympus E-520 - 1.2%
13.05.2008 Olympus E-420 - 1.2%
05.03.2008 Nikon D700 - 1%
01.07.2008 Podane daty, to momenty ogłoszenia (za dpreview.com), zazwyczaj miesiąc-dwa trwa pojawienie się aparatu na półkach (choć może w Japonii szybciej). No i też warto uwzględnić ceny - starsze modele, już "zleżałe" zazwyczaj można kupić znacznie taniej, niż SRP, nowe trzymają je na początku twardo, co ludzi obytych z rynkiem sprzętu foto powstrzymuje przez jakiś czas. No i nie zapominajmy o promocjach z okazji czyszczenia magazynów spowodowanych wejściem nowego modelu. |
| de Fresz
|
Posted: 31 Gru 2008 16:06:18 Sony ma większą sieć sprzedaży.
Myślę, że to bez znaczenia. Raczej mało kto kupuje aparat, przy okazji zakupu tv czy innego sprzetu AV. Pomijając internet, sądzę że większość miejsc, gdzie się kupuje sprzęt, to jednak supermarkety i sklepy foto - a tam na półkach nie tylko Sony. Choć trudno nie zauważyć popularnych ostatnio stoisk Sony w centrach handlowych gdzieś na środku korytarza. Poza tym wśród osób niezainteresowanych fotografią ta marka jest po
prostu lepiej znana. Na kompakty - to może mieć spory wpływ, na lustra - wątpie żeby aż tak znaczący. Kamery Sony to jakby nie patrzeć wysoka jakość, szczególnie jak zaczęli
kupować szkła od Zeissa. IMHO ten napis Zeiss na kamerze jest tyle samo wart, co na komórce Noki, czyli marketingowy chwycik nie niosący sobą większej wartości. Sam zastanawiam się teraz nad zakupem DSLR, właśnie wśród tej grupy
cenowej, Sony 300,350, Canon 450, Nikon 60, 80, Pentax 200. I naprawdę jestem mocno zdezorientowany co wybrać. Ideologię mam gdzieś. Po prostu patrzę na jakość, funkcjonalność i ergonomię (tu jest problem, bo mam duże dłonie). To lepiej popatrz na półkę wyżej (D80, 40D, K10/20). |
| de Fresz
|
Posted: 31 Gru 2008 16:18:10 On 2008-12-31 15:32:21 +0100, Bogdan Blaszczak Szokująco dobra jest też sprzedaż D90 - 2%, a też nowość na rynku jak G1.
Jaka znowu nowość? Czy ja coś przeoczyłem? Najwyraźniej. Ile miesięcy body powinno być na rynku, abyś nie uznał go za nowość? Czy D90 ma inny bagnet niż D80?
A jaki to ma wpływ na poziom sprzedaźy _korpusu_? Tu nie chodzi o nowy korpus do istniejącego systemu.
Chodzi o nowy system. Tylko w takim przypadku te 1.4% jest szokujące. 2% udziału w 3 miesiące, to jak dla mnie wynik nienajgorszy. |
| de Fresz
|
Posted: 31 Gru 2008 19:18:23 Nikon D80 - 10.6%
09.08.2008 Nikon D300 - 3.3%
23.08.2008 Coś Ci się pokręciło, wynika z tego że pozbyłem się D80 i D300 zanim je pokazali :) Pardonsik, palcóweczki ;-) |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 2 Sty 2009 11:15:06 Z wad to tylko te które nie wynikają z konstrukcji (głównie popularności
brak akcesoriów do wyzwalania lamp). Chcąc jednak znaleźć dowolną rzecz - znajdziesz. Bardzo istotną wadą jest nie możność podłączenia właśnie nie systemowych lamp. E tam. Minolta obsługuje odpowiednik "centralnego styku", zarówno po stronie lampy (mam HS 3600D, sprawdzałem, wyzwalanie spinaczem działa) jak i aparatu (przecież jakoś "stare lampy" Minolty muszą działać). Problemem jest tylko sprawa ew. napięcia wyzwalajacego (hm...) oraz mechanika, ale tę ostatnią już widać "producenci niezależni" ;) obcykali: http://allegro.pl/item517972033_sony_alfa_goraca_stopka_przejsciowka.html W najgorszym razie na tę stopkę dokładasz wyzwalacz "wysokonapięciowy" (tyrystor/tranzystor). W cyfrze wbrew pozorom i całemu zaawansowaniu technicznemu korpusów
i współpracujących z nimi lamp jakość-poprawność naświetlenia jest na znacznie niższym poziomie niż w starych lampach z automatyką tyrystorową, które w wielu przypadkach sprawują się znacznie lepiej. Piszesz o pomiarze światła w *cyfrze* czy w *lustrzankach*? ;) pzdr, Gotfryd |
| michqq
|
Posted: 2 Sty 2009 13:51:22 cyfrze wbrew pozorom i całemu zaawansowaniu
technicznemu korpusów i współpracujących z nimi lamp jakość-poprawnosc naświetlenia jest na znacznie niższym poziomie niż w starych lampach z automatyką tyrystorową, które w wielu przypadkach sprawują się znacznie lepiej. Automatyka tyrystorowa, po ludzku mowiac polega na tym, ze sie wylacza wszelkie swiatlomierza aparata, i uzywa swiatlomierza wbudowanego w lampe. Swiatlomierz taki mierzy swiatlo gdzies jakos w stozku od przoda lampy, niezaleznyym od ustawionej ogniskowej obiektywu. Nie jest to ani spot, ani matrycowy, jest to blizej niezdefinowany pomiar jasnosci sceny z przodu, bez mozliwosci celowania swiatlomierzem w cokolwiek. Z samego opisu widac ze to sie NIE MOZE sprawowac lepiej niz pomiar TTL, czyli Through The Lens, w sensie poprawnosci naswietlania. Nie masz zadnej sensownej kontroli nad procesem naswietlania, nie wiesz nawet w co wycelowany jest swiatlomierz, a rozwarcie stozka z ktorego zbierane jest swiatlo jest stale, niezalezne od ustawionej przez ciebie ogniskowej. A najczesciej to rozwarcie tego stoska jest zreszta fotografowi nawet nieznane. To panocku, tak SREDNIO dziala, wim co mowie, ja takiej wlasnie lampy uzywam. :-) Jesli Twoja lampa dzialjaca "przez szklo" jest do tego stopnia dupna ze sprawdza sie gorzej niz tyrystorowa to ja spusc w kiblu i kup dzialajaca. :-) Michal Kukula |
| JA
|
Posted: 2 Sty 2009 15:47:42 Z wad to tylko te które nie wynikają z konstrukcji (głównie popularności brak akcesoriów do wyzwalania lamp). Chcąc jednak znaleźć dowolną rzecz - znajdziesz. Bardzo istotną wadą jest nie możność podłączenia właśnie nie systemowych lamp. E tam. Minolta obsługuje odpowiednik "centralnego styku", zarówno po stronie lampy (mam HS 3600D, sprawdzałem, wyzwalanie spinaczem działa) jak i aparatu (przecież jakoś "stare lampy" Minolty muszą działać). Problemem jest tylko sprawa ew. napięcia wyzwalajacego (hm...) oraz mechanika, ale tę ostatnią już widać "producenci niezależni" ;) obcykali: http://allegro.pl/item517972033_sony_alfa_goraca_stopka_przejsciowka.html W najgorszym razie na tę stopkę dokładasz wyzwalacz "wysokonapięciowy" (tyrystor/tranzystor). Wiem, że są. Ale to kolejny klamot, mała pierdoła, zmniejsza stabilność samej lampy itp. Da się, wiele się da. W cyfrze wbrew pozorom i całemu zaawansowaniu technicznemu korpusów
i współpracujących z nimi lamp jakość-poprawność naświetlenia jest na znacznie niższym poziomie niż w starych lampach z automatyką tyrystorową, które w wielu przypadkach sprawują się znacznie lepiej. Piszesz o pomiarze światła w *cyfrze* czy w *lustrzankach*? ;) Piszę o pomiarze światła TTL flesz, w nowoczesnych lustrzankach cyfrowych. pzdr, Gotfryd |
| JA
|
Posted: 2 Sty 2009 16:08:01 cyfrze wbrew pozorom i całemu zaawansowaniu
technicznemu korpusów i współpracujących z nimi lamp jakość-poprawnosc naświetlenia jest na znacznie niższym poziomie niż w starych lampach z automatyką tyrystorową, które w wielu przypadkach sprawują się znacznie lepiej. Automatyka tyrystorowa, po ludzku mowiac polega na tym, ze sie wylacza wszelkie swiatlomierza aparata, i uzywa swiatlomierza wbudowanego w lampe. Dokładnie. Coś jak pomiar światła odbitego ręcznym światłomierzem sprzed 50 lat. Swiatlomierz taki mierzy swiatlo gdzies jakos w stozku od przoda lampy, niezaleznyym od ustawionej ogniskowej obiektywu. Nie jest to ani spot, ani matrycowy, jest to blizej niezdefinowany pomiar jasnosci sceny z przodu, bez mozliwosci celowania swiatlomierzem w cokolwiek. Z samego opisu widac ze to sie NIE MOZE sprawowac lepiej niz pomiar TTL, czyli Through The Lens, w sensie poprawnosci naswietlania. A pomiar TTL obojętne czy flesz, czy światła zastanego, czy matrycowy, i centralno ważony, co niby robi? Mierzy coś, nie wiem dokładnie co i jak, mało tego im bardziej zaawansowany tym mniej wiemy. Zdajemy się na przyjęcie za dobrą monetę tego co w układ/program wpisał producent, na podstawie zupełnie nie znanych nam algorytmów. I nigdy nie możemy być pewni tego jednego strzału. Sprawdza się w wielu przypadkach, ale w często głupieje i najczęściej wtedy głupieje, gdy drugiej szansy nie ma. Te wszystkie genialne pomiary iTTL, ETTL i co tam jeszcze tylko marketingowo są lepsze bo więcej w nich tajemniczego nie zrozumiałego bełkotu, niż rzeczywistego udoskonalenia. Nie masz zadnej sensownej kontroli nad procesem naswietlania, Mam najbardziej sensowną. Komputer między uszami, który z bagażem 30 letnich danych o warunkach i potrzebnych parametrach, znacznie celniej trafia. nie wiesz nawet w co wycelowany jest swiatlomierz, a rozwarcie stozka z ktorego zbierane jest swiatlo jest stale, niezalezne od ustawionej przez ciebie ogniskowej. A najczesciej to rozwarcie tego stoska jest zreszta fotografowi nawet nieznane. Nie ma takiej potrzeby. To panocku, tak SREDNIO dziala, wim co mowie, ja takiej wlasnie lampy uzywam. :-) Gdybym nie używał takich lamp, gdybym nie używał ich bardzo długo, gdybym nie miał przykrych niespodzianek z nowoczesną techniką, to bym tego nie pisał. Wiem co mówię. Jesli Twoja lampa dzialjaca "przez szklo" jest do tego stopnia dupna ze sprawdza sie gorzej niz tyrystorowa to ja spusc w kiblu i kup dzialajaca. :-) Nie ma takiej potrzeby. Lampy używa się w specyficznych sytuacjach. Włączając mojego młotka w konkretnej sytuacji wiem co muszę na niej nastawić. A w przypadku podłączenia jej z dowolną lustrzanką cyfrową, wystarczy mi jedno próbne zdjęcie, żeby wiedzieć wszystko co się może wydarzyć w tych konkretnych warunkach. Michal Kukula |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 2 Sty 2009 17:52:46 Bardzo istotną wadą
jest nie możność podłączenia właśnie nie systemowych ^^^^^^^^^^^ lamp.
E tam. [...] Wiem, że są. Ale to kolejny klamot, mała pierdoła, zmniejsza stabilność samej
lampy itp. To ustal najpierw sam ze sobą czy się da :], bo zwyczajnie masz chęć pomarudzić a naciągasz argumenty aż materiał trzeszczy. "Oryginalna" przejściówka za 350 zł może być argumentem przeciw, to prawda. Ale owe "zastępcze"? [...] Piszesz o pomiarze światła w *cyfrze* czy w *lustrzankach*?
;) Piszę o pomiarze światła TTL flesz, w nowoczesnych lustrzankach cyfrowych. Chwilowo się nie odniosę, zaaplikuję sobie parę "pikselozowych" testów przy jakiejś okazji, to się okaże. Jak chodzi o "automatykę lampy" to owszem, mam, ale jedyne zastosowanie które znajdowałem, to wyłączanie tejże automatyki. I ubolewałem za każdym razem że nie dopilnowałem, aby (zamiast tej automatyki) lampa miała "normalny" manual (z możliwością nastawiania energii). Lampy używałem niemal wyłącznie "od sufitu", dla wyjaśnienia. Używane razem z hybrydą KM A200, do której również mam lampę "systemową", i siakoś nie przyuważyłem kompletu wad który Ci przy lustrzankach wyłaziły ;) pzdr, Gotfryd |
| michqq
|
Posted: 2 Sty 2009 19:47:03 A pomiar TTL obojętne czy flesz, czy światła zastanego, czy matrycowy,
i centralno ważony, co niby robi? Mierzy ta scene, ktora jest zlapana w obiektyw! W przypadku obiektywa szerokokatnego lapie szerzej, w przypadku waskokatnego weziej. A swiatlomierz tyrystorowy wbudowany w lampe mierzy swiatlo ze stozka rozwarcia niewiadomojakiego, niezaleznego od ogniskowej, co szczegolnie boli we wspolczesnych megazumach, ja na swoim aparacie moge ustawiac od ekwiwalentu 28mm do ekwiwalentu 300mm, wez nie rob se jaj, ze istnieje uniwersalny stozek swiatlomierza ktory mi posluzy dla calego zakresa. No chyba ze spot. Ale przy spocie z kolei chcialbym wiedziec w co celuje. Swiatlomierz wbudowany w lampe mi tego nie daje. No nie wiem jak tu argumentowac, wyzszosc jednego nad drugim jest oczywista... Te wszystkie genialne pomiary iTTL, ETTL i co tam jeszcze tylko
marketingowo są lepsze bo więcej w nich tajemniczego nie zrozumiałego bełkotu, niż rzeczywistego udoskonalenia. No czekaj, ale zapomnijmy o cyfrze. Serio nie rozumiesz na czym polega roznica pomiedzy pomiarem z lampy tyrystorowej a pomiarem TTL? Ja nie pytam tu o eTTL, ADI ani iTTL, pytam o normalny _kliszowy_ TTL, ktory sie stosuje w normalnych kliszowych aparatach? Lampy używa się w specyficznych sytuacjach. Włączając mojego młotka w
konkretnej sytuacji wiem co muszę na niej nastawić. A w przypadku podłączenia jej z dowolną lustrzanką cyfrową, wystarczy mi jedno próbne zdjęcie, żeby wiedzieć wszystko co się może wydarzyć w tych konkretnych warunkach. No i co z tego - jak moge zrobic probne zdjecie lub dwa, to tez sobie radze z cyfrowka i lampa tyrystorowa, wcale przy tym nie uwazajac ze jest to cos niezwyklego czym sie nalezy specjalnie chwalic. Tym mi nie zaimponujesz, niestety. No nigdy bym nie przypuscil ze mozna nie rozumiec na czym polega roznica miedzy TTL a zewnetrznym swiatlomierzem. Zenit-E mial jeszcze selenowego zewnetrznego swiatlomierza, ale juz Zenit-TTL czy Zenit-12 mial swiatlomierz TTLowy, wez nie opowiadaj ze to jest jakis hajtech dla mieczakow ktorzy nie radza se z naswietlaniem. Mierzy coś, nie wiem dokładnie co i jak, mało tego im bardziej
zaawansowany tym mniej wiemy. Wiadomo co mierzy jesli ustawisz spot albo matrycowo - nie wydziwiaj. Gdybym nie używał takich lamp, gdybym nie używał ich bardzo długo,
gdybym nie miał przykrych niespodzianek z nowoczesną techniką, to bym tego nie pisał. Jak TTL to dla ciebie nowoczesna technika ktora jest nie do opanowania, to ja juz panu dziekuje, toz w Zenitach TTL pojawil sie byl gdzies od polowy lat 70tych. Michal Kukula |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 2 Sty 2009 20:04:43 Jak TTL to dla ciebie nowoczesna technika ktora jest nie do opanowania, to ja juz panu dziekuje, toz w Zenitach TTL pojawil sie byl gdzies od polowy lat 70tych. Tyle. że TTL do ekspozycji to nie to samo, co TTL przy błysku... |
| JA
|
Posted: 2 Sty 2009 23:56:10 bla bla bla. Jak TTL to dla ciebie nowoczesna technika ktora jest nie do opanowania, to ja juz panu dziekuje, toz w Zenitach TTL pojawil sie byl gdzies od polowy lat 70tych. Michal Kukula Pozwolisz, że zacytuję sam siebie, bo najwyraźniej nie nie wiesz od czego zaczęła się ta część wątku. [...] Bardzo istotną wadą jest nie możność podłączenia właśnie nie
systemowych lamp. W cyfrze wbrew pozorom i całemu zaawansowaniu technicznemu korpusów i współpracujących z nimi lamp jakość-poprawność naświetlenia jest na znacznie niższym poziomie niż w starych lampach z automatyką tyrystorową, które w wielu przypadkach sprawują się znacznie lepiej. [...] Nie wiem czy zauważyłeś, że nie pisałem o TTL flesz w kliszakach, nie pisałem też że TTL flesz w cyfrach nie działa. Napisałem wyraźnie, że w wielu przypadkach automatyka tyrystorowa sprawuje się znacznie lepiej. |
| Mikolaj Machowski
|
Posted: 5 Sty 2009 15:18:01 dominik napisał: Dlaczego luster? Rynek kompaktów jest znacznie większy.
Dlatego, że jak na razie to rynek luster FF jest nieporównanie większy od rynku kompaktów FF. A rynek luster jest nieporównywalnie mniejsze od rynku wszystkich kompaktów. Jak najbardziej porównywalny: 14x mniejszy. m. |
|
Aparaty cyfrowe - cyfrówki, w ostatnich latach szturmem podbiły nasze strzechy. W zalewie modeli, nowych technologii i oznaczeń, jak ciężko wybrać wymarzony aparat, wie nie jeden.
Dyskusja o aparatach, jakie wybrać a z jakich zrezygnować. Co zrobić by zdjęcia można było nazwać perełkami, co zrobić gdy coś nie wychodzi a powinno..
Na te inne pytania na pewno znajdziesz tutaj odpowiedź, wystarczy poszukać... Czas ładowania strony (sek.): 0.593 miniBB.net © 2001-2010 |Polityka Prywatności °infobi °multilan °virtuti militari °ogłoszenia °dzierżoniowski webarticles
|